Śląsk Wrocław przegrał na własnym boisku z Wisłą Kraków 0-1. Gola w 89. minucie meczu zdobył Zdenek Ondrasek. Wrocławianie mieli wiele dogodnych sytuacji do strzelenia gola, ale strzały odbijały się od słupków i poprzeczki. Szczęście sprzyjało Wiśle, która prezentowała się zdecydowanie gorzej, niż Śląsk.

Początek spotkania to nieśmiałe ataki z obu stron. Próbował Marcin Robak (jego został strzał zablokowany) oraz Rafał Boguski, który posłał piłkę z dystansu wprost w ręce Jakuba Słowika. O chaotycznej grze w środku pola i serii niecelnych podań, kibice zapomnieli dopiero w 21. minucie. Dośrodkowanie z lewej strony Arkadiusza Piecha zostało przecięte przez Macieja Sadloka. Piłka odbita od obrońcy Wisły uderzyła w słupek bramki Mateusza Lisa. Kilka minut później Robak umiejętnie zagarnął piłkę i wbiegł w pole karne, ale krakowscy defensorzy nie dopuścili go oddania groźnego strzału. Śląsk miał kilka dobrych sytuacji, ale czujni przeciwnicy umiejętnie blokowali strzały. Ostatnie minuty pierwszej połowy należały do Śląska. Minimalnie mylił się Piech, a Mateusz Cholewiak, strzelał celnie, ale w środek bramki. Pierwsza odsłona meczu była senna, co mogło dziwić, patrząc na tabelę Ekstraklasy. Wisła walczyła bowiem o dołączenie do czołówki, a Śląsk o przerwanie serii pięciu meczów bez zwycięstwa.

Druga połowa zaczęła się od mocnego akcentu Śląska. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, do piłki dopadł Cholewiak, który oddał mocny strzał po ziemi. Piłkę odbił jednak bramkarz Wisły. Chwilę później z kilku metrów chybił Robak, a z dużej odległości próbował Cholewiak. Wisła była jeszcze myślami w szatni, z czego chcieli skorzystać gospodarze. W 51. minucie sam na sam z Lisem był Piech. Piłka odbita od bramkarza gości, znalazła się pod nogami Roberta Picha. Strzał Słowaka wybił z linii Marcin Wasilewski. Śląsk wyraźnie przejął inicjatywę, oddając kolejne celne strzały. Krakowianie mieli jednak dużo szczęścia. W 84. minucie po dośrodkowaniu Farshada, piłkę w słupek posłał głową Mateusz Radecki. Niewykorzystywane sytuacje lubią się mścić. Po rzucie wolnym Jakuba Bartowskiego i nieumiejętnym wybiciu Damiana Gąski, w 88. minucie piłkę w siatce umieścił Zdenek Ondrasek. Niewidoczny na boisku Czech, doskonale zamieszanie w polu karnym. W odpowiedzi Śląsk i Farshad. Irańczyk oddał mocny strzał z ostrego kąta i piłka odbiła się od poprzeczki. Podopieczni Macieja Stolarczyka szczęśliwie dowieźli przewagę do końcowego gwizdka.

Śląsk Wrocław: Słowik – Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak – Farshad, Chrapek (75′ Pałaszewski), Łabojko (72′ Radecki), Pich (85′ Gąska) – Piech, Robak. Trener: Tadeusz Pawłowski
Wisła Kraków:Lis – Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak – Basha, Kort (64′ Halilović), Kostal (71′ Wojtkowski), Boguski – Imaz (90′ Arsenić), Ondrasek. Trener: Maciej Stolarczyk


Tekst: Marcin Obłoza
Zdjęcie: Ola Sopuch
Galeria: Wojciech Węgiel