- REKLAMA -

Wygląda na to, że Stallone raz jeszcze wcieli się w postać Johna Rambo, weterana wojny w Wietnamie, by stanąć do walki z brutalnym, meksykańskim kartelem.

Zgodnie z informacjami zdobytymi przez portal Deadline piątą odsłonę przygód Rambo zobaczymy szybciej, niż moglibyśmy się tego spodziewać. Pierwsze doniesienia wskazują, że zdjęcia miałby rozpocząć się we wrześniu 2018 roku.

Piąta odsłona przenosi akcję do Meksyku, gdzie John Rambo wyruszy śladami córki swojego przyjaciela, która została uprowadzona przez brutalny kartel narkotykowy. Na pokojowych negocjacjach raczej się nie zakończy: nietrudno się domyślić, że możemy spodziewać się hektolitrów krwi i masy ciał na drodze Stallone’a.

Problem w tym, że sam aktor nie potwierdził jeszcze, że bierze udział w projekcie. Obecnie zajęty jest kręceniem „Creed 2”, sequela udanego powrotu Rocky’ego Balboy z 2015 roku, który uważany jest za jedną z najlepszych odsłon serii zaraz po pierwszym Rockym z 1976 roku.

Projekt nie ma także reżysera, a patrząc na ogrom pracy jaka czeka Stallone, możemy założyć, że on na pewno nie pojawi się za kamerą. Rambo wspominam z dużym sentymentem, jednak nie jestem pewien, czy Hollywood, fani, potrzebują kolejnego filmu z nim w roli głównej. Choć kto wie, może okaże się to godnym zwieńczeniem serii – ostatnie dwie odsłony prezentowały raczej mierny poziom.

Najnowsza odsłona „Rambo: new blood” (nowa krew) miałaby zadebiutować jeszcze w 2019 roku, ale uważam, że jest to mało prawdopodobne.


Autor: Patryk Wolny