Żużlowcy Batradu Sparty Wrocław przegrali na wyjeździe z mistrzem Polski, Fogo Unią Leszno 35:55. Zawodnicy Rafała Dobruckiego spisali się poniżej oczekiwać. Mecz pokazał, które elementy w jeździe Spartan zawodzą.

Dla kibiców miał to być hit kolejki, jednak skończyło się na jednostronnej dominacji. Mistrzowie Polski przed play-offami pokazali na co ich stać i nie pozostawili rywalowi złudzeń.

Spartanie pojechali poniżej oczekiwań i swoich możliwości. Najsłabiej zaprezentował się chyba Vaclaw Milik, który w trzech biegach finiszował jako ostatni, a w czwartym nieprzypadkowo zaliczył defekt. Ostatecznie nie zdobył żadnego punktu dla swojej drużyny.

Słabą formę zaprezentował również Maciej Janowski, który wygrał tylko jeden wyścig, w swojej punktacji zgarnął jednak wszystkie możliwe noty.

Brak formy pokazał również Max Fricke, któremu brakowało szybkości na dystansie. W Lesznie był tylko tłem dla przeciwników.

Jedynie Tai Woffinden pojechał w miarę zadowalająco. Brytyjczyk jednak nie był w stanie samemu pociągnąć drużyny do zwycięstwa. Patrząc na jego formę, można powiedzieć, że było to trochę za mało na lidera zespołu.

Mecze fazy play-off już za tydzień. Spartanie mają sporo do poprawy, a czasu pozostało niewiele. Nadal nie wiadomo również, kto będzie rywalem wrocławskiej drużyny. Najprawdopodobniej trafią oni jednak na Unię Leszno. Miejmy nadzieję, że  na ten mecz przyjdzie już forma, a spotkanie w Lesznie było treningiem przed najważniejszym spotkaniem.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Marcin Karczewski