Plan minimum wykonany – niestracona bramka u siebie. Pierwsze spotkanie w  III rundzie eliminacji do ligi europejskiej między Śląskiem Wrocław a Lokomotiwem Sofia zakończyło się wynikiem 0:0.

 

 

fot. Krystyna Pączkowska (slaskwroclaw.pl)

 

Okazji nie brakowało, aby zwycięsko zakończyć to spotkanie. Pierwszą okazje dla WKS-u miał  Piotr Celeban, który w piękny sposób przeszedł 2 zawodników gości, by na koniec niepotrzebnie podać piłkę do źle ustawionego do Piotra Ćwielonga, który strzelił lekko wprost w Valentina Galeva.
W 20 minucie pięknym podaniem Sebastian Mila obsłużył  Cristiana Diaza, który minimalnie strzelił obok bramki. Zawodnicy z Sofii w pierwszej połowie odpowiedzieli tylko jedną szybką kontrą, gdzie po uderzeniu Rumena Goranowa piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką golkipera wojskowych – Mariana Kelemena.
Druga połowa też toczyła się pod dyktando drużyny z Wrocławia, ale nie moc strzelecka trwała dalej. W 52 minucie po ładnym zagraniu Waldemara Soboty wzdłuż linii bramkowej Piotr Ćwielong z najbliższej odległości nie skierował piłki do siatki. W kolejnej sytuacji pomocnik Śląska Wrocław zamiast wykończyć akcję strzałem na bramkę niepotrzebnie podawał do Johana Voskampa. Blisko strzelenia bramki był także kapitan WKS-u Sebastian Mila, który minimalnie nie trafił w światło bramki gości.

 

Na konferencji po meczowej szkoleniowiec Śląska Wrocław – Orest Lenczyk nie był zadowolony z wyniku spotkania:
Uważam, że nikt kto był ze strony Śląska na meczu nie jest zadowolony z wyniku, choć rywal na pewno był zadowolony. Bardzo nam zależało by dzisiaj zdobyć bramkę, a z tyłu by jej nie stracić. Piłka nożna polega na tym by stwarzać sytuacji i strzelać, a nam udało się to tylko do połowy, ponieważ były tylko sytuacje. ”

W lepszym humorze był trener Lokomotiwu Sofia – Diyan Petkov , który zaznaczył na początku:
„Jestem zadowolony z wyniku, natomiast z gry byłem tylko w określonych momentach. Uważam, że nasza drużyna ma takie same szanse na awans jak Śląsk i postaramy się te szanse wykorzystać. Mam nadzieje, że w Sofii zagramy swobodniej. Choć naszym atutem będzie własne boisko, to trzeba pamiętać, że nasi zawodnicy nie maja doświadczenia w rozgrywkach pucharowych. Dziś zabrakło w naszym składzie sześciu graczy, którzy występowali wcześniej w meczach pucharowych. W Sofii będziemy grać na tyle, na ile pozwoli nam przeciwnik. Jak wspominałem wczoraj, faworytem jest Śląsk. Z całą pewnością postaramy się zagrać bardziej twardo i zdecydowanie.”

 

Śląsk Wrocław – Lokomotiw Sofia 0:0


Śląsk Wrocław:
Marian Kelemen, Piotr Celeban, Dariusz Pietrasiak, Marek Wasiluk, Amir Spahić, Waldemar Sobota(83 Marek Ganczarczyk), Mateusz Cetnarski, Rok Elsner, Sebastian Mila, Piotr Ćwielong(69 Sebastian Dudek), Cristian Diaz (53 Johan Voskamp)

Lokomotiw Sofia:  Valentin Galev, Darko Savić(69 Vladislav Romanov), Milen Lahchev, Yordan Varbanov, Kristian Dobrev, Rumen Goranov, Vasil Velev (65 Marcho Dafchev), Ivo Ivanov, Atanas Atanasov, Iskren Pisarov, Preslav Yordanov (82 Mirza Mesić)

Żółte kartki: 52 Ivo Ivanov, 88 Iskren Pisarov  (Lokomotiw Sofia),  88 Amir Spahić (Śląsk Wrocław)

Sędziował: Mauro Bergonzi (Włochy)

Widzów: 7000

 

fot. Krystyna Pączkowska (slaskwroclaw.pl)

Spotkanie rewanżowe odbędzie się w czwartek, 4 sierpnia w Sofii –  o godz. 19:30 (polskiego czasu)

(wu-wu)