Podczas obozu przygotowawczego w tureckim Belek, piłkarze Śląska Wrocław mieli rozegrać aż trzy sparingi. Pogoda pokrzyżowała nieco plany Trójkolorowych. Dodatkowo ze względów taktycznych ostatni mecz będzie zamknięty dla publiczności. Podobnie będzie ze sparingiem we Wrocławiu.

Obóz w Turcji to dla wrocławian bardzo ważny okres, bowiem dobre przygotowanie do rundy wiosennej pozwoli im na poprawę swojej sytuacji w tabeli. Teraz zajmują 14. miejsce i już od pierwszego spotkania muszą zacząć punktować. W związku z tym, że obóz przygotowawczy Śląska wkracza właśnie w najważniejszy kulminacyjny moment, sztab szkoleniowy zdecydował, że ostatnie dwa sparingi (jeden w Turcji, jeden we Wrocławiu) zostaną zamknięte dla publiczności. Nie będą też transmitowane za pośrednictwem mediów klubowych.

Jedynym powodem jest to, że w trakcie tych meczów potrzebujemy wypróbować pewne taktyczne rozwiązania. Jak wiemy, pierwsze ligowe spotkanie – przeciwko Zagłębiu Sosnowiec – będzie dla nas niezwykle istotne – mówi Vitezslav Lavička, trener Śląska. – Mamy nadzieję, że zrozumiecie te powody. To moja decyzja. Ufam, że przyjdziecie na Stadion Wrocław, wspierać nas w pierwszym meczu nowej rundy – dodaje.

Wtorkowy sparing z czterokrotnym mistrzem duńskiej Superligi – Aalborgiem BK to ostatni mecz kontrolny, jaki wrocławianie rozegrają w Turcji. Wcześniej, podczas zgrupowania mierzyli się z mistrzem Chorwacji – Dinamo Zagrzeb, z którym przegrali 0:2.

W planach było też spotkanie z koreańskim FC Pohang Steelers, a w zastępstwie z bułgarską FK Dunav Ruse. Oba mecze z powodu złych warunków atmosferycznych zostały odwołane.


Śląsk na obozie przebywać będzie do czwartku 31 stycznia. Po powrocie do Wrocławia zaplanowano jeszcze jeden sparing z zaprzyjaźnioną SFC Opavą. To spotkanie również ma być zamknięte dla publiczności.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław