Sportowy raport #18 (20.01.2015)

Był to świetny weekend w wykonaniu wrocławskich ekip. Żadna z nich nie zawiodła, nawet Ślęza, która doznała wysokiej porażki z mistrzem Polski, ale mimo tego pokazała się kibicom z bardzo dobrej strony. Pierwszy sparing ma już za sobą piłkarski Śląsk, a nowy zawodnik koszykarskiej sekcji WKS-u zaliczył debiut-marzenie.

*

KOSZYKÓWKA

Koszykarze drugoligowego WKK pokonali w sobotnim meczu w hali AWF-u drużynę KS MOSiR Cieszyn 83:65. Zawodnicy Tomasza Niedbalskiego i Sebastiana Potocznego kontrolowali spotkanie od samego początku. Najwięcej punktów, bo aż 23, trafił Jakub Nizioł. Świetny wynik zanotował także Marcin Kolowca, autor 14 oczek i 15 zbiórek. WKK koncert gry dało po przerwie, na którą wyszli zdecydowanie bardziej skoncentrowani. W całym spotkaniu obie drużyny zaliczyły w sumie blisko 100 zbiórek! Mimo pewnej wygranej, z dyspozycji swoich zawodników nie do końca zadowolony był Tomasz Niedbalski.

– Gdybym prowadził zespół seniorski to powiedziałbym, że liczą się dwa punkty, bo styl był słaby. Graliśmy bardzo szarpaną koszykówkę, wydaje mi się, że nastawienie do meczu było nieodpowiednie. To są wciąż młodzi chłopcy, choć wiadomo, że nie będę ciągle ich tą młodością usprawiedliwiał. Na swój wiek są bardzo doświadczeni, choćby poprzez grę na Mistrzostwach Europy, więc pewne rzeczy powinny już wyglądać inaczej. Musimy poprawić organizację, nastawienie i przede wszystkim defensywę, bo była ona dziś w naszym wykonaniu słaba. Walczymy cały czas o pierwszą piątkę, a najbliższy mecz wyjazdowy z Mickiewiczem właśnie o tym zadecyduje – Tomasz Niedbalski, trener WKK.

*

Nie było niespodzianki w meczu Ślęzy Wrocław z Wisłą Can-Pack Kraków. Mistrzynie Polski rozbiły gospodynie spotkania 83:51, mimo to kibice w hali przy Uniwersytetu Przyrodniczego mogli oglądać bardzo ciekawe i emocjonujące widowisko. Wrocławianki postawiły się znakomicie funkcjonującej krakowskiej maszynie i pokazały ambicję, wolę walki oraz pozostawiły na parkiecie mnóstwo serca.

W Ślęzie po raz pierwszy wrocławskiej publiczności zaprezentowały się Chineze Nwagbo i Paulina Rozwadowska. Amerykance brakowało dziś skuteczności, ale za to kilka razy zaprezentowała się bardzo dobrze w grze defensywnej. Paulina Rozwadowska grała zbyt krótko by móc ocenić jej umiejętności.

– Chciałam powiedzieć w imieniu drużyny, że starałyśmy się. Wiedziałyśmy, że to będzie bardzo ciężki mecz dla nas. Tak jak trener powiedział, te dwie kwarty, kiedy rywalki rzuciły nam tyle punktów to nie jest to szczęśliwy wynik dla naszej drużyny i życzymy sobie, żeby tych punktów straconych było w następnych meczach mniej. Nie mniej jednak mamy teraz dwa tygodnie, które musimy ciężko przepracować i zbudować taki kolektyw jaki trener zdecydował sobie wybrać i mam nadzieję, że w Siedlcach będziemy walczyły o kolejne punkty – Agnieszka Śnieżek, zawodniczka Ślęzy.

Przed meczem odbyła się wyjątkowa i wzruszająca uroczystość. W hali została wywieszona koszulka żywej legendy wrocławskiego klubu – Marioli Pawlak-Marzec. Numer, z którym występowała, został zastrzeżony.

