Teatr dla Początkujących kolejny raz udowadnia, że chcieć to móc. Dziesięciu debiutantów obrało sobie za zadanie przedstawienie miłości i związku z perspektywy najlepszego przyjaciela człowieka – psa. Efekt ich pracy z pewnością zaskakuje – pisze Patryk Wolny.

 

Małgorzata Szczerbowska w roli debiutującego w TdP reżysera i scenarzysty, wraz z początkującymi aktorami postanowiła przybliżyć nam związki międzyludzkie. Tak też jest miło to opowieść o samotnych niedzielach, które dzięki specjalistkom od swatania możemy zmienić w emocjonującą przygodę. Zaczyna się niewinnie od wspólnej randki, seksu z litości, a kończy na podróżach, nudzie i zmęczeniu, które z czasem wkrada się do związków. Wszystko prowadzi oczywiście do nieuniknionego: rozstania. W godzinę twórcom udało się zarówno rozbawić widza, jak i zmusić do delikatnej refleksji.

Spektakl opowiedziany został z perspektywy zwierzęcia, okazało się to z jednej strony zabiegiem ciekawym, natomiast z drugiej irytującym. Tam gdzie pies, najlepszy przyjaciel człowieka, sprawdzał się dobrze w roli obserwatora, który na swoją modłę interpretuje i relacjonuje poszczególne sceny, tam również samo odgrywanie zwierzęcia wywoływało coś jakby zniesmaczenie. W niektórych scenach, moim zdaniem, zbyt dobitnie twórcy starali się podkreślić, że aktorzy to właśnie potulne (lub też nie) czworonogi. A te z kolei towarzyszyły im przez cały czas.

Abstrahując jednak od warczenia i biegania w kółko na czworaka, spektakl, co należy podkreślić, mocno stoi humorem. Dialogi w połączeniu z dobrą grą aktorów sprawiły, że sala co rusz wybuchała śmiechem. Do łez potrafił doprowadzić nawet pojedyncze gesty, które znakomicie wpasowały się w treść sztuki. Całość była oczywiście mocno przerysowana, jednak czyż właśnie taki nie jest nasz świat?

W tym debiucie zarówno aktorskim jak i reżyserskim pojawiły się drobne potknięcia, jednak główna misja tego spektaklu moim zdaniem została spełniona. Zadowolona publiczność to zdecydowanie największa nagroda jaka czeka amatora, który znalazł w sobie dość odwagi, by stanąć na scenie i zaprezentować się szerokiemu gronu. Mam też nadzieję, że na Tak też jest miło się nie skończy i przyjdzie nam jeszcze oglądać ich kolejne występny na deskach Teatru dla Początkujących.

Zakończenie nie było wystarczająco mocno zaakcentowane, publiczność dopiero po chwili dezorientacji nagrodziła aktorów aplauzem na stojąco. I gdybym miał to podsumować, to idealnie oddają to słowa: Tak też jest miło.

Autor | Patryk Wolny

17.12.2016


Festiwal Dramatu STREFY KONTAKTU