Sportowy raport #35 (24.03.2015)

Kolejny mecz bez zwycięstwa piłkarskiego Śląska, koniec sezonu dla Ślęzy, 100 punktów zdobytych w Starogardzie Gdańskim i słaby początek rywalizacji w play-offach naszych siatkarek to tylko część z wydarzeń mijającego weekendu. Po więcej zapraszamy do lektury.

*

PIŁKA NOŻNA

W spotkaniu 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Górnik Łęczna zremisował u siebie 1:1 (0:0) ze Śląskiem Wrocław. Gola dla wrocławian zdobył w 82. minucie Flavio Paixao. Górnik wyrównał w samej końcówce spotkania, po fatalnym błędzie w bramce golkipera Śląska Jakuba Wrąbela, który przepuścił piłkę między nogami po strzale Tomasza Nowaka.

– Za nami mecz na trudnym terenie w Łęcznej. Chłopcy od pierwszej minuty bardzo dobrze walczyli i w pierwszej połowie byliśmy lepszym zespołem. Druga połówka wyrównana, wynik mógł się potoczyć w każdą stronę. W końcówce bramka dla nas, ale niedługo potem straciliśmy gola w kuriozalnych okolicznościach. Kuba Wrąbel jest młodym bramkarzem, wszyscy go pocieszamy. Cieszę się, że zdobywa doświadczenie na ekstraklasowych boiskach – Tadeusz Pawłowski, trener WKS-u.

*

Już po raz jedenasty w historii Śląsk Wrocław zaprasza najmłodszych kibiców na akcję „Dzieci na stadionie – uczymy się dopingu”. Tym razem młodzi fani WKS-u mają szansę obejrzeć kończący sezon zasadniczy mecz przyjaźni z Wisłą Kraków. Atmosfera na trybunach będzie wspaniała, a to doskonała okazja do pobicia rekordu frekwencji uczestników akcji WKS-u.

Klub liczy na pobicie rekordu frekwencji z meczu z Jagiellonią Białystok, kiedy na wrocławski obiekt przyszło blisko 7 tysięcy dzieci. WKS zapewnia bezpłatne bilety dla dzieci ze szkół, klubów sportowych i placówek wychowawczych oraz dla ich opiekunów i rodziców (dwoje opiekunów na piętnaścioro dzieci), opiekę wolontariuszy podczas meczu, naukę kulturalnego dopingu wraz z kibicami Śląska, darmowy parking dla autobusów oraz atrakcyjne konkursy z nagrodami.

*

PIŁKA RĘCZNA

W najbliższą środę piłkarze ręczni Śląska Wrocław podejmą we własnej hali zajmującą 6. miejsce w ligowej tabeli drużynę MMTS-u Kwidzyń. Zwycięstwo może okazać się niezwykle ważne w kontekście walki o utrzymanie się w PGNiG Superlidze.

Oba zespoły, do środowego meczu, przystąpią niezwykle zdeterminowane. W miniony weekend kwidzynianie rozbili Nielbę Wągrowiec 32:16 i od zapewnienia sobie awansu do play-off dzieli ich już tylko jedno zwycięstwo.

Wrocławianie natomiast, w ostatniej kolejce ulegli Azotom Puławy 25:32 i do wyprzedzającego ich gdańskiego Wybrzeża tracą dwa punkty. Zwycięstwo może przybliżyć ich do bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie.

Początek meczu o godzinie 20.00 w hali wrocławskiego AWF-u.

*

HOKEJ NA LODZIE

Hokejowa drużyna WTH Wrocław ogłasza nabór na zajęcia z gry w hokeja dla dzieci w wieku 5-15 lat.

Zajęcia odbywać się będą na lodowisku przy ul. Toruńskiej 72 we Wrocławiu w okresie 1.IV – 5.XI na rolkach, a w okresie 16.XI – 15.III na łyżwach. Treningi będą prowadzone pod okiem doświadczonej kadry instruktorskiej – obecnych zawodników WTH Wrocław.

Więcej szczegółów zostanie przedstawionych na spotkaniu organizacyjnym, które odbędzie się w holu lodowiska przy ul. Toruńskiej 72 we Wrocławiu w sobotę 28 marca o godzinie 11.00.

*

SPORTY WALKI

20 marca Wrocław gościł żołnierzy z całej Polski, którzy wzięli udział w I Mistrzostwach Wojska Polskiego w walce w bliskim kontakcie. W hali Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych do zmagań stanęło ponad 100 zawodników z całego kraju.

– Cieszymy się, że żołnierze mogą się sprawdzić nie tylko na poligonach lub na polu walki. Takie sztuki walki kształtują żołnierza i są jednym ważniejszych elementów wyszkolenia. Uczą samodyscypliny, wytrwałości, motywowania– mówił major WSOWL Piotr Szczepański.

