Sportowy raport #11 (09.12.2014)

Mikołaj, w większości przypadków, bardzo hojnie obdarzył w ten weekend wrocławskie drużyny. Nie zawiodły Impelki, podopieczni Tadeusza Pawłowskiego dzięki wygranej wskoczyli na drugie miejsce w tabeli, a nawet szczypiorniści zaczęli podnosić się z kolan, dzięki zdobytemu punktowi z faworyzowanym Górnikiem. Niestety, jednym dary, innym rózgi. Bez wątpienia nie popisało się środowisko koszykarskie.

*

PIŁKA RĘCZNA

Sporą niespodzianką zakończyło się rozegrane we Wrocławiu spotkanie pomiędzy miejscowym Śląskiem i Górnikiem Zabrze. Po bardzo zaciętym meczu, którego szala przechylała się to na jedną, to na drugą stronę, podopieczni Piotra Przybeckiego zremisowali z faworyzowaną drużyną Górnika 30:30 (15:16). Najlepszym strzelcem wrocławskiej ekipy był, pochodzący z Zabrza, Andrzej Kryński.

Zawodnicy ze stolicy Dolnego Śląska przerwali tym samym serię trzech porażek i awansowali na 10 pozycję, wyprzedzając zespół Wybrzeża Gdańsk. Na 10 kolejek przed końcem sezonu, Wrocławianie tracą 3 punkty do pozycji gwarantującej utrzymanie się w PGNiG Superlidze.

– Grając w bardzo okrojonym składzie, udało nam się wywalczyć punkt, z aspirującym do brązowego medalu Górnikiem. Szkoda, że nie potrafiliśmy utrzymać sześciobramkowego prowadzenia, które wypracowaliśmy sobie w pierwszej połowie. Tak czy inaczej, jest to dla nas bardzo cenny punkt – powiedział po meczu szkoleniowiec Śląska.

*

ŻUŻEL

BETARD Sparta Wrocław ogłosiła w miniony weekend skład zespołu na przyszły sezon ENEA Ekstraligi. Żółto-czerwone barwy reprezentować będą: Tai Woffinden, Maciej Janowski, Michael Jepsen Jensen, Tomasz Jędrzejak, Vaclav Milik oraz młodzieżowcy: Maksym Drabik, Mike Trzensiok, Adrian Gała i Damian Dróżdż. Z drużyną w ostatnich dniach pożegnał się Jura Pavlic, który od nowego roku występował będzie w GKM-ie Grudziądz.

Sporo mówiło się jeszcze o możliwości pozyskania rezerwowego krajowego żużlowca, bowiem we Wrocławiu pozostali jedynie Jędrzejak i Janowski, a dwóch seniorów w składzie musi posiadać Polską licencję. Takie doniesienia zdementował jednak manager zespołu, Piotr Baron.

– To byłaby głupota. W wypadku kontuzji Maćka lub Tomka, odpukać, lepiej stawiać na juniorów, których przecież szykujemy na sezon 2017 – komentował Baron.

*

SIATKÓWKA

Impel nie miał problemów ze sprawieniem swoim kibicom mikołajkowego prezentu. Przewaga naszych siatkarek nad PGNiG Naftą Piła od początku była bardzo wyraźna, a w trzecim secie doszło do prawdziwego pogromu. Gospodynie dzięki znakomitej skuteczności w ataku i trudnym zagrywkom wygrały tę partię 25:9! Nagrodę MVP otrzymała Hana Cutura, która zdobyła 17 punktów. Wrocławianki znajdują się w tej chwili na czwartym miejscu w tabeli Orlen Ligi i do trzeciego Atomu Trefl Sopot tracą już tylko dwa oczka. Zanim jednak powalczą o kolejne zwycięstwa na krajowych parkietach, czeka je trzeci mecz Ligi Mistrzyń. We wtorek o 19.00 podejmą w Hali Orbita Omiczkę Omsk – czwarty aktualnie zespół rosyjskiej superligi. Podopieczne serbskiego szkoleniowca Zorana Terzicia, podobnie jak Impel, nie wygrały jeszcze żadnego spotkania w grupie D, ale Voleru Zurych uległy dopiero po tie-breaku.

– Mam nadzieję, że praca wykonana na ostatnich treningach pozwoli nam pokonać Omiczkę, ale musimy pamiętać, że to trudny rywal. Bardzo liczę na wsparcie kibiców podczas tego spotkania – podkreślił trener Tore Aleksandersen.

