Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk zabrał głos po tragicznym wydarzeniu w Gdańsku. Odniósł się do gróźb kierowanych pod jego adresem oraz wystosował prośbę do nauczycieli wrocławskich placówek, aby lekcje wychowania w bieżącym tygodniu poświęcone zostały mowie nienawiści.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zaatakowany został podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Uzbrojony w nóż mężczyzna wtargnął na scenę i zadał prezydentowi rany w okolicach klatki piersiowej. Napastnik dopiero po kilkudziesięciu sekundach został obezwładniony. Prezydent Adamowicz w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala, gdzie przeszedł kilkugodzinną operację. Wydarzenia te wstrząsnęły nie tylko mieszkańcami Gdańska oraz innych miast Polski, ale również politykami. Do wydarzeń odniósł się także prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który nie tylko wysłał wyrazy wsparcia oraz życzenia szybkiego powrotu do zdrowia gdańskiemu prezydentowi, ale również zapowiedział walkę z mową nienawiści, którą uznał za jedną z przyczyn tragicznych wydarzeń. W tym celu wystosował prośbę, aby we wrocławskich placówkach lekcje wychowawcze poświęcone zostały rozmowie o hejcie i mowie nienawiści.

– Wciąż żywe są w nas te smutne wydarzenia z wczorajszego wieczoru. Jestem myślami od samego początku z Pawłem Adamowiczem, z jego rodziną – mówił prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. – To jest moment szczególny. To jest moment, w którym wszyscy raz jeszcze powinniśmy sobie wzajemnie zwrócić uwagę na język, na emocje, które ten język często wywołuje i na nasze codzienne zachowania, tak, aby nigdy więcej w przestrzeni publicznej do tego typu przykrych i tragicznych wydarzeń nie dochodziło. Politycy, w tym politycy samorządowi, są odpowiedzialni za kształtowanie tego klimatu i języka. Dlatego w sposób szczególny będę zwracał swoim współpracownikom uwagę na ten język, którego my na co dzień używamy, ale chciałbym, i o to proszę w liście wszystkich dyrektorów wrocławskich placówek edukacyjnych, aby w tym tygodniu wszystkie lekcje wychowania zostały poświęcone właśnie kwestiom mowy nienawiści, kwestiom hejtu, który jest coraz bardziej obecny w naszym życiu publicznym, jest bardzo często obecny w sieci, a z którym powinniśmy walczyć, bo to wszystko od języka się zaczyna. Od samego początku powinniśmy kształtować w sobie, w młodym pokoleniu te właściwe wartości i sposób używania języka, bo od tego się wszystko zaczyna.

Niedługo po ataku na prezydenta Gdańska, w internecie pojawił się wpis nawołujący do zaatakowania również prezydentów Poznania i Wrocławia. Sprawę ujawnił Jacek Protasiewicz, wrocławski europoseł. Umieścił on screena komentarza, w którym jeden z użytkowników Facebooka sugeruje, że powinny zostać przeprowadzone kolejne ataki: na Jacka Jaśkowiaka (prezydenta Poznania) i prezydenta Wrocławia. W tej sprawie zainterweniował Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński, który zapowiedział przekazanie sprawy policji.


W poniedziałek, 14 stycznia 2019 roku o zatrzymaniu mężczyzny poinformował Andrzej Borowiak, rzecznik poznańskiej policji.


Do tej sprawy ustosunkował się prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który przyznał, że groźby, kierowane pod adresem samorządowców, to nic nowego. Przyznał również, że sam często jest ich adresatem.

Jako politycy samorządowi bardzo często spotykamy się z różnego rodzaju hejtem, ale również z różnego rodzaju groźbami. Ja takich gróźb pod swoim adresem już wiele otrzymałem. Za każdym razem te sprawy są przekazywane policji. W tym przypadku pan minister Brudziński zareagował i ta sprawa już jest przedmiotem wyjaśniania i analizowania przez odpowiednie służby – mówił prezydent Jacek Sutryk. – Za każdym razem, kiedy dostajemy groźby, które są kierowane pod naszym adresem albo naszych bliskich, przekazujemy je właściwym służbom, bo, jak widzimy także na tych wczorajszych wydarzeniach, nie wolno żadnej tego typu sytuacji lekceważyć i za każdym razem należy w sposób zdecydowany o tym mówić, w sposób zdecydowany się temu sprzeciwiać i manifestować właściwe poglądy. Sytuacja, że politycy są atakowani zdarza się niestety relatywnie często, ale zaostrza się ten język dyskursu publicznego. Coraz ostrzej politycy rozmawiają ze sobą. My coraz ostrzej ze sobą rozmawiamy na co dzień, przekraczamy kolejne granice i później dochodzi właśnie do tego typu wydarzeń. Także to jest lekcja, która płynie dla nas wszystkich, którzy biorą otwarty udział w życiu publicznym, którzy kształtują i mają wpływ na jakość tego dyskursu publicznego. Trzeba sobie postawić w końcu pewne granice, o których zapomnieliśmy. Wszystko zaczyna się od słowa. To przyzwolenie na złe słowo, to przyzwolenie na hejt, na obrażanie się prowadzi następnie do bardzo tragicznych w skutkach wydarzeń. Rozumiem, że możemy się różnić. Rozumiem, że możemy mieć bardzo różne poglądy na te same sprawy, ale są pewne granice, których przekraczać nie powinniśmy, bo one prowadzą wtedy do tragedii.

W związku z wydarzeniami w Gdańsku pojawiło się pytanie, czy ochrona na takich wydarzeniach nie powinna być większa i skuteczniejsza. Ochroniarze zareagowali bowiem dopiero po kilkudziesięciu sekundach od wydarzenia, a sam napastnik dostał się na scenę najprawdopodobniej używając plakietki „media”. Jak mówi prezydent Wrocławia, niemożliwe jest ograniczenie kontaktów samorządowców z mieszkańcami, ale trzeba zacząć zwracać większą uwagę na kwestie bezpieczeństwa.

– Z samorządowcami jest tak, że oni są zawsze blisko ludzi. Znacie państwo mnie i moje zwyczaje. Ja od przeszło od 12 lat, wpierw w roli dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, później w roli dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, a dzisiaj w roli prezydenta jestem codziennie z ludźmi. My mieszkańcom ufamy, czujemy się wśród nich dobrze. Oni też się z nami czują dobrze. Wczoraj ten finał we Wrocławiu był niesamowitym wydarzeniem. Robiliśmy sobie zdjęcia, rozmawialiśmy, było wiele życzliwości. Nikt się nie mógł spodziewać, że w innym mieście dojdzie do takiego wydarzenia. Także myślę, że to ani mnie, ani moich kolegów nie powstrzyma od tego, żeby być wśród mieszkańców, bo my od tego jesteśmy, ale wszyscy powinniśmy zwracać uwagę być może w większym stopniu niż dotychczas na te kwestie bezpieczeństwa – mówił prezydent Wrocławia.

Prezydent zapowiedział także, że w poniedziałek o godzinie 20:00 na placu Nowy Targ weźmie udział w Światełku dla prezydenta Adamowicza. Celem pikiety będzie okazanie solidarności prezydentowi Gdańska i sprzeciwu wobec przemocy w życiu publicznym.

 


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcie: Ola Sopuch