Najwięcej medali trafiło w ręce żołnierzy z 12 Dywizji Zmechanizowanej. W charakterze gości, na zawodach pojawili się medaliści Mistrzostw Świata w MuayThai – Mariusz Cieśliński i Paweł Jędrzejczyk.

*

KOSZYKÓWKA

Zawodnicy Śląska pokonali na wyjeździe Polpharmę Starogard Gdański 100:87 i dzięki przegranej Rosy z AZS-em Koszalin, wrocławianie zrównali się w tabeli punktami z drużyną z Radomia.

Podopiecznych Emila Rajkovicia do zwycięstwa poprowadził Lawrence Kinnard, który udanie zastąpił kontuzjowanego RoderickaTrice’a i za sprawą 22 punktów był najskuteczniejszym w ekipie zielono-biało-czerwonych. Goście zdominowali miejscowych przede wszystkich w trzeciej kwarcie, którą wygrali 25:7!

*

Ślęza Wrocław uległa Wiśle Can-Pack Kraków 59-69 w drugim meczu pierwszej fazy play-off i ostatecznie zakończyła bieżący sezon. Wrocławianki pożegnały się naprawdę godnie, szczególnie dumne powinny być po pierwszej kwarcie, kiedy to prowadziły z faworytkami rywalizacji. Mistrzynie Polski po kolejnych dwóch ćwiartkach zdołały nadrobić i uzyskać już sporą przewagę nad gospodyniami, mimo to podopieczne Krzysztofa Szweja dzielnie walczyły do końca, czego efektem była wygrana w ostatniej kwarcie.

– Dzisiejszy mecz mógł się podobać kibicom. Chciałyśmy zagrać zdecydowanie lepiej niż w Krakowie. I uważam, że udało nam się to. Postawiłyśmy się Wiśle, zagrałyśmy dobre zawody. Jednak rywalki to faworyt ligi i było nam bardzo ciężko grać z Mistrzem Polski. Jak też chciałabym przy okazji podziękować wszystkim kibicom, sponsorom, ludziom, którzy nas wspierali w tym sezonie. Myślę, że jeżeli chodzi o ten sezon cel minimum, który sobie założyłyśmy osiągnęłyśmy. Jestem przekonana, że Ślęza w przyszłości będzie na wyższym miejscu – Paulina Pawlak, Ślęza Wrocław.

*

SIATKÓWKA

Do tej pory Aluprof Bielsko-Biała był dla naszych siatkarek dogodnym rywalem, z którym wygrywały bez większych problemów. Dobra passa skończyła się jednak w najgorszym możliwym momencie, czyli w pierwszym meczu ćwierćfinałowym. Bielszczanki kompletnie zaskoczyły Impel, świetnie spisując się w obronie i lepiej zagrywając. Podopieczne Tore Aleksandersena popełniały błędy, traciły seriami punkty, a norweski szkoleniowiec nie mógł tego w żaden sposób zmienić. W efekcie wrocławianki przegrały gładko, w setach do 22, 17 i 17. Jeśli nasz sen o półfinale Orlen Ligi nie ma zakończyć się już teraz, trzeba odrobić straty w czwartkowym spotkaniu, a następnie wygrać dodatkowy pojedynek w piątek. Na szczęście oba odbędą się w Hali Orbita (o 18.00).

– Ciężko powiedzieć, skąd taka słabość. Byłyśmy tu miesiąc i dwa tygodnie temu i wygrywałyśmy zdecydowanie. Widać, że bielszczanki przygotowały się do tego meczu. Zagrały odważnie, na luzie, a my może byłyśmy trochę spięte. Gra od początku nam się nie układała i nie potrafiłyśmy tego przełamać. Wydaje mi się, że zarówno fizycznie, jak i taktycznie byłyśmy przygotowane do tego meczu. Może trochę zbyt pochopnie myślałyśmy, że skoro wygrałyśmy tu dwa mecze, to teraz pójdzie nam podobnie. To są jednak play-offy, rzeczywistość jest inna. Trzeba walczyć od początku do końca, bo to, co było wcześniej, jest nieważne. Teraz to my jesteśmy w trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że na naszym parkiecie zaprezentujemy się tak, jak powinniśmy – mówiła po spotkaniu Katarzyna Mroczkowska.


Autorzy | Radosław Sikora, Agnieszka Kaszuba, Wojciech Węgiel, Łukasz Burzyński

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRadosław Sikora: Afera opaskowa
Następny artykułNIE PRZEGAP #21 – PPA
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.