Jest pomysł, aby za przejazd w granicach miasta zawsze płacić tyle samo bez względu na to jaki środek komunikacji wybierzemy. Możemy pojechać autobusem, tramwajem lub szynobusem – informuje serwis tuWroclaw.com

szynobus/ fot. UMWD

Warunek jest jednak jeden: wszystkie strony muszą dojść do porozumienia tak, aby dało się wszystkim jeździć na jedną UrbanCard.

– Dla pasażera musi nie być różnicy, czy jedzie żółtym szynobusem marszałka, czerwonym MPK, niebieskim tramwajem, czy czerwono-żółtym autobusem, albo system nie zadziała. Do tego potrzeba aby miał jeden bilet – mówił w ubiegłym tygodniu, podczas debaty z cyklu „Wrocław – miasto dla ludzi”, Grzegorz Roman, były członek zarządu województwa, teraz odpowiadający za komunikacje w aglomeracji w magistracie.

Na razie zamiast lepiej jest gorzej. Do UrbanCard trzeba mieć bowiem znaczek kolejowy, który ostatnio trudno było dostać. Jakby tego było mało jest problem w łączeniu go z kartą miejską: nie można kupować na zapas znaczków, bo nie zgadza się na to mennica więc pozostają poszukiwania znaczka w ostatnim dniu ważności UrbanCard.

Droga do porozumienia zdaje się być wyboista, ale ważne, że urzędnicy miejscy i marszałkowscy chcą rozmawiać. Spotkanie wyznaczono na 11 marca.

FUR