*

Koszykarze Śląska Wrocław pokonali na wyjeździe King Wilki Morskie Szczecin 86:68 i umocnili się na czwartej pozycji w Tauron Basket Lidze. Mają obecnie 28 punktów, tyle samo co trzeci AZS Koszalin. W meczu zadebiutował nowy nabytek WKS-u, Łukasz Wiśniewski, który rzucił 10 „oczek”, tyle samo co Radivojević. 12 punktów do puli dorzucił Denis Ikovlev, a bez wątpienia prawdziwym człowiekiem-demolką spotkania okazał się Aleksandar Mladenović z dorobkiem 28 punktów! Śląsk zagrał szczególnie bardzo dobrze w obronie, swoją agresywną i skuteczną grą wymusili aż 11 strat.

– Bardzo skutecznie wracaliśmy do defensywy za ich obrońcami. Z przodu bardzo dobre spotkanie zaliczył „Wiśnia”. Znam go bardzo dobrze, grałem przeciwko niemu kilka sezonów. Jest szybki i znakomicie rzuca – powiedział po spotkaniu zawodnik WKS-u, Roderick Trice.

*

PIŁKA NOŻNA

Pierwszy sparing w tym roku Śląsk Wrocław zakończył zwycięstwem 1:0 z Górnikiem Łęczna. Zdobywcą jedynej bramki okazał się Piotr Celeban, który trafił głową po dośrodkowaniu Mateusza Machaja. Spotkanie odbyło się przy Oporowskiej.

– Cieszy, że mieliśmy dziś pomysł na grę. Owszem, w kluczowych momentach brakowało nam wykończenia, ale trudno, by było inaczej, skoro od dziesięciu dni ciężko trenujemy. Z tego powodu nie jest łatwo pokazać nam na tym etapie pełnię umiejętności. Fajnie jest wygrać sparing, ale nie jest to jednak najważniejsze. Zespoły są zwykle w innym momencie przygotowań, pracują odrobinę inaczej, dobierają różne obciążenia, dlatego końcowy wynik sparingu nie jest nigdy miarodajny – po sparingu powiedział Sebastian Mila.

*

Śląsk Wrocław podpisał kontrakt z Andrei Ciolacu. 22-letni napastnik związał się z WKS-em roczną umową z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

– Przychodzę tu, by walczyć o mistrzostwo Polski. Bardzo się cieszę, że mogę kontynuować karierę w drużynie Śląska Wrocław. Nadszedł czas na zmiany i uważam, że idealnie wybrałem kolejny klub, w którym będę grał – opowiada nowy gracz Śląska.

Andrei Ciolacu trafił do klubu jako wolny zawodnik. Niedawno rozwiązał kontrakt z Rapidem Bukareszt z winy klubu.

*

Potwierdzeni zostali sparingpartnerzy Śląska na obóz w Turcji. Pierwszy sparing podczas zgrupowania wrocławianie rozegrają 25 stycznia. Rywalem zespołu Tadeusza Pawłowskiego będzie Zoria Ługańsk, piąta drużyna ukraińskiej Wyższej Ligi.

W środę, 28 stycznia Śląsk zagra z CSKA Sofia, najbardziej utytułowaną drużyną w historii bułgarskiego futbolu.

Ostatni sparing zaplanowano na 31 stycznia. Rywalem WKS-u będzie sensacyjny beniaminek austriackiej ekstraklasy, zajmujący obecnie trzecie miejsce w 1. Bundeslidze – Rheindorf Altach.

