Konieczność obrony Polski przed niszczącymi działaniami władzy rządzącej i odpowiednia organizacja polityki społecznej to główne tematy, które poruszane były na regionalnej konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej.


Koalicja Obywatelska w sobotę 22 września zorganizowała regionalną konwencję wyborczą. Obecny był na niej szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer i liderka stowarzyszenia Inicjatywa Polska Barbara Nowacka. Nie zabrakło również kandydata na prezydenta Wrocławia z ramienia Koalicji – Jacka Sutryka.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej w swoim przemówieniu nie szczędził ostrych słów krytyki, skierowanych w stronę Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego i działań Prawa i Sprawiedliwości.

– Nie da się budować wspólnoty na kłamstwie i pogardzie, tak jak próbuje to robić dzisiaj rząd PiS. Dla tej władzy kłamstwo stało się podstawowym narzędziem pracy. Kłamstwo jest spoiwem tej konstrukcji, którą wznoszą. Czy w Polsce naprawdę rządzą premier i prezydent? Czy to jest prawda? – Kłamstwo, przecież wiemy, kto rządzi. Czy prezydent szanuje Konstytucję? – Kłamstwo! Czy Morawiecki wprowadzał Polskę do Unii Europejskiej? – Kłamstwo! Czy Kaczyński był ważniejszy w Solidarności niż Wałęsa? – Kłamstwo! Czy PiS nie chce wyprowadzić Polski z Unii Europejskiej? – Kłamstwo! – mówił Schetyna.

W przemówieniu lidera PO znalazły się także deklaracje utrzymania programu 500+, jego rozszerzenia, a także plan wprowadzenia ciepłego posiłku w szkołach.

– Kłamstwem jest, że ktokolwiek chce ten program ograniczyć, wręcz przeciwnie – nie tylko chcemy go utrzymać i rozszerzyć, ale także obejmiemy nim na równych prawach matki samotnie wychowujące dzieci. Dzisiaj to Platforma i Koalicja Obywatelska są najlepszym gwarantem utrzymania 500+. Po pierwsze – znamy się na gospodarce i nie pozwolimy jej upaść. Po drugie – zatrzymamy idiotyczne wydatki. Po trzecie – przyniesiemy pieniądze z Unii Europejskiej. Wiemy jak to zrobić, bo robiliśmy to przez lata – deklarował Grzegorz Schetyna.

Budowanie żłobków i przedszkoli, ciepłe posiłki, wyrównanie szans na dobrą edukację, wsparcie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, podniesienie komfortu życia seniorów – te postulaty znalazły się w programie Koalicji Obywatelskiej. Jak mówił lider partii PO, tym musi zająć się samorząd. Stwierdził również, że nikt tak jak kandydat na prezydenta Jacek Sutryk, nie zna problemów mieszkańców i nikt inny, tak jak on, nie jest zaangażowany w ich rozwiązywanie. Według Grzegorza Schetyny, z rozwiązywaniem problemów nie ma za to nic wspólnego partia rządząca. Wręcz przeciwnie – lider Platformy zarzuca władzy tworzenie konfliktów i dzielenie Polaków.

– PiS dzieli Polskę i Polaków. Na poziomie krajowym rozpętał nienawiść, jakiej nigdy nie było. Nie pozwólmy wpuścić ich z tą wojną polsko-polską do samorządu. Niech polska lokalna zostanie wolna od nienawiści, od podziałów na lepszych i gorszych, wolna od Misiewiczów, wolna od zachcianek działaczy PiS i zachcianek prezesa Kaczyńskiego. Doją w rządzie – wydoją i w samorządzie – to jest prawda o polityce PiS. Trzeba samorząd obronić przed szkodnikami. Musimy zatrzymać szkodników, misiewiczów – mówił lider PO.

Słów krytyki, skierowanych zarówno w stronę całego rządu, jak i premiera Morawieckiego,  nie szczędziła również liderka Inicjatywy Polskiej – Barbara Nowacka.

– Od 2015 roku zawłaszczyli rząd, zawłaszczyli parlament, zawłaszczyli szkoły, zawłaszczyli sądy, zawłaszczyli prawa kobiet, zawłaszczyli demokrację. Dzisiaj mówimy dość! Samorządów nie zawłaszczycie, bo się nie damy! Nie damy się, bo dla nas podstawową wartością jest zupełnie coś innego niż dla PiS-u. Dla nich liczy się władza, dla nas, dla Koalicji Obywatelskiej, liczy się człowiek. A samorząd jest najbliżej człowieka. Program Koalicji Obywatelskiej nie powstał wymyślony w gabinecie na Nowogrodzkiej. Nie powstał wymyślony gdzieś pomiędzy kancelarią premiera a nerwowymi negocjacjami Mateusza Morawieckiego z jego ojcem, z jego własnym ego i jego urojeniami historycznymi, tylko między ludźmi – mówiła Nowacka. – Polityka społeczna i polityka samorządowa musi prowadzić i wspierać obywatelki i obywateli od samego początku. Samorządy to inwestycja w kulturę i sztukę. Samorządy to inwestycja w otwartą europejską Polskę. To dostępna opieka zdrowotna, bez klauzuli sumienia, również dla kobiet. To samorządy, które pamiętają o osobach najstarszych i osobach wykluczonych.

Głos zabrała również Katarzyna Lubnauer. Przewodnicząca partii Nowoczesna podkreślała w swoim wystąpieniu rolę samorządu jako wspólnoty.

