- REKLAMA -

Młody wrocławianin w II rundzie Rolanda Garrosa zmierzył się z Chorwatem, Marinem Ciliciem. Mimo przegranej 2:6, 2:6, 7:6, 5:7, zaprezentował bardzo dobrą postawę. Całe spotkanie trwało 2 godziny i 53 minuty.

W I rundzie French Open, Hubert Hurkacz wygrał z Tennysem Sandgrenem 6:2, 6:2, 3:6, 6:3. W następnym etapie mierzył się z czwartym tenisistą świata, czyli Marinem Ciliciem.

Pierwsze dwa sety wrocławianin przegrał 2:6, tracąc gemy przez problemy z własnym serwisem. Rywalizacja trwała odpowiednio 35 i 32 minuty. Trzeci set okazał się przełamaniem Polaka. Hurkacz najpierw objął prowadzenie 3:2, by potem obronić piłkę meczową Cilicia i po 58 minutach, wygrać tego seta 7:3. Ostatnia partia była bardzo wyrównana, jednak lepszy był Chorwat, który nie oddał swojego zwycięstwa. Ostatni set trwał 48 minut i zakończył się porażką 5:7.

Mimo przegranej wrocławianina, 21-latek zaprezentował się bardzo dobrze. Śmiało można rzec, że postawił się Chorwatowi i wypadł całkiem nieźle.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: skan z yt