Koszykarki Arkadiusza Rusina w 5. meczu finałowym rozgromiły na własnym parkiecie Wisłę Can-Pack Kraków i sięgnęły po upragniony tytuł mistrzyń Polski. To drugi tytuł w historii klubu. Poprzedni zdobyto dokładnie 30 lat temu!

Przypomnijmy, że pierwsze dwa finałowe spotkania we Wrocławiu wygrała Ślęza. Potem rywalizacja przeniosła się do Krakowa, gdzie górą była Wisła Can-Pack. Środowe spotkanie lepiej rozpoczęły przejezdne. Wrocławianki nie na długo oddały pole. Na prowadzenie wyszły już od stanu 6:5 i nie oddały go już do końca spotkania. Spora w tym zasługa Marissy Kastanek, której rzut równo z końcową syreną ustalił wynik pierwszej połowy na 44:29. Po zmienia stron Amerykanka kontynuowała dobrą passę. Po 3. kwarcie wrocławianki prowadziły 64:43 i stało się jasne, że ten tytuł zostanie we Wrocławiu. Ostatecznie Kastanek zdobyła 24 punkty, Sharnee Zoll triple-double (12 punktów, 10 zbiórek, 14 asyst) i wrocławianki wygrały 80:53.

– Pierwsza kwarta bardzo skuteczna w wykonaniu obu zespołów. My tę skuteczność utrzymaliśmy przez całe spotkanie – podsumował Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy.

 


Ślęza Wrocław – Wisła Can-Pack Kraków 80:53


Autor: Daniel E. Groszewski
Zdjęcie: Piotr Zadumiński / Ślęza Wrocław