– Tylko wolni ludzie są w stanie tworzyć wspólnotę. Tylko ludzie, którzy nie boją się o swoją przyszłość, stworzą prawdziwą wspólnotę. Właśnie na taką wspólnotę, dumnych z siebie i swojego kraju Polaków, chcemy postawić. Ta wspólnota musi być zbudowana na trosce – trosce jednych o drugich. Samorząd to wspólnota Polek i Polaków, którzy sami wiedzą, jak organizować swoją okolicę. Polek i Polaków, którym zależy, żeby ich okolica wyglądała jak najlepiej i służyła wszystkim mieszkańcom. Samorząd to wspólnota, która musi dbać o wszystkich swoich członków, w szczególności tych, którzy latami ją budowali, a dziś potrzebują wsparcia. Naszym priorytetem jest zbudowanie nowoczesnego, szybciej rozwijającego się, dobrze zorganizowanego, decentralizowanego państwa, które we współpracy z samorządem zapewnia dobrobyt oraz chroni niezbywalne prawa i wolności jednostki – dodawała Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

Po wystąpieniach liderów głos zabrał również Jacek Sutryk. Głównym punktem jego przemówienia był temat perspektywicznej polityki społecznej, która według kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, powinna być nową racją stanu polskich samorządów.

– Z polityką społeczną związałem całą swoją aktywność zawodową dla Wrocławia i wierzę, że weszliśmy w jej realizacji na właściwą ścieżkę. Musi być ona jednak coraz silniej dostrzegana przez państwo i przez nas, samorządowców – zaznaczał Jacek Sutryk. – Nowoczesna polityka społeczna w moim, wrocławskim rozumieniu to przede wszystkim działalność inwestycyjna państwa i samorządu, która jest też motorem rozwojowym miast. To pobudzanie do aktywności lokalnych wspólnot i organizacji pozarządowych. To określanie długofalowych celów, uczynienie jej wreszcie efektywnym narzędziem polityki dobrobytu, aktywnie radzącym sobie z wyzwaniami, które dostrzeże zanim staną się problemami. Polityka społeczna staje się elementem tych wielkich polityk, składających się na to, co państwa nazywają racją stanu. W moim przekonaniu mapą drogową każdej sensownie projektowanej polityki powinny być trzy punkty: widzieć, ocenić i działać.

Według Jacka Sutryka to widzenie, ocenianie i działanie już teraz pozwoliło określić cele i założenia strategii rozwiązywania problemów społecznych na przyszłość. Do tych nowo zdefiniowanych perspektywicznych rozwiązań zaliczył on m.in. integrację społeczno-kulturowa osób z problemami, podnoszenie kwalifikacji pracowników i zapewnienie im lepszych zarobków, tworzenie nowych zawodów czy program rozwoju usług miejskich.

– Z tej analizy wyłania się nowy model polityki społecznej. Po pierwsze polityka społeczna powinna być narzędziem wspierania spójności i rozwoju. Chcę, żeby lepiej wpisywała się w całość polityk miejskich – edukacji, polityki mieszkaniowej, czasu wolnego i kultury, środowiska, przedsiębiorczości. Chcę, aby efekty tych polityk były dostępne rodzinie i ją wspierały. Aby były narzędziami integracji społecznej, seniorów, młodzieży, osób niepełnosprawnych czy migrantów. Polityka społeczna to budowanie silnych społeczności lokalnych. Widzę potrzebę wsparcia nie tylko osoby potrzebującej i jej rodziny, ale też otaczającej ją tkanki społecznej. Wyczulania wrocławian na problemy wokół nich i próbę radzenia sobie z nimi w ramach solidarności sąsiedzkiej, wzmacniającej międzyludzkie relacje. Polityka społeczna to walka z negatywnymi stereotypami pomocy społecznej, jej funkcji walki z biedą. To nowoczesny wizerunek instytucji pomocy społecznej, jako aktywnych podmiotów, wspierających rodziny i  społeczności lokalne, posiadających dobrze wykwalifikowaną, stale uczącą się  i dobrze zarabiającą kadrę. Po czwarte, polityka społeczna to fundament sojuszu pokoleń, wyrażony między innymi przez wolontariat młodzieży, rodzin, seniorów. Po piąte, polityka społeczna to poradnictwo i wsparcie które pozwoli osobom na to narażonym unikać trudnych sytuacji, a jeśli te już się zdarzą, jak najszybciej pozwoli im się na nowo usamodzielnić. Polityka społeczna to organizacja instytucji miejskich, czynienie z nich narzędzi stymulujących aktywne i otwarte spędzanie czasu wolnego. To również kompleksowe wsparcie rodziny, pomoc dzieciom, niezależnie od statusu związku w jakim wzrastają. To dostęp do mieszkań, do żłobków, do przedszkoli, do lekarza specjalisty, do pediatry, a w przypadku osób starszych, dostęp do geriatry. To wreszcie wsparcie rodzin z osobami cierpiącymi na Alzheimera i inne choroby wieku starczego. Polityka społeczna to także walka z przemocą domową, opieka nad jej ofiarami jak i resocjalizacja sprawców – wyliczał Jacek Sutryk.Widzę zatem nowoczesną politykę społeczną jako masterplan, który koordynuje wiele innych polityk, a nie tylko próbuje radzić sobie z ich niedociągnięciami czy reagować na zaistniałe sytuacje kryzysowe.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcia: Ola Sopuch