Śląsk wciąż nie przegrywa z Lechem

Remisem z Lechem Poznań zakończyła się inauguracja Ekstraklasy we Wrocławiu. Najbliżej strzelenia bramki dla Śląska był pod koniec pierwszej połowy Łukasz Madej. To szósty mecz z rzędu w stolicy Dolnego Śląska, w którym gospodarze nie przegrali z drużyną z Wielkopolski.

To było spotkanie drużyn, które ubiegłego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. Jan Urban ustawił zespół ofensywnie z dwoma napastnikami (Marcinem Robakiem i Nickim Bielle Nielsenem). Z kolei Mariusz Rumak ze względu na braki kadrowe ustawił jako napastnika nominalnego pomocnika – Ryotę Moriokę.

Lech zaatakował już w pierwszej minucie. Bielle Nielsen dobiegł z piłką do linii końcowej boiska i stamtąd dośrodkował na głowę Robaka. Mariusz Pawełek był jednak w pełni skoncentrowany i złapał piłkę. W 11. minucie bramkarz Śląska odbił mocny strzał Tomasza Kędziory, a próba dobitki przez Bielle Nielsena poszybowała ponad poprzeczką. W pierwszej części gry w 21. minucie dobrą okazję do zdobycia bramki miał Robak, który ponownie uderzał w piłkę głową. Nieskutecznie. W 37. minucie Bielle Nielsen w sytuacji sam na sam z Pawełkiem miał znakomitą okazję, ale trafił w słupek. To była najlepsza okazja Lecha do zdobycia bramki.

Śląsk atakował jednak większość strzałów, które zapisano w statystykach było z dystansu. Na najlepszą okazję trzeba było czekać do 44. minuty. Wtedy przypomniał o swoich wysokich umiejętnościach Łukasz Madej. Pomocnik Śląsk uderzył z lewej strony z 20 metrów w tzw. długi róg bramki, a Jasmin Burić obronił ze sporym trudem.

– Już myślałem, że jest w bramce – przyznał w przerwie Madej.

Po przerwie niewiele się zmieniło, a gra jeszcze bardziej się uspokoiła. W 50. minucie Morioka uderzył tuż zza linii pola karnego… ale obok bramki. W 51. minucie bardzo aktywny Peter Grajciar ponownie uderzał, ale niestety znów się nie udało. W 73. minucie Grajciar dośrodkował do Morioki, ale Japończyk będąc w znakomitej sytuacji nie trafił w piłkę.

W doliczonym czasie gry celnym strzałem popisał się wreszcie Morioka, ale Burić obronił. Mecz skończył się bezbramkowym remisem.

– Jak na początek ligi to był trudny mecz. Mój zespół z tygodnia na tydzień będzie coraz lepiej wyglądał – podsumował Mariusz Rumak, trener Śląska.

W spotkaniu inaugurującym sezon 2016/17 (81. sezon) Wisła Płock pokonała u siebie Lechię Gdańsk 2:1 (1:1). Bramki dla beniaminka zdobyli: Przemysław Szymiński (23′) i Dominik Furman (77′ z karnego). Dla gdańszczan były piłkarz Śląska – Marco Paixao (15′).

*

W 2. kolejce Śląsk w sobotę – 23 lipca (o godz. 20.30) zagra w Warszawie z Legią.

*


PEŁNA GALERIA [PRZEJDŹ]


*

ŚLĄSK WROCŁAW – LECH POZNAŃ 0:0

Śląsk Wrocław: Pawełek – Zieliński, Dwali, Celeban, Augusto – Madej, Kokoszka, Goncalves (73′ Stejepanović), Grajciar (77′ Idzik), Alvarinho (89′ Dankowski) – Morioka. Trener: Mariusz Rumak

Lech Poznań: Burić – Kędziora, Arajuuri, Wilusz, Gumny – Formella (90′ Jóźwiak), Tetteh, Trałka, Gajos (84′ Kownacki) – Robak, Bielle Nielsen (75′ Majewski). Trener: Jan Urban

Żółte kartki: Alvarinho

Sędzia: Bartosz Frankowski

 

Autor | Daniel E. Groszewski

  • Zdjęcie | Wojciech Węgiel