SPORTOWY RAPORT #51 (26.05.2015)

Obiecująca zaliczka szczypiornistów WKS-u, słaba frekwencja i remis z Górnikiem Zabrze, efektowna wygrana żużlowców Sparty i bardzo mądre decyzje kadrowe w Impelu Wrocław. Zapraszamy!

*

PIŁKA RĘCZNA

Zawodnicy Piotra Przybeckiego wygrali w pierwszym meczu barażowym z Siódemką Miedź Legnica 28:26. Tradycyjnie nie obyło się bez nerwówki.

– Śmiem się pokusić o stwierdzenie, że wydawało nam się, że będzie łatwiej… To na pewno siedzi w głowach, kiedy gra się baraże z zespołem, który gra w niższej lidze. Srogo się pomyliliśmy, bo zagraliśmy – powiedzmy sobie szczerze – słabo. Nie możemy się zasłaniać tym, że jeszcze nas trzymało zmęczenie po podróży z Gdańska, zagraliśmy słabo, nie graliśmy tak jak w Gdańsku… Ja w swoim imieniu i całej drużyny mogę obiecać, że u nas będzie to wyglądało inaczej. Gramy na swoim parkiecie, przy swoich kibicach na których obecność bardzo liczymy w tym spotkaniu – komentował Arek Miszka, skrzydłowy WKS-u.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się w środę w hali AWF-u Wrocław o godzinie 16.30.

*

SIATKÓWKA

Libero Agata Sawicka przedłużyła o rok umowę z Impelem Wrocław. 30-latka spędzi we Wrocławiu drugi sezon.

Agata Sawicka do Wrocławia przyszła przed rokiem jako mistrzyni Polski z Chemikiem Police. Bez wątpienia była jednym z najjaśniejszych punktów zespołu w niezbyt udanym sezonie 2014/2015. Przez cały sezon grała na równym, wysokim poziomie.

Sawicka w tej chwili przebywa na zgrupowaniu kadry w Szczyrku. Z reprezentacją przygotowuje się do igrzysk Europejskich, które w pierwszej połowie czerwca rozpoczną się w Baku.

– Agata jest bardzo ważnym ogniwem naszej drużyny. Swoim boiskowym doświadczeniem wnosi do zespołu dużo spokoju a osobowością- pozytywną energię. Z pewnością wiele klubów także widziałoby ją w swoich „szóstkach”. Cieszymy się, że zostaje z nami – prezes klubu Jacek Grabowski.

To nie jedyne dobre nowiny. Klub poinformował, że pomyślnie zakończono rozmowy z Agnieszką Kąkolewską i stało się jasne, że młodą środkową w przyszłym sezonie ponownie zobaczymy w biało-zielonych barwach.

– Jestem zadowolona, że zostaje w Impelu i mam nadzieję, że w nadchodzący sezon zakończymy medalem. Póki co skupiam się na sprawach kadry – tutaj też mamy dużo do ugrania – najpierw Igrzyska w Baku, potem World Grand Prix, a na koniec Mistrzostwa Europy – dodaje reprezentantka Polski.

*

ŻUŻEL

Po niezwykle wyczerpującym, ale udanym meczu Betardu Sparty Wrocław z Unią Tarnów, kibice mogli cieszyć się z okazałego zwycięstwa 52:38.

– Dziękuję za ten mecz drużynie gości, bo dzięki nim mieliśmy w tym meczu sporo walki i kilka fajnych akcji. Był też niestety ten wypadek Tomka Jędrzejaka z dwunastego wyścigu. Oby tylko skończyło się na potłuczeniach, bo na początku baliśmy się nawet, że Tomek złamał nogę. To jednak twardy zawodnik, wstał po upadku i jeszcze wyprowadził nas na podwójne zwycięstwo i prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca. Dziękuję całej mojej drużynie, bo wszyscy jechali i punktowali równo, pracowali gdy trzeba było i to zaprocentowało udanym rezultatem – Piotr Baron.

– Mecz na pewno nie należał do najłatwiejszych. Goście postawili nam trudne warunki i dopiero w końcówce przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Na próbie toru korzystałem z silnika, który miałem do dyspozycji w meczu z GKM-em Grudziądz i wydawało mi się, że to będzie dobra decyzja. Motocykl jednak nie sprawował się tak, jakbym chciał – w biegu, w którym miałem defekt wybuchł mi silnik. Na ostatni bieg wyjechałem na rezerwowym motocyklu i miałem o wiele większy komfort jazdy na nim. Być może gdybym występował na nim od samego początku, zdobyłbym więcej punktów – Maciej Janowski.

*

PIŁKA NOŻNA

Zawodnicy Śląska Wrocław zremisowali na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze 1:1. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Marco Paixao. Drużyna prowadzona przez Tadeusza Pawłowskiego bardzo opornie zbiera punkty w 2015 roku. Ekipą notującą słabsze wyniki jest tylko GKS Bełchatów. Martwi także frekwencja, na meczu pojawiło się jedynie około 6000 kibiców.

– Uważam, że pierwsza połowa była wyrównana, choć bez klarownych sytuacji z obu stron. W drugiej objęliśmy szybko prowadzenie i mieliśmy bardzo dobry okres gry. Gdy się prowadzi 1:0 i wychodzi się kontratakiem czterech na dwóch – trzeba strzelać bramki. Smutno mi jest, że było niewiele kibiców. Wrocław był miastem, w którym zawsze ludzie chętnie szli na stadion. Nie umiem tego wytłumaczyć. Brakuje czegoś, co by nakręciło koniunkturę, przyciągnęło. Awans do pucharów to byłby duży sukces i coś zaczęłoby się dziać ze wzmocnieniami. Musimy jednak patrzeć na to, co mamy teraz – trener zespołu, Tadeusz Pawłowski.

*

FUTBOL AMERYKAŃSKI

W rozegranym w niedzielę meczu 8. kolejki Topligi drużyna Warsaw Eagles przegrała na własnym boisku z Panthers Wrocław 14:45.

– Mecz przebiegał całkowicie po naszej myśli, chociaż spodziewaliśmy się jednak bardziej wyrównanej walki. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani przez trenerów, którzy wykonują świetną robotę. Każdy rywal jest poddawany szczegółowej analizie i to daje dużą przewagę. Poza tym mamy bardzo zrównoważony atak. Dzisiaj kiedy mniej skuteczne okazywały się podania – jardy biegami zdobywał Sims. Kiedy rywale zamknęli środek to rzucaliśmy piłki na skrzydła. Jesteśmy bardzo zgraną drużyną, skuteczną w ataku i w obronie. To było dzisiaj doskonale widoczne – skwitował Patryk Matkowski, skrzydłowy Panthers.

Autor | Radosław Sikora

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Trzej muszkieterowie” – próby start! [FOTO]
Następny artykułNIE PRZEGAP #37
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.