Sportowy raport #10 (05.12.2014)

Zbliżający się mikołajkowy weekend będzie gratką dla wielu kibiców wrocławskich drużyn. Na większość spotkań organizowane są specjalne eventy o świątecznej tematyce. Jako pierwsi mikołajkowe szaleństwo rozpoczęli koszykarze Śląska, zaraz po nich do zabawy dołączą zawodniczki Ślęzy i siatkarki Impelu Wrocław.

*

PIŁKA NOŻNA

Spotkanie Zawiszy Bydgoszcz ze Śląskiem Wrocław rozpocznie 18. Kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. Mecz poprowadzi Marcin Borski z Warszawy. Arbiter w tym sezonie sędziował dwa zwycięskie mecze Śląska (z Ruchem 2:0 oraz Górnikiem Łęczna 2:1) oraz jedno spotkanie w Bydgoszczy gdzie Zawisza uległa Wiśle 2:4.

Pierwsze spotkanie w 3. kolejce pomiędzy Śląskiem a Zawiszą zakończyło się wynikiem 2:1, po dwóch pięknych trafieniach Roberta Picha. Bramkę honorową dla gości strzelił Kamil Drygas.

W piątkowym spotkaniu najprawdopodobniej nie wystąpi lewy obrońca wojskowych – Dudu Paraiba, który w pojedynku z Pogonią Szczecin doznał urazu i musiał wcześniej opuścić plac gry.

Początek meczu o godzinie 18:00.

– Kolejny mecz przed nami. Mamy już niewiele czasu do zakończenia rundy, więc ważną sprawą jest nastawienie psychiczne, żeby zespół był skoncentrowany do ostatniej minuty i wyszedł z nastawieniem na zwycięstwo. Zdaję sobie sprawy, że to będzie ciężki pojedynek, bo Zawisza potrzebuje punktów. My też. Nie będę nic zmieniał w swoim nastawieniu – jedziemy po trzy punkty – zaznaczył opiekun zielono-biało-czerwonych, Tadeusz Pawłowski.

*

Śląsk Wrocław awansował w rankingu medialności. W raporcie „Polska Piłka” przygotowanym przez „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów”, WKS jest na drugim miejscu tuż za liderująca Legią Warszawa.

*

SIATKÓWKA

Impelki podejmą w piątek w Hali Orbita drużynę PGNiG Naftę Piła. Przeciwniczki zajmują obecnie dziesiątą pozycję w tabeli ORLEN Ligi z siedmioma punktami na koncie, które zdobyły wygrywając z dwoma najsłabszymi zespołami w stawce. Dla porównania, wrocławianki wyglądają w tej statystyce dużo lepiej – 18 punktów i piąta pozycja w lidze. Faworytkami bez wątpienia wydają się być zawodniczki Tore Aleksandersena, można więc przypuszczać, że potraktują to spotkanie jako lekkie przetarcie przez zbliżającym się meczem w Lidze Mistrzyń. Początek spotkania z Naftą o 18:00.

Otoczka wydarzenia będzie miała charakter mikołajkowy, nie zabraknie więc konkursów z atrakcyjnymi nagrodami i malowania twarzy dla najmłodszych. Każdy, kto kupi bilet na ten mecz, tuż przed wejściem na trybunę dostanie czapkę Mikołaja.

– Tak jak zawsze będzie kącik dla dzieci, ale tym razem – rzecz jasna – mikołajkowy, z obrazkami św. Mikołaja do pokolorowania. W zamian mali kibice dostaną cukierki oraz świąteczne skarpety – informuje Natalia Chruściel-Janas z Impelu Wrocław.

*

PIŁKA RĘCZNA

Szczypiorniści Śląska Wrocław mają szansę, by sprawić świąteczny prezent swoim kibicom i przerwać niechlubną serię bez zwycięstwa w PGNiG SuperLidze. Na pewno nie będzie o to łatwo, gdyż podejmowany w sobotę w Hali AWF we Wrocławiu Górnik Zabrze zajmuje wysoką, czwartą pozycję w tabeli. Wrocławianie muszą zrobić jednak wszystko, by włączyć się do grupy pragnącej na poważnie wydostać się ze strefy spadkowej. Niedzielny mecz rozpocznie się o godzinie 15:00.

– Mecz z tą drużyną będzie na pewno bardzo ciężki. Jest to drużyna, która w tamtym roku wywalczyła brązowy medal, a w tym sezonie również walczy o miejsca medalowe. Zespół zdecydowanie bardziej doświadczony, posiadający w swoich szeregach bardzo doświadczonych zawodników – reprezentantów Polski.  Można wymieniać wiele ich zalet, ale to my musimy zagrać odważnie w obronie i spróbować powalczyć z przodu czyli w ataku pozycyjnym nie zrobić  za dużo błędów to wtedy będziemy mieli szansę aby powalczyć o dobry wynik. Zawsze jest szansa na wygranie spotkanie, jakbyśmy wychodzili z szatni z nastawieniem, że przegramy nie było by nas teraz tutaj. Wiadomo, że atuty są po stronie drużyny z Zabrza ale oni u nas mogą być zbyt pewni siebie tego, że wygrają ten mecz i wtedy jest szansa na to aby zdobyć punkty u siebie – mówi Grzegorz Garbacz.

