Wrocławski klub po dobrej passie trzech zwycięstw, przegrał z Legią Warszawa 0:1. Śląsk został zweryfikowany przez mistrza Polski i nie wypadł najlepiej. Goście stworzyli sobie kilka sytuacji, ale gospodarzy od utraty kolejnych bramek ratował Jakub Słowik.

Mecz z mistrzem Polski zawsze wzbudza szczególne zainteresowanie. Tak było i tym razem. Na trybunach pojawiło się ponad 20 tysięcy kibiców, jednak część z nich mogła być rozczarowana sportowym widowiskiem, jakie stworzył Śląsk. Wrocławianie w pierwszej połowie całkowicie pozwolili zdominować się przyjezdnym. Legioniści stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji, jednak bramkę zdobyli dopiero w 34. minucie. Wcześniej Trójkolorowych przed utratą gola ratował jedynie Jakub Słowik.

Jeśli chodzi o bramkę dla przeciwnika, to mogłem lepiej zachować się przy strzale Szymańskiego. Jestem ambitnym zawodnikiem i będę na pewno oglądał powtórki na video. Ta piłka tak nieszczęśliwie odbiła się od słupka, a później trafiła pod nogi Cafu. Zabrakło też trochę asekuracji przy jego uderzeniu. Ogólnie jest duży niedosyt, bo po dwóch zwycięstwach planowaliśmy zgarnąć komplet również w meczu przeciwko Legii Warszawa – mówi bramkarz Śląska.

Po przerwie wrocławianie wyszli na boisko zmotywowani. Niestety trwało to tylko kilka minut, bo później Arkadiusz Piech otrzymał czerwoną kartkę za faul na Arturze Jędrzejczyku. Zawodnik wyraził swoją opinię na temat decyzji sędziego w ekspresyjny sposób. Co ciekawe, to dopiero jego druga czerwona kartka w karierze.


Szkoda, że Arek dostał czerwoną kartkę. Uważam, że gdybyśmy nie grali w osłabieniu, to moglibyśmy pokusić się dziś o remis – mówi Mateusz Cholewiak, zawodnik WKS-u.

Paradoksalnie, Śląsk wyglądał lepiej właśnie po zejściu Piecha. Starał się jeszcze strzelić bramkę kontaktową, jednak Legia nie pozwalała gospodarzom na zbyt wiele. Mimo że sama nie grała tak, jak w pierwszej połowie, to wystarczyło, aby zdobyć komplet punktów we Wrocławiu.

Robiliśmy swoje i zdominowaliśmy rywala. Byliśmy bardzo zmotywowani na boisku, żeby jak najszybciej objąć prowadzenie. Poza tym uważam, że przeważyła jakość piłkarska i dzięki temu zdominowaliśmy rywala – mówi Szymon Szymański, zawodnik Legii Warszawa.

Mecz z Legią pokazał, że Śląsk długo będzie musiał pracować jeszcze, aby ustabilizować formę. Wygrane z Piastem i Jagiellonią cieszą, jednak aby być w górnej ósemce, Trójkolorowi powinni zdobywać punkty w każdym spotkaniu. Teraz czas na przerwę reprezentacyjną, po której wrocławianie zagrają z Arką Gdynia.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ola Sopuch