Sportowy raport #41 (17.04.2015)

Zmiany w piłkarskim Śląsku, na koszykarskich parkietach WKS prze ku górze, futboliście amerykańscy będą chcieli utrzymać status niepokonanej drużyny, a siatkarki Impelu już po półfinale z Chemikiem. Zapraszamy!

*

SIATKÓWKA

Koniec marzeń Impelu o finale mistrzostw Polski. Wrocławianki po raz trzeci przegrały z Chemikiem Police, z czego drugi raz na własnym parkiecie, więc pozostanie im rywalizacja o brązowy medal. Piątkowy pojedynek był bardzo nerwowy, a losy poszczególnych setów rozstrzygały się w końcówkach. Emocje udzieliły się przede wszystkim naszej drużynie, która miała wiele uwag do pracy sędziów. Trener Tore Alaksandersen otrzymał nawet czerwoną kartkę. Ostatecznie o sukcesie faworytek zaważyła nieco wyższa skuteczność w ataku. Najlepiej punktującą zawodniczką spotkania okazała się Joanna Kaczor (15 oczek).

– Z wyjątkiem przegranego 0:3 meczu w Szczecinie zagraliśmy emocjonujące spotkania, w których było dużo walki. Jestem dumny z dziewczyn. Próbowaliśmy wszystkiego, walczyliśmy, jak się dało, wywieraliśmy presję. Rywalki miały trochę więcej doświadczenia na tym poziomie i to być może zrobiło różnicę. Popełniliśmy też kilka błędów w końcówkach. Teraz przygotujemy się, żeby wywalczyć brązowy medal. Jeśli tak się stanie, będziemy mogli powiedzieć, że mieliśmy udany sezon. To smutne, że dziś najważniejszą osobą stał się sędzia. Jeśli nie dorósł do prowadzenia takich meczów, nie powinien ich dostawać. Jego postawa nie była jednak decydująca, jeśli chodzi o wynik – ocenił norweski szkoleniowiec Impelu.

O trzecie miejsce w Orlen Lidze rywalizować będziemy z Atomem Trefl Sopot lub Polskim Cukrem Muszynianką.

*

PIŁKA NOŻNA

Już w sobotę na Stadionie Wrocław Śląsk zmierzy się z Lechią Gdańsk. Trener Tadeusz Pawłowski dokonał zmian wewnątrz swojego zespołu. Mariusz Pawełek zastąpił w roli kapitana Marco Paixao. WKS ma także nową radę drużyny, w której skład będą teraz wchodzić Piotr Celeban, Krzysztof Ostrowski, Tom Hateley i niezmiennie Mariusz Pawelec.

Mecz między Śląskiem Wrocław a Lechią Gdańsk poprowadzi Tomasz Kwiatkowski z Warszawy.

Zawodnicy Śląska Wrocław w trwających rozgrywkach tylko raz spotkali się z tym arbitrem. Stołeczny sędzia prowadził spotkanie zielono-biało-czerwonych z poznańskim Lechem, które zakończyło się remisem 1:1.

– Wchodzimy w decydującą fazę sezonu przed podziałem na grupy. W związku z tym, mecze z Lechią, Lechem i Wisłą pokażą nam ostatecznie naszą grę. Do dyspozycji w meczu z Lechią mamy prawie wszystkich zawodników, poza Dudu, który po kontuzji w meczu z Piastem nie będzie mógł wystąpić. Pozostali są do naszych usług i z nich wybierzemy grupę 11, a później 18 zawodników, którzy przystąpią do zrealizowania tego celu na który wszyscy czekają. My wszyscy w klubie i zawodnicy, którzy zdają sobie sprawę z tego, ze ich dobra gra nie przekłada się na wynik sportowych chcemy tego zwycięstwa. To jest kwestia psychiczna, takie sytuacji w tym klubie już przeżywaliśmy i wiemy o co chodzi, że mentalność jest najważniejszym elementem w przygotowaniach do spotkania – zapowiadał drugi trener Śląska Wrocław

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 15.30.

*

Śląsk wspólnie z Klubem Kibiców Niepełnosprawnych Wrocław podczas najbliższego spotkania z Lechią Gdańsk chce pobić rekord w liczbie niepełnosprawnych kibiców na meczu piłki nożnej. Aż 1000 niepełnosprawnych kibiców na meczu przyjaźni Śląska z Lechią – to cel wrocławskiego klubu i miejscowego KKN, który jednocześnie stanie się nowym rekordem Europy.

Bilety za 10 zł to promocja Śląska dla najmłodszych fanów wrocławskiej drużyny. Niższa cena wejściówki dla dzieci na mecze WKS-u będzie obowiązywała do końca sezonu.

*

Wszystko wskazuje na to, że Atletico Madryt w lipcu lub sierpniu przyjedzie na towarzyski mecz ze Śląskiem Wrocław. Organizatorem spotkania będzie agencja Polish Sport Promotion, która w ubiegłym roku zorganizowała we Wrocławiu mecz z Borussią Dortmund.

Oficjalnie informacja o wydarzeniu ma zostać ogłoszona w środę podczas konferencji prasowej na stadionie.

*

KOSZYKÓWKA

Śląsk wygrał we Włocławku 89:82, odnosząc dwudzieste zwycięstwo w sezonie. Gospodarze doprowadzili do nerwowej końcówki, ale pewną ręką na linii rzutów wolnych popisał się Vuk Radivojević i wrocławianie wciąż walczą o pozycję numer dwa przed play-offami.

– Rzucaliśmy z większą skutecznością, szczególnie za trzy, a także wygraliśmy walkę na deskach. Trójki Ikovleva w decydujących minutach były dla nas bardzo ważne. Mecz z Koszalinem może okazać się kluczowy dla układu tabeli przed play-offami, więc będziemy musieli być skoncentrowani przez całe kolejne spotkanie – szkoleniowiec WKSu, Emil Rajković.

Następne spotkanie Śląsk rozegra w Koszalinie. Niezwykle ważny dla układu tabeli mecz z AZS-em odbędzie się w niedzielę 19 kwietnia o 20.00.

*

FUTBOL AMERYKAŃSKI

Zawodnicy Panthers Wrocław zagrają w sobotę  na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu z drużyną Husaria Szczecin. Pantery są wciąż niepokonane w lidze, natomiast ich najbliżsi przeciwnicy mają już na swoim koncie dwa przegrane pojedynki.

– To nie jest tak łatwy przeciwnik jak może się wydawać. Moim zdaniem grają ciekawy i szybki futbol, więc nie może być mowy o taryfie ulgowej – Jakub Głogowski, wrocławski manager.

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12.30.

Autorzy | Radosław Sikora, Agnieszka Kaszuba, Wojciech Węgiel

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMarek Maziarz: Jazz nad Odrą
Następny artykułNie przegap #27
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.