Straty odrobione. Ślęza pokonała pokonała Basket 90 Gdynia

W drugim meczu ćwierćfinału play-off Basket Ligi Kobiet koszykarki Ślęzy pokonały przed własną publicznością Basket 90 Gdynia 61:52. Tym samym wrocławianki wyrównały stan rywalizacji na 1-1. Gra toczy się do trzech zwycięstw, kolejne dwa spotkania w najbliższy weekend w Gdyni.

 

Niedzielny mecz w hali AWF-u był mocno defensywny. Zdobywanie punktów obu drużynom przychodziło z dużym trudem, o czym świadczy choćby skuteczność w rzutach z gry. Ślęza miała 36,5 proc., Basket 35,2 proc. Bardzo słabo, zwłaszcza po stronie gdynianek, wyglądał odsetek rzutów za trzy. Przyjezdne trafiły tylko trzy razy na 21 prób.

Ślęza prowadziła w od samego początku i nawet na moment nie oddała inicjatywny rywalkom. Niedoskonałości w grze ofensywnej nadrabiały w defensywie. W pierwszej kwarcie wrocławianki pozwoliły rzucić Basketowi 90 tylko dziesięć punktów. W kolejnych gdynianki były w stanie zdobywać nieco więcej, ale to i tak nie wystarczyło do zwycięstwa.

Inicjatywa stale była po stronie miejscowych, ale te nie potrafiły odskoczyć na więcej niż 13 punktów. Basket 90 stale był w grze, w czym największa zasługa Moniki Grigalauskyte oraz Carolyn Swords. Nieco słabiej niż w pierwszym meczu zagrała Jelena Skerović (3/12 w rzutach z gry), liderka drużyny z Gdyni.

Nie zawodziła za to liderka Ślęzy, Sharnee Zoll-Norman. Amerykanka zdobyła 12 punktów i miała 10 asyst. Kroku dotrzymywała jej Agnieszka Kaczmarczyk, autorka 14 oczek. Wrocławiankom udało się mocno ograniczyć liczbę strat, miały ich tylko dziewięć. I choć przegrały rywalizację o zbiórki, to i tak mogły cieszyć się z końcowego zwycięstwa.

Ćwierćfinałowa rywalizacja przenosi się teraz do Gdyni. Dwa kolejne spotkania odbędą się w sobotę i niedzielę. Do półfinału awansuje zespół, który jako pierwszy wygra trzy razy. Przeciwnikiem Ślęzy albo Basketu 90 w dalszej fazie play-off będzie zwycięzca pary InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. – CCC Polkowice. Na razie prowadzą gorzowianki 2-0.

 


Ślęza Wrocław – Basket 90 Gdynia 61:52 (16:10, 17:12, 15:14, 13:16)

Ślęza: Agnieszka Kaczmarczyk 14, Sharnee Zoll-Norman 12, Kateryna Rymarenko 7 (1), Zuzanna Sklepowicz 6 (2), Agnieszka Majewska 6, Kourtney Treffers 6, Agnieszka Skobel 5 (1), Nikki Greene 5, Marissa Kastanek.

Basket 90: Monika Grigalauskyte 15 (2), Carolyn Swords 14, Jelena Skerović 9 (1), Aneta Kotnis 4, Dominika Miłoszewska 4, Amalia Rembiszewska 3, Kamila Podgórna 2, Karolina Puss 1.

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1-1. Kolejne mecze: sobota i niedziela w Gdyni.


Po meczu powiedzieli:

Marek Lebiedziński (trener Basketu 90): – Myślę, że to był mecz walki. Chcieliśmy zrobić kolejną niespodziankę, ale zabrakło trochę sił. Było też sporo nerwowości na początku, przestrzeliliśmy proste rzuty. Skuteczność obu zespołów nie zachwyciła. Staramy się grać bez dużej liczby strat. Wczoraj mieliśmy ich 21, dzisiaj 15. Przyzwyczailiśmy się już do rozbicia agresywnego pressingu ze strony Ślęzy. Dziś słabiej zaczęliśmy, potem walczyliśmy, ale zabrakło sił. Myślę, że ta rywalizacja będzie ciekawa. Wracamy do Gdyni i na pewno się nie poddamy. Mamy tydzień na odpoczynek i liczymy, że uda się urwać jakiś mecz.

Kamila Podgórna (zawodniczka Basketu 90): – Mieliśmy dziś słabą skuteczność, także z linii osobistych. Wczoraj my i przeciwniczki zostawiłyśmy kawał Seca na boiska. Dzisiaj było zmęczenie, ale nie poddawałyśmy się. Myślę, że to było udane spotkanie, lecz przegrane.

Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): – Wczorajszy i dzisiejszy mecz miały inne oblicza. Przede wszystkim inna była nasza gra w defensywie. Dzisiaj było więcej energii, więcej aktywności na pomocach, ale nie ustrzegliśmy się też prostych błędów. Jedna w play-offach najważniejsze są zwycięstwa. Mam nadzieję, że wracamy na lepszą drogę. Czegoś nam brakuje w naszej grze, nie jest taka jak bym oczekiwał. Mamy teraz trzy dni pracy do następnych spotkań.

Agnieszka Kaczmarczyk (zawodniczka Ślęzy): – Cieszę się, że dzisiejsze spotkanie wyglądało zupełnie inaczej niż to wczorajsze. Udało nam się podnieść, mimo tego, że sobotni mecz był dla nas bardzo ciężki, nie tylko pod względem fizycznym, ale i psychicznym. Wróciłyśmy dziś odbudowane, ale to nie jest jeszcze ten zespół, jaki sobie życzymy. Wszystko przed nami. Ten krok do tyłu, który wczoraj wykonałyśmy, nadrobimy podwójnie.


Autor: Paweł Kucharski
Zdjęcie: Paweł Kucharski