Wrocławski klub w 2. kolejce Energa Basket Ligi Kobiet zagra na wyjeździe z beniaminkiem ligi – Sunreef Yachts Politechniką Gdańską. Zespół wywalczył sobie awans do EBLK, jednak na inaugurację przegrał wysoko. Ślęza z kolei po udanym początku sezonu, będzie walczyć o kolejne punkty.

Sunreef Yachts Politechnika Gdańska jest beniaminem Energa Basket Ligi Kobiet, który o grę w koszykarskiej ekstraklasie w finale walczył z Panattoni Lider Pruszków. Po remisie w dwumeczu, potrzebne było spotkanie decydujące, które Pomorzanki wygrały 52:39.

Na pewno będziemy oddawać serce i walczyć o każdy centymetr parkietu od pierwszego do ostatniego gwizdka. Punkty może nam przynieść przede wszystkim twarda gra w obronie i szybka gra w ataku, dlatego z takim założeniem, a przede wszystkim wiarą w zwycięstwo będziemy grać w każdym meczu – mówi Marinna Duszkiewicz, zawodniczka Sunreef Yachts Politechniki Gdańskiej.

Po awansie w składzie gdańszczanek doszło do kilku zmian. Przede wszystkim miejsce trener Lubow Szewcowej-Knap zajął… jej mąż – Rafał Knap. Poprzednia szkoleniowiec ma zostać przy drużynie i pomagać w jej prowadzeniu. Jeśli chodzi o zawodniczki, trzon zespoły, a więc te koszykarki, który wywalczyły awans do EBLK, pozostały w kadrze. Są to: Marianna Duszkiewicz, Paulina Szymańska, Agnieszka Haryńska i Martyna Pyka. Oprócz nich w drużynie dalej grać będą zawodniczki z roczników 2000 i 2001 – Zuzanna Krupa, Aleksandra Olęcka czy Aleksandra Zmierczak. Poza nimi do zespołu dołączyły: Maegan Conwright, Emily Potter i Annika Holopainen.

Dziewczyny, które dołączyły do składu wniosły do naszej gry wiele świeżości, ale również doświadczenia. Polki mają za sobą grę w ekstraklasie, zagraniczne koszykarki mają za sobą grę na amerykańskich uczelniach i w kadrach narodowych. To na pewno daje nam impuls do ciężkich treningów i z pewnością zaowocuje w kolejnych meczach – dodaje koszykarka.

Pierwszy historyczny występ Politechniki Gdańskiej w EBLK nie należał do najbardziej udanych. Przegrały to spotkanie z Białą Gwiazdą różnicą aż 45 punktów! Należy jednak podkreślić, że drużyna borykała się z problemami zdrowotnymi niektórych koszykarek i nie była w stanie w pełni wykorzystać potencjału zawodniczek.

Inauguracja nie przebiegła pomyślnie głównie przez problemy zdrowotne aż pięciu naszych podstawowych zawodniczek. Mimo wszystko przez pierwsze dwadzieścia minut meczu pokazywałyśmy, że jesteśmy w stanie walczyć z najlepszymi. W drugiej połowie osłabienie w rotacji i mniejsze doświadczenie pokarało nas wysoką przegraną – komentuje Duszkiewicz.

Ślęza natomiast bardzo dobrze rozpoczęła sezon 2018/2019. Pewnie wygrała z Eneą AZS Poznań 91:50. Wrocławianki były skuteczne w ataku, ale co ważniejsze dla trenera Arkadiusza Rusina, bardzo dobrze zagrały w defensywie. Ich kolejnym rywalem będzie właśnie Politechnika Gdańska, czyli beniaminek ligi. Ślęza jest faworytem spotkania, jednak gdańszczanki po raz pierwszy zagrają przed własną publicznością, co może jej dodatkowo napędzać.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław