Pasjonujące widowisko trwające 45 minut, niesłychane zwroty akcji, w końcu genialny Norbert Kulon. Koszykarski Śląsk po zwycięstwie w czwartym spotkaniu finałowym przeciwko Stali Ostrów 73:69 awansował do I ligi!

Ten sezon należał do Śląska / fot. Luiza Różycka (wks-slask.pl)
Adrian Mroczek-Truskowski i Radosław Hyży z Pucharem / fot. Luiza Różycka (wks-slask.pl)

Jeszcze na minutę przed upływem regulaminowego czasu gry ekipa Rafała Kalwasińskiego przegrywała 55:58, a na linii rzutów osobistych stawał Marcin Kowalski. Rzucający Śląska trafił pierwszy rzut, lecz przy drugim piłka wyślizgnęła mu się z dłoni, a sędziowie orzekli stratę. „Stalówka” miała więc przed sobą akcję w ataku oraz 2 oczka przewagi.

Gdy na 29 sekund przed końcową syreną spod samego kosza pomylił się Łukasz Olejnik, wiadomo było, że Śląsk będzie miał okazję na doprowadzenie do remisu. Wówczas piłkę wziął w swoje ręce Norbert Kulon, który popędził na kosz przeciwnika. Minął Mariusza Matczaka i w podkoszowym tłoku, w pełnym biegu oddał celny rzut dający „Trójkolorowym” upragniony remis. Stal miała jeszcze szansę na oddanie zwycięskiego rzutu, lecz najlepszy strzelec ostrowian Mariusz Matczak nie trafił rzutu z półdystansu.

Dogrywka nie rozpoczęła się dla wrocławian najlepiej, bo rozgrywający Stali przeprowadził skuteczną akcję trzypunktową. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce ponownie wziął starszy z braci Kulonów. Wychowanek Śląska w krytycznym momencie zdobył 2 oczka, a następnie po jego rzucie efektowną dobitkę zaliczył Mirosław Łopatka. Kulon jednak dopiero się rozkręcał.

Od stanu 63:62 dla Stali Norbert Kulon zdobył 7 punktów z rzędu w pojedynkę dobijając ostrowskich koszykarzy. -Wiedziałem, że Mariusz Matczak ma 4 faule, i choć jest świetnie dysponowany w ataku, w obronie nie istnieje – starałem się to zatem wykorzystać. Trafiłem pierwszy rzut, potem drugi i natychmiast poczułem się pewniej. Bardzo mnie to podbudowało, zacząłem być w gazie – tłumaczył bohater Wojskowych.

– „Młody” pokazał wielki charakter. Ktoś, kto rozpoczyna zawody z ławki rezerwowych, wcześniej za wiele nie gra a mimo to bierze na siebie odpowiedzialność w takim meczu, na takim terenie, w takim momencie musi mieć „potworne jaja” – gratulował „Norbiemu” kapitan Śląska Adrian Mroczek-Truskowski. – Cieszy to tym bardziej, że „Norbi” jest wychowankiem Śląska z krwi i kości – kończy.

– Wiedziałem, że na starszych zawodnikach ciąży wielka presja, zauważyłem, że Radkowi nie idzie. Może mam dar uaktywniania się w decydujących momentach, bo jakoś nie czuję wtedy presji – zastanawia się popularny „Norbi”.

Koszykarze Śląska choć ponownie nie rozpoczęli tego meczu dobrze (przegrywali już 3:11) szybko potrafili się podnieść. Prowadzenie objęli już pod koniec pierwszych dziesięciu minut meczu i to oni dyktowali warunki gry przez pierwszych 30 minut spotkania.

"Szufla" był jednym z bohaterów ostatniego, zwycięskiego spotkania ze Stalą. Zdobył w nim 18 punktów i panował na obu "deskach" / fot. Luiza Różycka (wks-slask.pl)

Oprócz Norberta Kulona bohaterem zespołu wrocławskiego był bez wątpienia Mirosław Łopatka. 35-letni środkowy całkowicie opanował grę na obu tablicach (17 zbiórek) oraz na atakowanej części boiska (18 punktów).

– Mirek poczuł klimat fazy play-off . Był niesłychanie zmotywowany.  Tym meczem – najważniejszym meczem, który absolutnie zdominował – zamknął usta wszystkim krytykom – stwierdził Mroczek-Truskowski.

Czwartym meczem wielkiego finału koszykarze Śląska zakończyli sezon 2011/12, w którym wywalczyli m.in. Puchar Polskiego Związku Koszykówki oraz przede wszystkim awansowali do rozgrywek I ligi.

– Jestem z tego roku bardzo zadowolony. Czasami miałem chwile zwątpienia, zwłaszcza gdy nie dostawałem tylu minut na parkiecie, ile bym sobie życzył, lecz mimo wszystko zebrałem mnóstwo cennego doświadczenia, z którego będę czerpał w przyszłości. Będę ten sezon wspominał wyjątkowo, bo mieliśmy wspólnie ogromną liczbę pięknych momentów. Jestem za to wdzięczny trenerowi oraz kolego z zespołu – zakończył Norbert Kulon.

Stal Ostrów Wlkp. – WKS Śląsk Wrocław 69:73 (17:21, 17:18, 14:9, 10:10, d. 11:15)

Punkty dla Stali: Matczak 30, Olejnik 16, Dryjański 9, Zębski 4, Dymała 4, Kałowski 3, Cielebąk 3, Sierański

Punkty dla Śląska: Łopatka 18, N. Kulon 17, M. Kowalski 9, Hyży 8, Mroczek-Truskowski 7, Glapiński 6, Bodziński 4, Grygiel 4, Płatek, Leszczyński

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRegularne lanie
Następny artykułVII Turniej o Puchar Osiedla Nowy Dwór
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.