FutureNet Śląsk Wrocław w ostatniej tegorocznej kolejce I ligi zagra z wiceliderem tabeli – Rawlplug Sokołem Łańcut. Oba zespoły są faworytami do awansu, ponadto mają taką samą liczbę punktów, więc mecz zdecyduje o tym, kto będzie liderem.

Oba zespoły bardzo dobrze rozpoczęły sezon. Sokół był niepokonany przez pierwsze dziewięć kolejek, jednak w kolejnych sześciu meczach doznał aż czterech porażek. Szczególnie zaskakująca była przegrana z Elektrobud-Investement ZB Pruszków w ostatniej kolejce 52:69. Dla Śląska to szansa, żeby wrócić z Podkarpacia z dwoma punktami. Zawodnicy Radosława Hyżego wygrali derby z WKK, są w wysokiej formie, a rywal w kryzysie. Stawką są nie tylko kolejne oczka, ale przede wszystkim umocnienie się na pozycji lidera.

Cel ciągle ten sam

Sokół Łańcut to zespół, który od 15 lat gra na zapleczu koszykarskiej ekstraklasy. Co ciekawe, w tym czasie drużyna tylko dwa razy nie awansowała do fazy-play off. Mimo tego, często walczyła o medale I ligi, ale nigdy nie udało jej się awansować do PLK. W tym sezonie po raz kolejny zespół jest jednym z faworytów. W stosunku do poprzedniego sezonu, Sokół nie przeszedł kadrowej rewolucji. Jednym z kluczowych graczy, którzy dołączyli do drużyny Dariusza Kaszowskiego jest 25-letni Filip Małgorzaciak. Transfer okazał się strzałem w dziesiątkę, bowiem koszykarz to najlepszy strzelec zespołu oraz czwarty najlepiej punktujący w lidze. Skład łańcucian jest z pewnością bardziej zbilansowany niż w poprzednim sezonie. Ekipa z Podkarpacia w statystykach jest drugą najlepszą drużyną, zaraz po Śląsku. Zapowiada się więc walka na szczycie. Kto będzie liderem podczas świątecznej przerwy?

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: FutureNet Śląsk Wrocław