Śląsk Wrocław zremisował w Bielsku-Białej z Podbeskidziem 1:1 w spotkaniu 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Gola dla mistrzów Polski zdobył Waldemar Sobota.

slaskwroclaw.pl

Mecz z Podbeskidziem był debiutem dla czeskiego szkoleniowca Śląska Wrocław Stanislava Levego. Nowy trener mistrzów Polski musiał dokonać pierwszej wymuszonej zmiany już w szóstej minucie. Cristian Diaz doznał kontuzji, która uniemożliwiła mu dalszy występ w piątkowym starciu, a jego miejsce zajął Johan Voskamp. Kilka chwil później wrocławianie cieszyli się z objęcia prowadzenia. Na indywidualny rajd zdecydował się Waldemar Sobota, mijał kolejnych rywali niczym tyczki i precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Już w 7. minucie przyjezdni prowadzili 1:0.

W pierwszej połowie Śląsk miał jeszcze kilka dogodnych okazji do podwyższenia wyniku, ale albo brakowało skuteczności albo szczęścia. W 40. minucie potężnym strzałem z dystansu popisał się Sylwester Patejuk, lecz piłka tylko zatrzymała się na poprzeczce. Do przerwy mistrzowie Polski wygrywali na wyjeździe z Podbeskidziem 1:0 i byli na najlepszej drodze do odniesienia trzeciego w tym sezonie ligowego zwycięstwa.

Po zmianie stron miejscowi zaczęli nieco odważniej atakować. Efektem ich akcji był wyrównujący gol w 56. minucie. Sławomir Cienciała po błędzie jednego z piłkarzy Śląska dośrodkował z prawego skrzydła, jednak jego zagranie wydawało się w pierwszej chwili zbyt głębokie. Niemniej z linii końcowej w kierunku środka pola karnego piłkę głową zgrał Krzysztof Król, a niepilnowany Kamil Adamek wpakował futbolówkę do bramki.

Wrocławianie po stracie gola wciąż przeważali, jednak nie potrafili jej przełożyć na stworzenie zagrożenia pod bramką Górali. Pojedyncze strzały Przemysława Kaźmierczaka czy Dalibora Stevanovicia były celne, ale zbyt lekkie, by mogły zaskoczyć Richarda Zajaca.

Ostatni kwadrans mistrzowie Polski grali w przewadze. Najpierw w 76. minucie drugi żółty kartonik obejrzał Juraj Dancik, a chwilę potem jego los podzielił Fabian Pawela. Niestety wrocławianie nie potrafili wykorzystać tej przewagi i mimo że właściwie nie schodzili z połowy rywala, nie zdobyli drugiego gola. Najbliżej pokonania bramkarza Podbeskidzia był Rok Elsner, jednak piłka po jego strzale przewrotką trafiła w poprzeczkę. Ostatecznie Śląsk zremisował na wyjeździe z bielszczanami 1:1.

slaskwroclaw.pl

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)

Bramki: Adamek 56 – Sobota 7

Podbeskidzie: Zajac – Król, Dancik, Piter-Bucko, Cieniała, Ziajka (74 Malinowski), Łatka, Nather (46 Cohen), Szczęsny (55 Adamek), Pawela, Demjan.
Śląsk: Kelemen – Kowalczyk, Grodzicki, Jodłowiec, Spahić, Elsner (87 Ł.Gikiewicz), Kaźmierczak, Patejuk, Stevanović (84 Ćwielong), Sobota, Diaz (6 Voskamp).

żółte kartki: Dancik, Pawela, Piter-Bucko, Król – Jodłowiec, Voskamp, Ćwielong, Spahić.
czerwona kartka: Dancik (77, Podbeskidzie, za drugą żółtą), Pawela (81, Podbeskidzie, za drugą żółtą)
sędzia: Paweł Gil.

 

(slaskwroclaw.pl)