*

SIATKÓWKA

W sobotę efektowne zwycięstwo odniósł Impel. Nasze siatkarki przerwały dobrą passę zespołu z Dąbrowy Górniczej, wygrywając w Hali Orbita 3-1. Pierwsza partia w samej końcówce padła łupem przyjezdnych, ale później boiskowe wydarzenia zdominowały już wrocławianki. W drugim, trzecim i czwartym secie nie pozwoliły przeciwniczkom przekroczyć granicy 20 punków, głównie dzięki znakomitej grze blokiem. Zatrzymać udało się między innymi Katarzynę Konieczną, która nie znalazła sposobu na swoje byłe koleżanki i spisała się znacznie gorzej od zdobywczyni 20 oczek, Joanny Kaczor. Nagrodę MVP odebrała nasza rozgrywająca, Magdalena Gryka. Zwycięstwo niestety nie zapewniło podopiecznym Tore Aleksandersena awansu w tabeli Orlen Ligi. Impel nadal jest na piątym miejscu, a do czwartego Aluprofu Bielsko-Biała traci punkt. Teraz wrocławianki czeka daleki wyjazd do Stambułu, gdzie rozegrają swój przedostatni mecz w Lidze Mistrzyń. W czwartek o 17.00 zmierzą się z Eczacibasi, z którym w Hali Orbita przegrały 0-3.

– Punkty po tym meczu są dla nas bardzo ważne i mogą się liczyć w tabeli na koniec serii zasadniczej. Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, a także z tego, co dzisiaj zaprezentowałyśmy na boisku – cieszyła się kapitan Impelu Joanna Kaczor.

*

PIŁKA RĘCZNA

Szczypiorniści Śląska Wrocław wywalczyli pierwsze miejsce, na odbywającym się w weekend w podkaliskim Opatówku towarzyskim turnieju piłki ręcznej. To bardzo dobry prognostyk przed zbliżającymi się wielkimi krokami kolejnymi pojedynkami w PGNiG Superlidze.

Trójkolorowych do zwycięstwa poprowadził Daniel Grobelny, który zastępował na ławce trenerskiej chorego Piotra Przybeckiego.

Mimo, że Wrocławianie byli faworytami, pierwsze miejsce nie przyszło łatwo. W pierwszym spotkaniu z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, Śląsk miał spore problemy. Mecz zakończył się wynikiem 21:21 i o wyłonieniu zwycięzcy zadecydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się zielono-biało-czerwoni.

W meczu finałowym Śląsk spisał się już na miarę oczekiwań i po bardzo dobrej grze pokonał MKS Kalisz 27:18. Na boisku błyszczeli Łukasz Jarowicz, Zoran Radojević i Rafał Krupy.

Pierwszy mecz po zimowej przerwie, Wrocławianie rozegrają już 7 lutego, a ich przeciwnikiem będzie lider Superligi – Vive Tauron Kielce.

*

FUTBOL AMERYKAŃSKI

Czternastu zawodników Panthers Wrocław zostało powołanych na pierwsze w tym roku zgrupowanie kadry narodowej. Jest to początek przygotowań do występu na World Games 2017, które odbędą się we Wrocławiu.

W składzie biało-czerwonych znaleźli się: Bartosz Dziedzic, Tomasz Dziedzic, Grzegorz Mazur, Paweł Świątek, Maciej Włodarczyk, Karol Mogielnicki, Krzysztof Tomczak, Mateusz Szefler, Krzysztof  Wis, Kamil Ruta, Mateusz Ruta, Robert Rosołek, Bartosz Świątek i Rafał Rogaczewski, który niedawno przeszedł do wrocławskiej drużyny z Cougars Szczecin.

*

DOLNOŚLĄSKA LIGA MIĘDZYUCZELNIANA

Zakończyły się DLM-ki w Snowboardzie i Narciarstwie klasycznym. W pierwszej z tych dyscyplin w kategorii mężczyzn, po obu konkurencjach (slalom + slalom gigant) najwięcej punktów zgromadzili przedstawiciele Uniwersytetu Ekonomicznego, którzy o pięć „oczek” wyprzedzili Politechnikę Wrocławską. W kategorii kobiet triumfowały zawodniczki PWr.

Autorzy | Radosław Sikora, Wojciech Węgiel, Agnieszka Kaszuba, Łukasz Burzyński

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJacek Antczak: Libacja na skwerku #8 [FELIETON]
Następny artykułNIE PRZEGAP #4
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.