Zima dopisuje. Śnieg przestaje padać tylko na kilka godzin, po czym znów widzimy jak  świat niknie w białym puchu.  To najlepsze  chwile na zabawę z naszymi pociechami. Nie zmarnujmy tej szansy. Gdzie tylko okiem sięgnąć – biało.  To idealny czas by wyzwolić w sobie dziecko. Nie narzekajmy, że trzeba odśnieżać, nigdzie nie można zaparkować, a i z przejazdem wieloma ulicami mamy problemy. Cieszmy się ze śniegu i bawmy  razem z naszymi dziećmi. A oto kilka propozycji zimowych zabaw dla małych i tych nieco starszych wiekiem.

fot. DW

Zjazdy na workach – jeżeli nie macie pod ręką sanek, do zjazdów po śniegu można wykorzystać worki. Gruby foliowy worek, wypychamy słomą lub sianem, związujemy i możemy już zjeżdżać z górki na pazurki.

Budowanie iglo – jeżeli śniegu jest pod dostatkiem, można zbudować igloo. W tej zabawie, na pewno niezbędna będzie pomoc starszego brata lub taty. Wspólnymi siłami można zbudować wspaniały domek ze śniegu, a jeżeli będzie mróz, taki domek długo postoi i będzie miejscem wspaniałych zabaw.

Rzeźby ze śniegu– latem dzieci uwielbiają bawić się w piasku, budować zamki, robić babki itd., takie zabawy można również powtórzyć zima. Potrzebne będą wiaderka, łopatki, grabki, foremki. Zaproponujcie zbudowanie zamku, rzeźbienie w śniegu ulubionej postaci, zwierzątka.

Śniegowy trop – robimy ślady na śniegu, a dzieci muszą poruszać się właśnie po tych śladach, starając się postawić stopę w tym samym miejscu co my. Jeżeli bawimy się w lesie lub w parku, jedna osoba idzie pierwsza i zostawia widoczne ślady na śniegu. Po jakimś czasie reszta dzieci rusza jej śladem, sprawdzając, dokąd poszła.

Zjazdy na sankach – żeby zjeżdżać na sankach, trzeba znaleźć odpowiednią górkę, zawsze się taka znajdzie w okolicy. Można się ścigać na sankach, urządzać konkursy na najdłuższy, najszybszy zjazd.

Orzeł, aniołek – tą zabawę znają chyba wszyscy, kładziemy się na śniegu, na plecach, i szeroko rozkładamy ręce i nogi i ruszamy nimi. W ten sposób powstaje wizerunek orła lub aniołka.

(SMi)