Zawodniczki Arkadiusza Rusina pewnie wygrała z Sunreef Yachts Politechniką Gdańską 83:51. Kluczowa okazała się przewaga, którą zbudowały sobie w pierwszej kwarcie. Beniaminek nie był w stanie odrobić strat i musiał uznać wyższość wrocławskiego klubu.

Dla drużyny gospodarzy niedzielne spotkanie ze Ślęzą Wrocław było niezwykła chwilą, bowiem był to pierwszy mecz w historii Politechniki Gdańskiej przed własną publicznością w najwyższej klasie rozgrywkowej, czyli Energa Basket Lidze Kobiet.

Różnica doświadczenia

Od początku spotkania widać było, że Politechnika jako beniaminek ligi jest zespołem mniej doświadczonym. Wrocławianki grały pewniej w ataku i na desce oraz skutecznie w obronie. Politechnika miała natomiast duże problemy ze skutecznością (4:13). Ślęza konsekwentnie grała swoje i już po kilku minutach zdominowała rywala, budując sobie sporą przewagę (20:6). Pod koniec pierwszej kwarty Politechnika zaczęła grać lepiej i sprawiać zawodniczkom Arkadiusza Rusina więcej kłopotów w defensywie, przez co te często faulowały rywalki. Mimo tego Ślęza pewnie prowadziła 30:14.

Drugą kwartę oba zespoły zaczęły nerwowo, tracąc piłkę po błędach. Później Politechnika zaczęła odrabiać straty i bronić agresywnie, a wrocławianki miały problemy z zatrzymaniem rywalek i budowaniem akcji (34:23). Wtedy trener Ślęzy poprosił o czas i zdecydował się na zmiany. Wrocławianki wyszły wyżej w obronie, jednak rozpędzone gdańszczanki nie odstawały już od przyjezdnych. Mimo wyrównanej gry, to Ślęza czasy czas prowadziła (46:30). Po pierwszej połowie miała 15 punktów przewagi (49:34).

Rosnąca przewaga

W trzeciej kwarcie wrocławianki poprawiły grę w defensywie. Swoją postawą zmuszały zawodniczki Politechniki do błędów. Same zaś dobrze grały na desce, ale już nieco słabiej pod koszem. Wciąż jednak były skuteczne i konsekwentnie powiększały swoją przewagę (59:41). Przed ostatnią kwartą wysoko prowadziły 64:46.

Czwarta część była już tylko formalnością. Ślęza cały czas skutecznie punktowała i starała się przeszkadzać przeciwnikowi. Na cztery minuty przed końcem wrocławianki prowadziły 76:50. Dwiema trójkami w tej kwarcie popisała się Taisiia Udodenko, a jedną dorzuciła Marissa Kastanek. Ślęza była lepsza w każdym elemencie gry i zasłużenie wygrała 83:51.


Sunreef Yachts Politechnika Gdańska – Ślęza Wrocław 51:83 (14:30; 20:19; 12:15; 5:19)

Politechnika: Conwright 13, Pyka 9, Holopainen 9, Gwizdała 5, Bujniak 5, Koc 4, Szymańska 2, Strzelczyk 2, Haryńska 1, Śmietańska 1, Duszkiewicz 0, Ostrowska 0.

Ślęza: Kastanek 18, Burdick 16, Udodenko 15, Colson 14, Palenikova 10, Miletic 4, Marciniak 4, Szybała 2, Naczk 0, Dobrowolska 0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław