Sportowy raport #25 (13.02.2015)

Wspaniałe widowisko w pierwszym meczu Pucharu Polski między Śląskiem i Legią, horror Impelek w 20. kolejce Orlen Ligi i zbliżający się wielkimi krokami tenisowy turniej Wrocław Open 2015, to tylko część z informacji, które będzie można znaleźć w dzisiejszym raporcie. Zapraszamy do lektury! 

*

SIATKÓWKA

Siatkarki Impelu stoczyły w środę kolejną pięciosetową batalię. Choć były zdecydowanym faworytem spotkania z Legionovią i prowadziły w nim 2-1, dały zaskoczyć się niżej notowanym rywalkom. W efekcie, podobnie jak w pojedynku z Budowlanymi Łódź, musiały rozegrać tie-break. Decydująca partia zapewniła kibicom zgromadzonym w hali Orbita ogromną dawkę emocji. Zespoły walczyły na przewagi, a każdy z nich zmarnował kilka piłek meczowych. Rywalizację zakończyła dopiero Berit Kauffeldt, zapewniając naszej drużynie wygraną 19:17. Nagrodę MVP odebrała Joanna Kaczor. Wrocławianki przez całe spotkanie miały przewagę w bloku i ataku, a ich problemy wynikały przede wszystkim z niemal 30 punktów oddanych przeciwniczkom.

– Cieszę się ze zwycięstwa, ale jestem rozczarowany, bo moje podopieczne nie były w pełni skoncentrowane na grze. Popełniły bardzo dużo prostych błędów. Z drugiej strony mamy za sobą bardzo wyczerpujący miesiąc i rozumiem, że zawodniczkom może brakować sił – skomentował Tore Aleksandersen.

Pozostałe spotkania 20. kolejki Orlen Ligi rozegrane zostaną w weekend. Impelki będą miały chwilę na złapanie oddechu, ponieważ na kolejny ligowy pojedynek poczekają do 21 lutego.

*

PIŁKA RĘCZNA

Szczypiorniści Śląska po ubiegłotygodniowej porażce z Vive Kielce, tym razem postarają się poprawić humory sobie i kibicom w Głogowie, gdzie w sobotę o 18:00 zagrają z KS SPR Chrobrym. Wrocławianie muszą szukać punktów wszędzie, gdzie tylko się da, widmo spadku wyraźnie już macha im zza rogu. Za to gospodarze zagrają podbudowani informacją, że od nowego sezonu w ich barwach będzie występował Bartosz Jurecki, jeden z bohaterów Mistrzostw Świata w Katarze.

*

KOSZYKÓWKA

Stało się. Śląsk Wrocław doznał pierwszej porażki w tym sezonie na własnym terenie. Ich pogromcami okazali się zawodnicy ze Słupska, którzy zdecydowanie pokonali gospodarzy w hali Orbita 75:69. Szczególnie słabe w wykonaniu WKS-u były dwie pierwsze kwarty, po których przegrywali już 30:45.

– Pozytywem jest to, że wróciliśmy do gry w drugiej połowie. Do poprawy mamy zdecydowanie obronę pick & rolla. Jeżeli tego nie poprawimy, to będzie nasz największy mankament. I skuteczność w ataku. Dziś szwankowała, nie potrafiliśmy zdobyć punktów z najłatwiejszych sytuacji. Mieliśmy problemy z obroną. To, co sobie założyliśmy, kompletnie nie funkcjonowało. Zaczęliśmy mecz bardzo wycofani, zabrakło agresywności – powiedział po meczu Michał Gabiński.

Najbliższe, sobotnie spotkanie Śląsk rozegra w Tarnobrzegu, gdzie o 18:00 zagra z 15. w tabeli Jeziorem. Będzie to idealna okazja, by odpokutować dwa ostatnie mecze.

*

Koszykarki Ślęzy mają przed sobą już tylko pięć meczów w rundzie zasadniczej. Najbliższe spotkanie wrocławianek odbędzie się w sobotę o 18:00. Do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie drużyna Pszczółki AZS UMCS Lublin. Wszystko w ramach 18. kolejki Tauron Basket Ligi Kobiet.

Podopieczne Krzysztofa Szweja przystąpią do spotkania w bardzo dobrych nastrojach. Po pierwsze, wygrały ostatni mecz w Rybniku, czym zrewanżowały się za porażkę na własnym parkiecie z początku sezonu, po drugie – do Pauliny Pawlak, powołanej na Mecz Gwiazd do drużyny biało-czerwonych, dołączyły Jhasmin Player i Chineze Nwagbo, które wystąpią w zespole zagranicznych gwiazd naszej koszykarskiej ekstraklasy. Szykuje się wyśmienite widowisko, ale to dopiero 28 lutego. Teraz w głowach wszystkich jest sobotnie spotkanie z Pszczółkami z Lublina.

*

PIŁKA NOŻNA

Zawodnicy Śląska Wrocław zremisowali z Legią Warszawa 1:1 w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski. Bramkę dla gości strzelił w 45. minucie Michał Żyro. Wyrównał w 85. minucie Marco Paixao, po sporym nieporozumieniu w szeregach defensywnych przyjezdnych. Oba zespoły kończyły mecz w dziesięciu, po dwie żółte kartki otrzymali Tomasz Hołota i Ivica Vrdoljak. Rewanż już 5 marca w Warszawie.

– To był dobry mecz mojego zespołu. Po tym remisie wszystko jest nadal otwarte. Kolejne 90 minut albo 120 rozstrzygnie, kto przejdzie dalej. Myślę, że mamy szanse na awans. W pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy kilku dwustu procentowych sytuacji. Flavio przynajmniej raz powinien wpisać się na listę strzelców. Niepotrzebnie poszliśmy na wymianę ciosów pod koniec pierwszej połowy. Potrzebujemy w takich momentach więcej rozwagi. Chłopcy zagrali na swoim optymalnym poziomie. W drugiej połowie mieliśmy przewagę, chociaż graliśmy w osłabieniu. Nie chcę mówić, czy taki wynik jest sprawiedliwy. To był pierwszy mecz i trochę nam brakuje jeszcze ogrania. Jutro wracamy do pracy i jedziemy na Cracovię. O pucharze pomyślimy za miesiąc – Tadeusz Pawłowski, trener Śląska.

Już w niedzielę zielono-biało-czerwoni zagrają w stolicy małopolski z Cracovią. W rundzie jesiennej, w meczu rozgrywanym we Wrocławiu, padł bezbramkowy remis. Spotkanie odbędzie się o 15:30.

*

TENIS

Już w sobotę rozpoczynają się eliminacje do Wrocław Open 2015, które rozgrywane będą w hali Orbita. Spotkania kwalifikacyjne potrwają cały weekend, turniej główny rozpocznie się w poniedziałek i potrwa aż do 22 lutego.

Pełną listę zawodników, którzy wezmą udział w zawodach, można znaleźć na stronie organizatora.

Autorzy | Radosław Sikora, Agnieszka Kaszuba, Wojciech Węgiel

Zdjęcia | Justyna Miśkowiec

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDaniel E. Groszewski: Studniak zaczyna z hukiem
Następny artykułNie przegap #11
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.