Buzianie, buziakowanie, całowanie czy lizanie – to tylko najpopularniejsze zwroty, które określają tę znaną nam wszystkim doskonale czynność. To ważne, bo właśnie 6 lipca obchodzimy Światowy Dzień Pocałunku.

Tylko nie zapomnijcie kogoś pocałować... choćby nieznajomą

Choć niewiadomo skąd dokładanie wzięło się to święto, to jedno jest pewne. Składać pocałunki lubimy i w trosce o własne zdrowia powinniśmy robić to jak najczęściej. Do fejsbukowej społeczności „Rzuć wszystko i choć się całować” zapisało się już ponad 240 tysięcy osób! Toż to wynik nieprawdopodobny wręcz. A oprócz Światowego Dnia Pocałunku w połowie czerwca obchodzimy jeszcze Dzień Pocałunku,  a 28-go grudnia jest Międzynarodowy Dzień Całowania.

I dobrze, bo korzyści z całowania się jest wiele. Namiętne pocałunki wspomagają w regulacji naszej pracy serca, obniżają poziom cholesterolu i zmniejszają ciśnienie krwi. Poza tym całowanie się ma wpływ na wzrost odporności. 80% bakterii w ślinie występuje u wszystkich ludzi, jednak 20% stanowi zestaw osobniczy. W trakcie pocałunku układ odpornościowy jest pobudzany do tworzenia przeciwciał wobec obcych bakterii, a to powoduje efektywniejszą walkę z infekcjami.

Można też traktować pocałunki jako… trening.  Obliczono bowiem, że w trakcie namiętnego buziaka spalamy nawet kilkadziesiąt kalorii. Przy trzech namiętnych pocałunkach możemy więc pozbyć się nawet pół kilograma! No i co oczywiste pocałunki rozładowują stres.

Rekord w pocałunkowaniu wynosi 30 godzin, 59 minut i 21 sekund. W tym czasie każdy z partnerów spalił 7436 kalorii. Musiało być miło. Nie zapominajcie też, że pocałunek to też swoisty test naszego ewentualnego partnera seksualnego.

Rodzaje pocałunków (krótki kurs):

Francuski – (mylony często z miłością francuską), potocznie nazywamy lizaniem, bo partnerzy mocno wsuwają sobie języki do ust i pieszczą nimi wrażliwe wewnętrzne partie.

Słodkie kąsanie – polega na chwytaniu zębami lub ssaniu warg partnera.

Klamra miłości – to objęcie obręczą swoich warg zamkniętych usta wybranka.

Przyjemne szperanie – (nazywane też smeraniem), gdy partner wsuwa koniuszek języka między wargę a zęby drugiej połowy i przesuwa się po nich powolutku.

Pocałunek motyla – używa się do niego rzęs, którymi dotyka się erogennych stref na ciele wybranka (np. szyi, karku, twarzy).

*

Teoria już jest. Teraz czas na praktykę! To święto cieszy mnie szczególnie. Lubię pocałunki i składam je tak często jak mam tylko okazję, przez co jakiś czas temu zostałem nawet nazwany… Buziakiem. Ja już wiem komu dzisiaj złożę namiętny pocałunek. A Wy?

***

Piosenek kojarzących się ze składaniem pocałunków jest wiele. Specjalnie dla Was wybraliśmy jednak Kukiza… bo „całuj mnie, to taka piękną gra”.

 

 

(deg)