*

PIŁKA NOŻNA

W 18. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław wygrał 1:0 z Zawiszą Bydgoszcz. Pięknym trafieniem, sprzed 16 metrów od bramki strzeżonej przez Grzegorza Sandomierskiego, popisał się Sebastian Mila. Wielkim zaskoczeniem było wystawienie przez trenera Pawłowskiego w wyjściowym składzie Marco Paixao, który rozegrał 75 minut.

– To trochę dziwne uczucie znowu móc zagrać w meczu o punkty. Wróciłem na boisko po 5 miesiącach. Nie trenowałem nawet zbyt wiele z całym zespołem. Czuję się jednak fantastycznie. Co prawda pierwsza połowa nie była dobra w naszym wykonaniu, ale w drugiej zaprezentowaliśmy się już dużo lepiej od przeciwnika. Jestem szczęśliwy. Chcę pokazywać swoją wartość na boisku i krok po kroku się odbudowywać – kapitan drużyny, Marco Paixao.

W tym roku kalendarzowym nie zagrają już Danielewicz oraz Hateley, którzy otrzymali po 4 żółte kartki  sezonie. WKS Śląsk Wrocław jest wiceliderem i traci do Legi Warszawa 6 punktów, tuż za WKS-em ze stratą 3 punktów są zespoły Lech Poznań, Wisłą Kraków oraz Jagiellonia Białystok.

Piątkowy występ w Bydgoszczy był dla Krzysztofa Ostrowskiego spotkaniem numer 200 w barwach Śląska. Ostrowski trafił do Śląska po raz pierwszy ponad dwanaście lat temu z Inkopaksu Wrocław. W zielono-biało-czerwonych barwach zadebiutował 3 sierpnia 2002 roku w wygranym 4:0 spotkaniu drugiej ligi z Ruchem Radzionków.

*

KOSZYKÓWKA

W meczu 10. kolejki rozgrywek Tauron Basket Ligi Kobiet, Ślęza Wrocław uległa Energii Toruń 57:75. O przegranej zdecydowała przede wszystkim słaba postawa w drugiej kwarcie, w której wrocławianki zostały zmasakrowane 6:24. Swojego rozczarowania postawą zawodniczek nie krył trener zespołu, Radosław Czerniak:

Myślę, że wyszliśmy na ten mecz bardzo przestraszeni. Nie wiem dlaczego. Ta pierwsza połowa to nie była Ślęza taka jaką znamy. Nie ma co ukrywać, że zespół ma bardzo dużą siłę ofensywną i trzeba naprawdę dobrze się rozumieć w obronie żeby poszczególne akcje bronić. My przegraliśmy ten mecz prostymi rzeczami. Przede wszystkim 30 niewymuszonych strat. Przy tylu stratach nie sądzę, że można by było wygrać z kimkolwiek. W drugiej połowie nie chodziło już o wynik, a odbudowanie.

*

W derbach Dolnego Śląska, Turów Zgorzelec nie pozostawił żadnych złudzeń koszykarzom Emila Rajkovicia. Liderzy tabeli grali znakomicie, będąc zdecydowanie lepszymi w każdym aspekcie gry. Na początku drugiej „ćwiartki” Śląsk przez chwilę próbował stawić opór, jednak na tak grających gospodarzy po prostu nie ma w naszym kraju mocnych. Spotkanie zakończyło się wygraną Turowa 92:76.

– Turów słynie z mocnego kontrataku, poszliśmy z nimi na wymianę, a oni świetnie się w tym czują. Karcili nas, odjeżdżali na coraz więcej punktów. Bardzo trudno się z nimi odrabia starty. Nie zrealizowaliśmy do końca przedmeczowych założeń. Nie czujemy się gorsi, jesteśmy dobrą drużyną, pokazujemy to na parkiecie, choć dziś się nie udało. Czekamy już na kolejne spotkanie u siebie i na kolejne zwycięstwa –  autor 15 „oczek” dla Śląska, Jakub Dłoniak.

Autorzy | Radosław Sikora, Agnieszka Kaszuba, Wojciech Węgiel, Łukasz Burzyński

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAntykabaret żegna się z Mleczarnią
Następny artykuł„Chajtarma” dotarła do Wrocławia
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.