Sportowy raport #22 (3.02.2015)

Po fantastycznych, w wykonaniu Polaków, Mistrzostwach Świata w Piłce Ręcznej pora wrócić do codzienności i sprawdzić, co wydarzyło się we wrocławskim sporcie w miniony weekend. A wydarzyło się sporo. Mecze na szczycie swoich lig rozegrały siatkarki Impelu i koszykarze Śląska, w pierwszym spotkaniu pod wodzą nowego trenera walczyły zawodniczki Ślęzy, a z Turcji powrócili piłkarze Tadeusza Pawłowskiego.

*

SIATKÓWKA

Impel pokonał w Hali Orbita Polski Cukier Muszyniankę 3-1 i wciąż ma szanse na zajęcie po rundzie zasadniczej trzeciego miejsca. Nasze zawodniczki spotkanie rozpoczęły fatalnie, przegrywając pierwszego seta do 11. Szybko jednak wyciągnęły wnioski z własnych błędów. Poprawiły skuteczność w ataku i lepiej ustawiły swój blok, dzięki czemu po emocjonującej końcówce wyrównały w drugiej partii stan pojedynku. Trzecia odsłona to popis wrocławianek, które od samego początku kontrolowały sytuację na boisku. W czwartym secie po obu stronach siatki  nie  brakowało nerwów, ale ostatecznie to Agnieszka Kąkolewska przypieczętowała sukces gospodyń.

Nagrodę MVP odebrała Katarzyna Mroczkowska, która zdobyła 17 punktów. Jedno oczko więcej na swoim koncie zapisała w niedzielę Hana Cutura. Na cztery kolejki przed końcem rundy zasadniczej Impel plasuje się na czwartym miejscu w tabeli. Nasza drużyna ma już pięć punktów przewagi nad Aluprofem Bielsko-Biała i tylko trzy straty do Polskiego Cukru Muszynianki. Wrocławianki będą więc czekać na jakieś potknięcie ze strony Mineralnych, bo wyprzedzenie ich pozwoliłoby po ewentualnym awansie do półfinału uniknąć rywalizacji z Chemikiem Police.

– Udało nam się również zaprezentować wartość naszej drużyny, kiedy w tak trudnych chwilach po przegranym secie 25:11, potrafiłyśmy się podnieść, odwrócić losy meczu i zdobyć komplet punktów. Cieszę się, że spotkania z drużynami z czołówki w tej rundzie mamy już za sobą, bo to pozwoli nam teraz trochę spokojniej pracować – Agnieszka Kąkolewska, zawodniczka Impelu.

*

KOSZYKÓWKA

Paulina Pawlak, rozgrywająca Ślęzy Wrocław, została powołana przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski na Mecz Gwiazd Tauron Basket Ligi Kobiet.

Przeciwniczkami drużyny, w której wystąpi zawodniczka Krzysztofa Szweja, będą najlepsze zagraniczne koszykarski ekstraklasy. Spotkanie odbędzie się 28 lutego 2015 r. o godz. 19.00 w hali Globus w Lublinie.

– Cieszę się, że Mecz Gwiazd Tauron Basket Ligi Kobiet odbędzie się właśnie w Lublinie. Bardzo dziękuję Panu Prezydentowi Krzysztofowi Żukowi za wsparcie tego przedsięwzięcia. Ta impreza będzie także doskonałą okazją do zobaczenia Reprezentacji Polski jeszcze przed EuroBasketem 2015. Jestem przekonany, że dodatkowe atrakcje sprawią, że będzie to wspaniałe widowisko zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci – mówi Prezes Polskiego Związku Koszykówki Grzegorz Bachański.

*

Ślęza Wrocław uległa 59:70 w wyjazdowym meczu 16. kolejki Tauron Basket Ligi Kobiet drużynie MKK Siedlce. Był to pierwszy mecz Krzysztofa Szweja w roli pierwszego trenera zespołu.

– Zespół z Siedlec postawił nam dziś trudne warunki, ale mimo porażki dziękuję moim zawodniczkom za walkę. Zagraliśmy dobrze w obronie, choć rywalki miały dziś bardzo dobrą skuteczność rzutów za trzy punkty, a niektóre  wpadały im z bardzo trudnych pozycji. Nam tego właśnie zabrakło i to była główna przyczyna naszej porażki. Nie poddajemy się jednak i walczymy dalej! – Krzysztof Szwej.

– Dałyśmy sobie narzucić styl gry zespołu z Siedlec. Nie potrafiłyśmy zatrzymać szybkiego ataku przeciwnika, który zdobył z takich akcji dużo punktów. Nam zabrakło skuteczności, ale też trochę szczęścia. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie lepiej – Joanna Czarnecka, zawodniczka Ślęzy.

*

Podopiecznym Emila Rajkovicia nie udało się zdobyć Zielonej Góry, przez co koszykarski Śląsk Wrocław musi dopisać kolejną już przegraną w meczach wyjazdowych. Zawodnicy WKS-u grali bardzo ambitnie, w pewnym momencie spotkania mieli fantastyczną serię 21:0, ale gospodarze byli tego dnia również bardzo dobrze dysponowani i wykorzystali atut własnego parkietu, by odegrać się za październikową porażkę we Wrocławiu. Śląsk po czterech kwartach przegrał ze Stelmetem 70:80.

