VIII kolejka mecz na szczycie pomiędzy trzecią a drugą drużyną ekstraklasy. Na Oporowskiej Śląsk Wrocław podejmował Lecha Poznań. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 po bramkach Celebana, Madeja oraz Diaza dla gospodarzy, honorowego gola dla gości strzelił Rudniev.

 

fot: Krystyna Pączkowska (slaskwroclaw.pl)

Spotkanie rozpoczęli goście. Od pierwszych minut widać było,  że oba zespoły będą walczyły o 3 punkty. Wynik spotkania otworzył w 12 minucie  Piotr Celeban, który strzelił bramkę w niecodzienny sposób – brzuchem. Kapitan WKS-u Sebastian Mila świetnie zagrał w pole karne,  gdzie wcześniej wspomniany Piotr Celeban  kieruje piłkę do bramki Lecha. Krzysztof  Kotorowski bez szans.  Gospodarze wychodzą na prowadzenie. Odpowiedź Lecha nastąpiła w 18 minucie, gdzie po Semir Stilićw piękny podaniem obsłużył  Artioma Rudneva. Napastnik Kolejorza znalazł się w sytuacji sam na sam z Marianem Kelemanem, który trafia w poprzeczkę. Na kolejnego gola wszyscy zebrani na Oporowskiej musieli czekać do 39 minuty. Dariusz Pietrasiak z rzutu wolnego pod własną bramką zagrał przez pół boiska do Waldemara Soboty, ten wrzucił piłkę przed pole karne do wbiegającego Łukasza Madeja, który podwyższa wynik na 2:0.
W ostatnich sekundach pierwszej połowy bramkę do szatni ponownie był bliski zdobycia Artiom Rudnev. Tym razem także piłka nie znalazła drogi do bramki Wojskowych.

fot: Krystyna Pączkowska (slaskwroclaw.pl)

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Gra wciąż toczyła się głównie w środku pola. W 57 minucie spotkania bliski podwyższenia wyniki był holenderski  napastnik Johan Voskamp, którego uderzenie głową piłka o kilka centymetrów minęła bramkę gości. Szybka odpowiedź Lecha, Semir Stilic z pięciu metrów trafił w dobrze ustawionego bramkarza WKS-u po dośrodkowaniu Luisa Henriqueza. W 78. minucie błąd popełnił słabo dzisiaj dysponowany golkiper gości – Krzysztof  Kotorowski, który niefortunnie podaje piłkę  wprost pod nogi Cristiana Omara Diaza. Napastnik,  który 4 minuty wcześniej pojawił się na boisku zmieniając Johana Voskampa uderzył  z ponad 30 metrów. Piłka wpada do bramki i mamy 3:0. Honorowego gola dla przyjezdnych w 82 minucie zdobył nie kto inny jak Artiom Rudnev, który zdobył 12 bramkę w tym sezonie. Mateusz Możdżeń mocno uderzył z ostrego konta,  bramkarz gospodarzy nie zdołał wybić piłki w bok, doszedł do niej  Artiom Rudnev ustanawiając wynik spotkania na 3:1.

fot: Krystyna Pączkowska (slaskwroclaw.pl)

 


Śląsk Wrocław – Lech Poznań  3:1 (2:0)


Śląsk:
 
Kelemen – Celeban, Pietrasiak, Socha, Pietrasiak, Elsner, Sztylka(46′ Dudek), Mila(80′ Cetnarski), Madej, Sobota, Voskamp(68 Diaz).
Lech:
Kotorowski –Kamiński, Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Henriquez, Tonew(57′ Wilk), Injac, Murawski(78′ Możdżeń), Kriwiec, Stilić, Rudnev.

1:0 – 13′ Celeban
2:0 – 38′ Madej
3:0 – 72′ Diaz
3:1 – 81′ Rudnev

Widzów: 8 200.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

 

(Wojciech Węgiel)