Sportowy raport #8 (28.11.2014)

– Czas na rehabilitacje za poprzedni weekend! – powiedział statystyczny kibic wrocławskiego sportu. I miał rację, tym razem zdecydowana większość drużyn ze stolicy Dolnego Śląska swoje spotkania rozegra na własnym terenie, a jeśli wygrywać, to gdzie lepiej jak nie w domu? Cieszymy się z powrotu unihokeistów i zacieramy ręce przed startem sezonu miłośników korfballa!

*

KORFBALL

Rusza nowy sezon PLKorf i już w pierwszej kolejce wielka gratka dla wrocławskich kibiców – derby AZS Balluff Wrocław – AZS Wrocław. A to wszystko dlatego, że tego sezonu w polskiej lidze korfballa występować będą dwie wrocławskie drużyny. Jak spisze się beniaminek w walce z kilkukrotnym mistrzem i obecnie wicemistrzem kraju? Będzie można się przekonać podczas dwumeczu, który odbędzie się w sobotę (16:30) i niedzielę (12:30) w hali przy ulicy Przesmyckiego 10.

UNIHOKEJ

Po dłuższej, blisko miesięcznej przerwie w rozgrywkach, powracają zawodnicy AKS Politechniki Wrocławskiej. Przed nimi wielka szansa – na własnym obiekcie podejmą czwarty zespół Ekstraligi seniorów – ULKS  Olimpię Łochów. Dwa weekendowe spotkania odbędą się w sobotę o godzinie 19:00 i w niedzielę o godzinie 9:00.

PIŁKA NOŻNA

Śląsk Wrocław podejmie w niedzielę na Stadionie Miejskim drużynę Pogoni Szczecin. Gospodarz postara się zatrzeć nie do końca dobre wrażenie, jakie pozostawił po ostatnim meczu z Ruchem w Chorzowie, kiedy to w ostatniej minucie gry, w dość zaskakujących okolicznościach, bramkę na wagę trzech punktów zdobył Grzegorz Kuświk. Tym razem ma być jednak inaczej.

– Nasze przygotowania rozpoczęliśmy bezpośrednio po meczu z Ruchem, od treningu regeneracyjnego. W przypadku ostatnich meczów w roku decydują detale, przygotowanie fizyczne, determinacja i walka na boisku oraz chęć gry za każdym razem o trzy punkty. Po analizie spotkania z Ruchem doszliśmy do wniosku, że zabrakło nam wściekłości w wykańczaniu akcji. Za mało było w nas chęci dobicia przeciwnika przy finalizowaniu okazji – analizował Paweł Barylski, drugi trener zespołu.

Spotkanie odbędzie się o godzinie 18:00.

*

Od kilku dni z drużyną Śląska Wrocław trenuje 25-letni bramkarz Ślęzy Wrocław – Marcin Gąsiorowski. Jeśli sztab szkoleniowy będzie co do niego przekonany, będzie on kolejnym zawodnikiem pozyskanym z drużyny zza miedzy. Gąsiorowski kiedyś już pojawił się na testach w drużynie wojskowych.

– Jestem teraz lepszym zawodnikiem niż wtedy. Dziękuję Śląskowi za ponowną możliwość wzięcia udziału w zajęciach. Ćwiczenia z ekstraklasowymi zawodnikami na pewno wiele mi dadzą – mówił po jednym z treningów bramkarz.

KOSZYKÓWKA

Zawodniczki Ślęzy Wrocław powalczą w sobotę z najsłabszą ekipą w tabeli TBLK – Basketem Konin. Wrocławianki mają coś do udowodnienia po ostatniej porażce 72:76. Przy Chełmońskiego 43 o godzinie 18:00 zapowiadana jest 100% frekwencja.

– Choć rywalki nie wygrały jeszcze żadnego meczu, to na pewno przyjadą do nas walczyć o zwycięstwo. Musimy od samego początku postawić twarde warunki, żeby nie dać im cienia szansy na wygraną. Mam nadzieję ze 2 punkty będą dla nas. Wiadomo, że porażki nie uskrzydlają, ale nie poddajemy się – środkowa Ślęzy, Joanna Czarnecka.

SIATKÓWKA

Wtorkowy pojedynek Impelu Wrocław z Eczacibasi Stambuł zgodnie z przewidywaniami zakończył się zwycięstwem tureckiego dream-teamu w trzech setach. Przyjezdne nie pokazały jednak aż tak kosmicznej siatkówki, jak można by się po nich spodziewać. Nasze zawodniczki próbowały to wykorzystać, ale niestety bezskutecznie. Zabrakło szczęścia, doświadczenia i chłodnej głowy, nie pomogły też kontrowersyjne decyzje sędziego.

– Muszę pochwalić mój zespół za solidną grę. Z drugiej strony trochę szkoda tego meczu. Pierwszą i trzecią partię przegraliśmy podejmując bardzo złe decyzje taktyczne w najważniejszych momentach. W pewien sposób nie wytrzymaliśmy presji – skomentował trener Tore Aleksandersen.

– To nie było dla nas łatwe spotkanie. Uważam, że Impel jest o wiele lepszą drużyną od Omiczki Omsk – podkreśliła atakująca Eczacibasi, Neslihan Demir.

Miejmy nadzieję, że słowa utytułowanej siatkarki potwierdzą się na boisku, bo właśnie ten klub będzie naszym trzecim rywalem w grupie D Ligi Mistrzyń. Zanim jednak Impelki zmierzą się z rosyjską ekipą, czekają je dwie kolejki Orlen Ligi. W sobotę o 18.00 zagrają na wyjeździe ze SK bankiem Legionovią.

PIŁKA RĘCZNA

Wrocławski WKS Śląsk po dwóch fatalnych spotkaniach w lidze, tym razem podejmie na własnym terenie piątą drużynę PGNiG Superligi – PGE Stal Mielec. Ekipa z Podkarpacia od trzech meczów jest niepokonana. Zawodnicy Piotra Przybeckiego muszą zrobić wszystko, by tę sytuację zmienić. Pojedynek odbędzie się w niedzielę o godzinie 15:00 w Hali Sportowej Kobierzyce. W meczu na pewno nie wystąpi kontuzjowany bramkarz Śląska – Marcin Schodowski.

 – Stal to wymagający przeciwnik, ale w tej lidze – może poza Wisłą i Kielcami – z każdym można wygrać – Łukasz Białaszek, zawodnik WKSu.

Autorzy | Radosław Sikora, Agnieszka Kaszuba, Wojciech Węgiel

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNoc Kina Polskiego w Multikinie [ZAPOWIEDŹ]
Następny artykuł„Kochanie na kredyt” [RECENZJA]
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.