Ślęza na remis

Po porażce w sobotę, podopieczne Algirdasa Paulaskasa wzięły rewanż na swoich rywalkach dzień później i pewnie pokonały Wisłę Can-Pack. Po meczach w Krakowie mamy więc remis 1-1, rywalizacja będzie się toczyć do trzech zwycięstw.

Pierwsze spotkanie wrocławianki przegrały minimalnie, bo zaledwie dwoma punktami – 65:63. Od samego początku mecz był niezwykle wyrównany. Żadna z drużyn nie chciała popełnić błędu i było to widoczne w każdym elemencie gry. Ostatecznie na przerwę to krakowianki schodziły z jednopunktowym prowadzeniem. Kluczowa dla losów pojedynku okazała się trzecia kwarta, którą zawodniczki Wisły Can-Pack Kraków wygrały 15:9 i przed ostatnią ćwiartką osiągnęły już 10 punktów przewagi nad Ślęzą. Mimo dużej straty, wrocławianki cały czas walczyły i na minutę przed końcem doprowadziły do wyrównania, po 62. Niestety, to było wszystko, na co pozwoliły krakowianki wrocławiankom. Decydujące o zwycięstwie punkty, na dwie sekundy przed końcem, zdobyła Justyna Żurowska-Cegielska. Najlepszą zawodniczą spotkania była Yvonne Turner z Wisły Can-Pack Kraków, która zdobyła 22 punkty oraz zaliczyła po 5 zbiórek i asyst. Na wyróżnienie w szeregach Ślęzy zasłużyły Chay Shegog oraz Marisa Kastanek, które rzuciły po 12 punktów.

Sleza fot Paweł Kucharski

Drugie spotkanie to zupełnie inny przebieg gry. To przyjezdne po niemrawym początku, wyszły na wysokie prowadzenie. Koszykarki Ślęzy wygrały drugą kwartę 28:14 i w znakomitych nastrojach, prowadząc 37:28, mogły udać się do szatni na zasłużony odpoczynek. Humory na pewno dopisywały, ale nie oznaczało to ani chwili rozluźnienia. Wrocławianki po raz kolejny pokazały klasę i po 30 minutach spotkania prowadziły aż piętnastoma punktami – 57:42. Gdy wydawało się, że Ślęza ma już wszystko pod kontrolą, zawodniczki Wisły Can-Pack niespodziewanie zaczęły odrabiać straty. Świetnie w tej części spotkania spisywała się Yvonne Turner, która nie tylko rzucała punkty, ale i kierowała grą swojego zespołu. (Ostatecznie skończyła mecz z 20 punktami, 7 asystami i 5 zbiórkami.) Koszykarkom Wisły, na półtorej minuty przed końcem, udało się doprowadzić do wyrównania, po 65. Jednak do końca nie zdobyły już ani jednego oczka i to Ślęza, dzięki konsekwentnie trafianym rzutom wolnym, odniosła ważne zwycięstwo na bardzo trudnym terenie. Najlepiej w szeregach drużyny z Wrocławia spisały się Katarzyna Krężel i Egle Sulciute, które rzuciły po 13 punktów. Meczu w Krakowie dobrze nie będzie wspominać Sandra Linkeviciene. Na początku czwartej kwarty Litwinka po zderzeniu z jedną z rywalek upadła na parkiet i z wyraźnym grymasem na twarzy, opuściła boisko na noszach.

Sleza kontuzja fot Paweł Kucharski

Cieszę się, że udało się wyszarpać zwycięstwo w tym bardzo ciężkim meczu. Sobotnie spotkanie wiele nas kosztowało. Dziś przystąpiłyśmy do gry może za bardzo zestresowane i spięte. Udało się jednak wypracować przewagę i grałyśmy to, co sobie zaplanowałyśmy. Musimy zapracować, żeby nie dekoncentrować się tak, jak to miało miejsce dziś – mówi Agnieszka Kaczmarczyk, zawodniczka Ślęzy.

Wygraliśmy ten mecz, choć pozwoliliśmy rywalom dogonić się i znów była nerwowa końcówka. Dziewczyny wykazały się charakterem i wolą walki. Grały z sercem do ostatniego gwiazdka. Były zdeterminowane. Gdy Wisła postawiła obronę strefową, nie mieliśmy na nią rady. Potem strefa nam pomogła. Ten element gry wybijał z rytmu obie drużyny. Bardzo dziękuję swoim zawodniczkom, które zostawiły dziś na parkiecie wszystko. Chociaż może jeszcze nie wszystko i coś nam jeszcze zostało na następne mecze – podsumowuje Algridas Paulauskas, trener Ślęzy Wrocław.

 

Mecze numer trzy i cztery odbędą się odpowiednio w środę i czwartek, 20 i 21 kwietnia o godz. 18:30 w hali AWF na terenie Stadionu Olimpijskiego. Zapraszamy na halę, wspomóżmy nasze koszykarki.

 

I MECZ: Wisła Can-Pack Kraków – Ślęza Wrocław 65:63 (17:19, 21:18, 15:6, 12:20)

Wisła Can-Pack: Yvonne Turner 22 (3), Justyna Żurowska-Cegielska 12, Denesha Stallworth 10, Laura Nicholls 9, Cristina Ouvina 6, Agnieszka Szott-Hejmej 3 (1), Magdalena Ziętara 3 (1).

Ślęza: Marissa Kastanek 12 (3), Chay Shegog 12, Agnieszka Kaczmarczyk 10 (1), Sharnee Zoll 8, Katarzyna Krężel 7 (1), Magdalena Leciejewska 6, Sandra Linkeviciene 3 (1), Agnieszka Śnieżek 3, Egle Sulciute 2.

II MECZ: Wisła Can-Pack Kraków – Ślęza Wrocław 65:71 (14:9, 14:28, 14:20, 23:14)

Wisła Can-Pack: Yvonne Turner 20 (1), Denesha Stallworth 14, Justyna Żurowska-Cegielska 10, Laura Nicholls 10, Magdalena Ziętara 8 (2), Agnieszka Szott-Hejmej 2, Cristina Ouvina 1.

Ślęza: Egle Sulciute 13 (3), Katarzyna Krężel 13 (1), Chay Shegog 10, Marissa Kastanek 8, Agnieszka Śnieżek 8 (2), Sharnee Zoll 6, Sandra Linkeviciene 5, Agnieszka Kaczmarczyk 4, Magdalena Leciejewska 4.

 

Autor | Dominik Kołodziej

  • Zdjęcia | Paweł Kucharski / Ślęza Wrocław