SPORTOWY RAPORT #67 (22.09.2015)

Dziś o udanej inauguracji Tauron Basket Ligi Kobiet, pierwszym meczu finału PGE Ekstraligi i pucharowym starciu między Śląskiem i Podbeskidziem. Zapraszamy!

*

KOSZYKÓWKA

Zawodniczki Ślęzy Wrocław wygrały z drużyną MKS Polkowice 67:56 w pierwszym meczu nowego sezonu.

– Bardzo nas cieszy to zwycięstwo. To było ważne dla nas na inaugurację. Myślę, że mecz był interesujący. Graliśmy solidnie w obronie, szczególnie w drugiej połowie. Mam nadzieję, że to będzie dobry prognostyk na przyszłość. Dziękujemy kibicom za doping – powiedziała skrzydłowa Ślęzy.

W środę koszykarki trenera Algirdasa Paulauskasa zagrają w Siedlcach z miejscowym MKK.

*

Zawodnicy Śląska Wrocław wygrali swój ostatni mecz Memoriału Wojciecha Michniewicza z Energą Czarnymi Słupsk 75:66.

Podopieczni Mihailo Uvalina wrócili zatem z Torunia z bilansem jednego zwycięstwa i dwóch porażek. Wcześniej, ulegli bowiem Polskiemu Cukrowi Toruń i Treflowi Sopot.

Memoriał wygrała drużyna gospodarzy.

*

ŻUŻEL

W niedzielnym pierwszym pojedynku finałowym rozgrywek PGE Ekstraligi drużyna Betardu Sparty Wrocław została pokonana na SGP ARENA Częstochowa przez zespół Fogo Unii Leszno 41:49. Rewanż już za tydzień.

– Chciałbym pogratulować drużynie z Leszna wygrania dzisiejszego meczu. Bardzo dziękuję naszym zawodnikom, naszemu całemu sztabowi, toromistrzowi i jeszcze wielu, wielu osobom. Niestety, byliśmy dzisiaj słabsi. Nie wygrywaliśmy startów, co było naszą bolączką i przez to przegraliśmy. Poukładało się tak, a nie inaczej. Jest to dwumecz, więc pojedziemy jeszcze powalczyć do Leszna – podsumował Piotr Baron.

*

PIŁKA NOŻNA

Piłkarze Śląska Wrocław zagrają dziś z Podbeskidziem Bielsko-Biała w ramach 1/8 finału Pucharu Polski. W ostatniej kolejce polskiej Ekstraklasy podopieczni Tadeusza Pawłowskiego ulegli Górnikowi Zabrze 0:2. Znacznie gorzej poszło drużynie z Bielska-Białej, która przegrała z Wisłą Kraków aż 0:6. Po tym meczu trenerem Podbeskidzia przestał być Dariusz Kubicki. Zastąpił go Robert Podoliński.

Początek meczu o godzinie 20.30.

– To bardzo ważny mecz dla nas. Po ewentualnym przejściu Podbeskidzia w Pucharze Polski czekają nas dwumecze, więc obojętnie jakie będzie losowanie, to szanse na awans dalej stają się większe ze względu na możliwość rozegrania meczu przed własną publicznością. Do Bielska-Białej jedziemy, żeby przejść dalej. Pamiętamy, jak wyglądały nasze ostatnie mecze z Podbeskidziem, gdzie nawet pomimo dużej przewagi starcia te kończyły się remisami. Wiemy, że czeka nas trudny mecz, ale chcemy go rozstrzygnąć na swoją korzyść i myśleć o piątkowym spotkaniu z Piastem Gliwice – zaznacza Tadeusz Pawłowski.

*

Autor | Radosław Sikora