- REKLAMA -

A co gdyby Kevin był nieco starszy, palił trawkę i na niezłym haju musiał zmierzyć się z włamywaczami, którzy nawiedzili jego dom w podczas świąt Bożego Narodzenia? Najprawdopodobniej już niedługo się przekonamy.

Studio Fox wpadło na pomysł odświeżenia świątecznej komedii sprzed lat, jednak nie wystarczy tutaj zwykły remake, film trzeba dopasować do obecnych, kulturowych standardów. I tak oto narodził się pomysł na wyprodukowanie filmu o roboczej nazwie „Stone Alone”, którego Ryan Reynolds został producentem, a całkiem możliwe, że także i gwiazdą.

Fabuła „Stoned Alone” opowie nam o nieudaczniku hodującym i palącym trawkę. Główny bohater będąc na haju przegapi samolot na świąteczne wakacje, w konsekwencji czego będzie musiał pozostać sam w domu. Na domiar złego dostaje paranoi – wierzy, że do jego domu chcą się włamać złodzieje. Wkrótce okazuje się, że to nie jego wyobraźnia płata mu figle, a prawdziwi złoczyńcy obrali za cel jego dom. I tu zaczyna się właściwa akcja, gdzie na wzór Kevina, będzie on musiał bronić swojej posiadłości.

Nietrudno się domyślić, że ostatecznie filmowi będzie zapewne bliżej do takiego „Boskiego chilloutu” niż do Kevina Chrisa Columbusa. Nie dziwi mnie, że ktoś wpadł na pomysł nakręcenia „Stoned Alone”, dziwi mnie, że w produkcję (póki co) nie jest zaangażowany Seth Rogen (nadawałby się idealnie) czy James Franco (mogliby „Home Alone” razem) – choć może to jeszcze ulec zmianie.

Film jest na wczesnym etapie produkcji, więc o obsadzie jeszcze nic nie wiadomo. Wiemy za to, Augustine Frizzell stanie za kamerą, a duet Kevin Burrows i Matt Mider odpowiedzialny będzie za przygotowanie scenariusza. Data premiery nie jest jeszcze znana.


Autor: Patryk Wolny