I choć na razie to jedynie pobożne życzenie rapera, a nie oficjalna informacja twórców, to wiele wskazuje na to, że wkrótce pojawią się alternatywne wersje Spider-Mana.

Swae Lee, jedynie wokalnie i tylko w piosence, jednak pojawia się w najnowszej animacji Spider-Man Uniwersum, która już w grudniu pojawi się na wielkim ekranie. Zarówno zwiastun, jak i pierwsze recenzje zapowiadają gwarantowany hit i co najważniejsze świetną zabawę – a to z kolei, jeśli przełoży się na dobry wynik finansowy, może zagwarantować powstanie filmu aktorskiego.

W nadchodzącej animacji główną postacią jest właśnie Miles Morales – czarnoskóry Spider-Man żyjący w alternatywnym uniwersum zwanym Ziemia-1610. Pojawiają się tam także inne postaci z uniwersów człowieka pająka, m.in. Spider-Pig, jednak to Morales wydaje się najbardziej oczywistym wyborem.

I tutaj na scenę wchodzi Swae Lee, który otwarcie deklaruje, że nie tylko jest gotów wcielić się w czarnoskórego Spider-Mana, ale jeśli film powstanie to właśnie on powinien być wyborem numer jeden studia. Raper nie może się jednak pochwalić aktorskim doświadczeniem. Pojawił się jedynie w kilku teledyskach oraz filmie „Boo 2! A Madea Halloween” w którym otrzymał epizodyczną rolę.

„Jeśli ktoś ma zostać pierwszym czarnym Spider-Manem w aktorskim filmie, to powinienem być ja. Zwłaszcza, że stworzyłem ścieżkę dźwiękową i piosenkę, którą Miles Morales śpiewa w filmie. Uważam, że powinienem zostać czarnym Spider-Manem dlatego Marvel, musimy się spotkać!” – oświadczył – Lee.

Aktorski film z czarnoskórym Spider-Manem jest niemal pewny. Zarówno finansowo jak i wizerunkowo decyzja o powstaniu produkcji wydaje się słuszna i korzystna dla Marvela. Dyskusyjna pozostaje kwestia, czy to właśnie Swae Lee powinien wcielić się w głównego bohatera. Mam nadzieję, że jednak padnie na innego aktora – czas pokaże.

A póki co fani Milesa Moralesa muszą się zadowolić animowanym „Spider-Man Uniwersum”, który w polskich kinach pojawi się w okresie świątecznym, a dokładnie 25 grudnia 2018.


Autor: Patryk Wolny