– Śląsk faktycznie gra dobrą koszykówkę. Są wysoko w tabeli i to widać na boisku. Grają zespołowo. Nie wiadomo, kto i kiedy jest w stanie podjąć ważną decyzję i trafić. Dzielą się piłką – takie drużyny są bardzo trudne do bronienia – Adam Hrycaniuk, środkowy Stelmetu Zielona Góra.

*

PIŁKA NOŻNA

Zawodnicy Śląska Wrocław powrócili z obozu w tureckim Side i do wznowienia rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy będą przygotowywać się już na własnym terenie. Potwierdzony został również ostatni sparing-partner drużyny Tadeusza Pawłowskiego, a będzie nim Miedź Legnica, z którą zielono-biało-czerwoni zagrają w piątek w samo południe.

– Zrealizowaliśmy cały zakładany plan na ten obóz. Jestem z tego powodu bardzo zadowolony, tym bardziej, że udało nam się rozegrać trzy spotkania kontrolne z bardzo wymagającymi przeciwnikami – Tadeusz Pawłowski, trener WKS-u.

W ostatnim spotkaniu sparingowym Śląsk wygrał 3:0 z drużyną Rheindorf Altach. Bramki dla wrocławian zdobyli Piotr Celeban i Marco Paixao. Trzeci gol był samobójczy.

***

WOKÓŁ SPORTU

Panczenistka Natalia Czerwonka wygrała 62. Plebiscyt Gazety Wrocławskiej na Najlepszego Sportowca Dolnego Śląska

Najlepszym trenerem został opiekun piłkarzy WKS-u Śląska Wrocław –  Tadeusz Pawłowski.

– To dla mnie ogromne wyróżnienie, że mogę stać tutaj obok takich sportowców jak Maja Włoszczowska czy Piotr Małachowski – powiedziała laureatka, Natalia Czerwonka, odbierając wyróżnienie .

foto Wojciech Węgiel
foto Wojciech Węgiel

Drugie miejsca zajął Sebastian Mila, jeszcze do niedawna piłkarz Śląska Wrocław, który w ostatnich dniach był bohaterem głośnego transferu do Lechii Gdańsk. Były lider WKS-u obecnie przebywa ze swoim nowym klubem na zgrupowaniu w Hiszpanii, dlatego w jego imieniu nagrodę odebrała jego życiowa partnerka Ula. Mila wygrał już plebiscyt przed trzema laty, gdy Śląsk sięgnął po wicemistrzostwo Polski. W minionym roku poparcie zyskał zapewne świetnymi występami w reprezentacji, a także powrotem do wielkiej formy we wrocławskiej drużynie.

Najniższe miejsca na podium zajął dyskobol Piotr Małachowski, który w poprzednim roku po raz drugi wygrał klasyfikację generalną Diamentowej Ligi. To nie tylko wielki sportowiec, ale i człowiek o złotym sercu, bo jedną ze statuetek – ze wspomnianym diamentem – przeznaczył na licytację dla chorego szermierza Jacka Gaworskiego.

Jeśli chodzi o szkoleniowców to triumfy święcił Tadeusz Pawłowski, który w niespełna rok ze stadionu Śląska Wrocław uczynił twierdzę, a wspomnianego Milę przywrócił do żywych, dla reprezentacji, dla Śląska i dla… Lechii. Pawłowski jest ze Śląskiem na obozie w Turcji więc w jego imieniu zagrodę odebrała żona Anna – zresztą była dyskobolka, rekordzistka Polski, czwarta zawodniczka mistrzostw Europy.

SPORTOWCY

  1. Natalia Czerwonka (łyżwiarstwo szybkie)
  2. Sebastian Mila (piłka nożna)
  3. Piotr Małachowski (lekka atletyka, rzut dyskiem)
  4. Maciej Janowski (żużel)
  5. Maja Włoszczowska (kolarstwo górskie)
  6. Filip Dylewicz (koszykówka)
  7. Andrzej Rządkowski (szermierka)
  8. Karolina Kowalczyk (strzelectwo)
  9. Paulina Bieć (kick-boxing)
  10. Katarzyna Mroczkowska (siatkówka)

TRENERZY

  1. Tadeusz Pawłowski (piłka nożna)
  2. Miodrag Rajković (koszykówka)
  3. Andrzej Kijowski (strzelectwo)
  4. Krzysztof Głowacki (szermierka)
  5. Rafał Petertil (kick-boxing)

ODKRYCIE ROKU

Jan Hołub – pływanie

SPEŁNIONA NADZIEJA

Oliwia Jabłońska – pływanie

IMPREZA ROKU

  1. Międzynarodowy Turniej Charytatywny o Puchar Burmistrza Oleśnicy w Siatkówce – Wojciech Rozdolski

Autorzy | Radosław Sikora, Agnieszka Kaszuba, Wojciech Węgiel

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJacek Antczak: Libacja na skwerku #10
Następny artykułNIE PRZEGAP #8
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.