– Na pewno nasz skład podstawowy czyli 8 zdrowych zawodników nie prorokuje za dobrze aczkolwiek gramy u siebie i damy z siebie wszystko aby ten mecz wygrać. Na meczu w Zabrzu pokazaliśmy charakter i byliśmy naprawdę blisko sprawienia niespodzianki. Zdajemy sobie sprawę, że w Zabrzu jest dużo doświadczonych zawodników –  byłych i obecnych reprezentantów Polski. Są zdecydowanie bardziej doświadczonym zespołem od nas ale wydaje mi się, że jeśli poprawimy nasza grę to jesteśmy w stanie nawiązać z nimi równorzędną walkę. Mamy do poprawienia naprawdę sporo –obronę, atak przede wszystkim głupie błędy po których przeciwnicy zdobywają łatwe bramki po kontrataku. Mam nadzieję, że zaprezentujemy się zdecydowanie lepiej niż w meczu z Mielcem i udowodnimy przede wszystkim sobie że potrafimy grać – podsumowuje Arkadiusz Miszka.

*

KOSZYKÓWKA

Koszykarze Śląska Wrocław rozbili we własnej hali Polpharmę Starogard Gdański aż 91:48 w meczu 9. kolejki Tauron Basket Ligi. Trójkolorowych do zwycięstwa poprowadzili: zdobywca 17 punktów Aleksandar Mladenović i Robert Skibniewski, który mecz zakończył z dorobkiem 12 punktów i 8 asyst.

Chciałbym pogratulować moim zawodnikom włożonego wysiłku w to spotkanie. Zawodnicy zrealizowali nasze założenia. Chcieliśmy aby każdy zaliczył kilka minut na parkiecie i pokazał się z jak najlepszej strony i to się udało – komentował szkoleniowiec trójkolorowych, Emil Rajković.

W najbliższy poniedziałek o godz. 18:00 rozegrany zostanie mecz na szczycie TBL: Śląsk Wrocław uda się do Zgorzelca na pojedynek z miejscowym Turowem. Spotkanie 10. kolejki będzie odpowiedzią na pytanie, jak mocne są oba zespoły. Jeśli Turów wygra bez większych problemów, chyba nikt w stawce nie będzie w stanie zagrozić im w tym sezonie. Jeśli oczywiście nie zanotują nagle jakiegoś niespodziewanego spadku formy. Koszykarze Śląska są pełni nadziei przed tą batalią, w tamtym sezonie pokazali, że w Zgorzelcu potrafią urwać punkty faworytom. Szczególnie teraz, kiedy są podbudowani efektownym zwycięstwem w lidze nad Polpharmą Starogard Gdański.

– Co zrobić, by wygrać w Zgorzelcu? Potrzebujemy kilku rzeczy. Po pierwsze, musimy zagrać z absolutnie maksymalnym zaangażowaniem przez całe spotkanie. Musimy zaprezentować się jak najlepiej zarówno całą drużyną, jak i poszczególni zawodnicy indywidualnie. Trzeba też liczyć, że swojego bardzo dobrego dnia nie będzie mieć Turów. Gdy porówna się oba zespoły „na papierze”, albo przyjrzymy się, ile zarabiają koszykarze w tych klubach – wypadamy gorzej. Mój zespół ma jednak, z czego jestem niezmiernie dumny, ducha walki. Mamy charakter, którego, mam nadzieję, nie zabraknie również w Zgorzelcu. Bo bez względu na to, gdzie i przeciwko komu gramy – zawsze walczymy o zwycięstwo – trener Śląska, Emil Rajković.

*

W sobotę 6 grudnia o godzinie 18:00 w hali przy ul. Chełmońskiego odbędzie się mecz 10. kolejki rozgrywek Tauron Basket Ligi Kobiet pomiędzy Ślęzą Wrocław i Energą Toruń. Przeciwniczki wrocławianek uznawane są za faworytki rozgrywek, tym bardziej jest to mecz, który w znacznym stopniu „elektryzuje” kibiców. Zbliżające się spotkanie ma również dodatkowy podtekst – w zespole Ślęzy, jak wiadomo, występuje Monika Jasnowska, a II trenerem Energi jest jej mama, Ilona.

Przed spotkaniem odbędą się Sportowe Mikołajki Ślęzy Wrocław.

– Przygotowaliśmy stacje sprawnościowe dla dzieci, w tym strzały do bramki, slalom, rzuty do kosza, strzały z zawiązanymi oczami. Generalnie ćwiczenia na ogólną koordynację ruchową. Dużo śmiechu i zabawy – mówi Robert Sawicki, kierownik Grup Młodzieżowych Ślęzy Wrocław.

Początek zabawy dla najmłodszych od 11:30.

*

KARATE KYOUKUSHINKAI

Patryk Sypień wywalczył złoty medal w kategorii open podczas odbywających się w Sosnowcu Mistrzostw Europy Karate Kyokushinkai. W finale 24-letni zawodnik pokonał swojego klubowego kolegę, Damiana Galińskiego. Był to czwarty złoty medal w polskiej historii tej dyscypliny. Przed Patrykiem, na najwyższym stopniu podium stawali także jego ojciec Sylwester, Tomasz Najduch i Krzysztof Habraszka.

Nasza radość i duma są nie do opisania. Bardzo się cieszymy wraz z mężem, że syn kontynuuje rodzinne tradycje i  że tylu naszych zawodników zdobyło medale na tych mistrzostwach  – nie kryła radości Agnieszka Sypień.

Podczas tych samych zawodów, srebrny medal w kategorii juniorów wywalczył Kamil Janusek, a brąz Anna Wiatrowska, natomiast wśród oldbojów wicemistrzowskim tytułem pochwalić się mógł Wojciech Żmija.

Autorzy | Radosław Sikora, Agnieszka Kaszuba, Wojciech Węgiel, Łukasz Burzyński

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułME piłkarek ręcznych 2014 [ZAPOWIEDŹ]
Następny artykułMarek Dyjak zaśpiewa i podpisze książkę [ZAPOWIEDŹ]
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.