We wrocławskiej hali „Kosynierka” rusza trzydniowy międzynarodowy turniej trzynastolatków, w którym obejrzeć będzie można ekipy z Włoch, Niemiec, Słowacji, Ukrainy oraz Polski.

Turnieje o tak zróżnicowanej, międzynarodowej obsadzie jak w „Maciej Zieliński CUP 2012” to w Polsce zjawisko częste jak zaćmienie słońca. Nie tylko jeśli chodzi o koszykówkę. Jeśli ponad to dodamy, że do Wrocławia zjadą z całej Europy ledwie 13-latkowie wychodzi na to, że mamy do czynienia z wydarzeniem wyjątkowym.

Marcin Gładysław, jeden z trenerów grupy młodzików młodszych Śląska Wrocław, która będzie gospodarzem trwającego 3 dni turnieju, tak opisuje toczoną na organizacyjnym polu walkę. – Nie jest to prosta sprawa – trwało to pół roku. W tym czasie wysłałem około 50 zaproszeń do różnych klubów z całej Europy. Wiele kontaktów nabyłem podczas zeszłorocznego
turnieju we Francji, w którym uczestniczyliśmy. Gdyby Hiszpanie otrzymali od nas zaproszenie miesiąc wcześniej, byłaby duża szansa, że mielibyśmy niepowtarzalną okazję gościć młodzieżową ekipę i z tego kraju. Mimo tego, że się nie udało, z obsady jesteśmy bardzo zadowoleni.

Organizacja turnieju z międzynarodową obsadą nie byłaby możliwa, gdyby nie starania rodziców zawodników Śląska z rocznika 1999, którzy poświęcili turniejowi wiele czasu, a także Stowarzyszeniu Basket Wrocław 96, które również służyło pomocą mając na swym koncie organizację silnie obsadzonego turnieju sprzed kilku miesięcy.

„Maciej Zieliński CUP 2012” będzie już II edycją turnieju. Przed rokiem, przy obsadzie krajowej, młodzi wrocławianie zajęli 3. miejsce. – Tu nie chodzi tylko o sprawdzenie swoich umiejętności. Organizując turniej imienia Macieja Zielińskiego chcemy przypomnieć naszych chłopcom o wieloletnim kapitanie Śląska dając im wzór sportowca do naśladowania. Podać przykład koszykarza, jakich już nie ma – od samego początku do samego końca wiernego jednym barwom – tłumaczy trener Gładysław.

I dodaje. – Postanowiliśmy podnieść sobie poprzeczkę, bo chcemy sprawdzić swoje techniki szkolenia na tle nauki gry w koszykówkę w innych krajach Europy. Chcemy sprawdzić czy poziom jaki prezentujemy w tej chwili jest porównywalny  – a może niższy, a może wyższy – od tego, jaki prezentują ekipy z innych państw tej części świata.

Młodzicy Śląska robią stałe postępy. – O tym, że zmierzamy w dobrym kierunku niech świadczy chociażby fakt, że drużyny, z którymi w poprzednim sezonie w rozgrywkach „Basketmanii” przegrywaliśmy 40 punktami, teraz pokonują nas ledwie koszem czy dwoma. Zdecydowana większość chłopców z naszej grupy systematycznie 3, 4 razy w tygodniu  trenuje dopiero od września 2010 roku. Nie liczy się zatem tylko to, ile dziecko ma lat, ale też jak długo trenuje grę w koszykówkę.

Turniej imienia Macieja Zielińskiego to nie jedyny test, jaki mają przed sobą najmłodsi koszykarze Śląska. Wkrótce czekają ich także turniej we Francji (w Ardres),  dolnośląski finał minikoszykówki oraz Puchar Dyrektora WKS Śląsk Wrocław.

Terminarz „Maciej Zieliński CUP 2012”

Piątek (13.04)

10:00 Bc Avangard Basket Kiev (UKR) – Basket Rimini Crabs (ITA)
12:00 WKS Śląsk Wrocław (PL) – MKS Novum Bydgoszcz (PL)
13:45 BC Previdza (SK) – BC Chemnitz 99 (GER)
15:30 MKS Novum Bydgoszcz (PL) – Basket Rimini Crabs (ITA)
17:15 BC Previdza (SK) – WKS Śląsk Wrocław (PL)
19:00 BC Chemnitz 99 (GER) – BC Avangard Basket Kiev (UKR)

Sobota (14.04)

9:00 Basket Rimini Crabs (ITA) – BC Previdza (SK)
10:45 MKS Novum Bydgoszcz (PL) – BS Avangard Basket Kiev (UKR)
12:30 WKS Śląsk Wrocław (PL) – BV Chemnitz 99 (GER)
14:30 MKS Novum Bydgoszcz (PL) – BC Previdza (SK)
16:15 BV Chemnitz 99 (GER) – Basket Rimini Crabs (ITA)
18:00 BC Avangard Kiev (UKR) – WKS Śląsk Wrocław (PL)

Niedziela (15.04)

9:30 BV Chemnitz 99 (GER) – MKS Novum Bydgoszcz (PL)
11:15 BS Avangard Basket Kiev (UKR) – BC Previdza (SK)
13:00Basket Rimini Crabs (ITA) – WKS Śląsk Wrocław (PL)
14:30Zakończenie

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł40. Rajd Świdnicki-KRAUSE
Następny artykuł20. OMW: Trzeci weekend kwietnia
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.