Śledzik, karnawał, parady i Tłusty Wtorek

Chodzi oczywiście o ostatni dzień karnawału – wtorek, który wypada nam dzisiaj, dzień przed środą popielcową. W naszej kulturze nazywany też Ostatkami i Zapustami (ludowy Mięsopust, w gwarze śląskiej Kozelek, w gwarze wielkopolskiej Koziołek lub Podkoziołek, a w krakowskiej Combrzenie).

Tradycja to coś co nas określa. Postanowiliśmy się jej przyjrzeć. Dlaczego Ostatki? Bo w tym czasie urządza się ostatnie huczne zabawy, przed rozpoczynającym się Wielkim Postem. Tak było przez wieki. Stoły uginały się pod jedzeniem, bo w Wigilię postu po raz ostatni można było sobie pozwolić na wiele. Później uczciwie poszczono. Przez 40 dni.

Ostatki w przeciwieństwie do Śledzika odnoszą się nie tylko do ostatniego dnia karnawału, ale do całego okresu między Tłustym Czwartkiem a Środą Popielcową. W tym układzie dni są zbieżne z karnawałem w Rio, który rozpoczyna się w piątek, trwa pięć dni i kończy w Środę Popielcową rano. Ten karnawał jest obecnie największym festynem świata, ale nie jedynym. Podobne odbywają się w wielu miastach na całym świecie. Słynne są te w Nowym Orleanie i Sydney. U nas głośno było wczoraj o dużej ulicznej paradzie w Duesseldorfie (ze względu na jedną z platform, na której znalazła się Płacząca kobieta – Polska leżąca u stóp prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego). Te festyny nazywa się też Mardi Grad. W kulturze anglosaskiej istnieją też inne określenia. Dzień ten znany jest pod nazwami: Pancake Tuesday, czyli naleśnikowy wtorek lub Shrove Tuesday. Oczywiście jak wskazuje nazwa zamiast pączków wcina się tam naleśniki. W Szwecji królują semle, czyli ciastko z bułki pszennej ze słodkim nadzieniem, bitą śmietaną. Z kolei w Danii i Islandii niezwykle hucznie obchodzony jest przede wszystkim ostatni poniedziałek karnawału (odpowiednio zwany Fastelavn i Bolludagur).

Warto więc nie zapominać o nazwie Śledzik, bo ona nas wyróżnia. A od czego się wzięła? Bywalcy hucznych biesiad twierdzą, że od powiedzenia: „rybka lubi pływać”. Prawda jest jednak inna. Dzisiaj żegnając karnawał witamy też po prostu postnego śledzia.

 

Autor | Daniel E. Groszewski

  • Ilustracja: „Walka karnawału z postem” Pietera Bruegela Starszego (1559).