W rozegranym w sobotę 7 maja meczu piątej kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I) obecny wicemistrz The Crew Wrocław pokonał Seahawks Gdynia 62:7.

Dla wrocławian była to piąta w tym roku wygrana, dla Jastrzębi trzecia porażka z rzędu.

Spotkanie poprzedziła minuta ciszy, którą uczczono pamięć tragicznie zmarłego Bartosza Piotrowskiego – przyjaciela The Crew, filmowca i założyciela grupy Idea Flo. Gospodarze, którzy obiecywali, że ewentualną wygraną zadedykują właśnie Piotrowskiemu, szybko zdobyli swoje pierwsze dwa przyłożenia. Podzielił się nimi amerykański duet Justin Walz i Mark Philmore

Ku zaskoczeniu miejscowych, Jastrzębie nadrobiły straty jeszcze w pierwszej kwarcie. Rozgrywający Luke Zetazate podał do Macieja Siemaszko, który dzięki błędowi Piotra Nawrota zyskał aż 60 jardów, a chwilę później kanadyjski quarterback wypatrzył w polu punktowym Sebastiana Krzysztofka. Goście przeszli więc całe boisko w dwóch próbach, a wynik zmienił się 13:7 dla The Crew.

Dzięki dwóm przyłożeniom Walza i jednym Philmore’a, Załoga jeszcze przed przerwą rozwiała jednak złudzenia liczących na niespodziankę. W drugiej połowie goście dodatkowo pogarszali swoją sytuacją pozwalając na przechwyty i tracąc piłkę w ofensywie. Bezpośrednio wykorzystał to Deante Battle, zdobywając swoje kolejne w tym sezonie przyłożenie. Ozdobą meczu była przedostatnia akcja punktowa spotkania, 55-jardowy akcja Marka Philmore’a po podaniu Walza.

– Było zdecydowanie gorzej niż się spodziewaliśmy, a przecież nie przyjechaliśmy tutaj ze spuszczonymi głowami, spodziewając się porażki. Zadziałał mechanizm podobny do tego z meczu przeciwko Eagles: trudno mi to wyjaśnić, ale nasi gracze w niektórych akcjach tych spotkań po prostu nie byli sobą – komentował Gaweł Pilachowski, główny bohater prawie każdej ofensywnej próby Seahawks. – Przed nami trzy mecze z teoretycznie łatwiejszymi przeciwnikami więc mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Tak wysoka porażka, chyba pierwsza w naszej historii, podziałała na nas wyłącznie motywująco – dodaje.

– Wiedzieliśmy, że cała liga patrzy na ten mecz, żeby sprawdzić jak The Crew, a w szczególności nasza obrona, poradzi sobie z jedną z tych lepszych drużyn w kraju. Takim wynikiem wysyłamy  jasny sygnał – mówił Aki Jones, defensywny liniowy Załogi. – W przyszły weekend PLFA I nie gra więc będziemy mogli wreszcie solidnie potrenować przed nadchodzącymi derbami Wrocławia. Meczem, w którym nie chcemy po prostu wygrać, ale chcemy zwyciężyć, grając najlepszy futbol na jaki nas stać – wyjawił Amerykanin.

W ataku gospodarzy wyróżniali się Justin Walz, Mark Philmore i Jakub Płaczek (wiele zdobytych jardów, powrót do wysokiej dyspozycji). W defensywie The Crew solidnie zaprezentowali się prawie wszyscy gracze: kolejny bardzo udany występ po przejściu na pozycję linebackera zaliczył Paweł Świątek, który dwukrotnie przechwytywał podania rywali.

W obronie Seahawks, mimo wysokiej porażki, wieloma ratującymi sytuację akcjami popisał się safety Jakub Muraszko. Cała formacja może natomiast szczycić się tym, że jej gracze kilka razy powalili na ziemię rozgrywającego rywali. W ataku dwoił i troił się Gaweł Pilachowski wspierany przez skrzydłowego Macieja Siemaszko.

Następny mecz ligowy Załoga rozegra już 21 maja. Na Stadionie Olimpijskim odbędą się wtedy wielkie derby Wrocławia- mecz The Crew z Devils. Dzień później, 22 maja, Seahawks czeka kolejny wyjazd na dolny śląsk – Jastrzębie zagrają z Sowami w Bielawie.

 

The Crew Wrocław – Seahawks Gdynia 62:7 (13:7, 21:0, 21:0, 7:0)

I kwarta

7:0 przyłożenie Justina Walza po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

13:0 przyłożenie Marka Philmore’a po 75-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu (punt)

13:7 przyłożenie Sebastiana Krzysztofka po 10-jardowej akcji po podaniu Luke Zetazate (podwyższenie za jeden punkt Maciej Siemaszko)

 

II kwarta
21:7 przyłożenie Justina Walza po 8-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Justin Walz)

28:7 przyłożenie Justina Walza po 11-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

34:7 przyłożenie Marka Philmore’a po 10-jardowej akcji po podaniu Justina Walza

 

III kwarta
41:7  przyłożenie Justina Walza po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

48:7 przyłożenie Deante Battle’a po 37-jardowej akcji powrotnej po zgubieniu piłki (fumble) przez rywali (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

55:7 przyłożenie Marka Philmore’a po 55-jardowej akcji po podaniu Justina Walza (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

 

IV kwarta

62:7  przyłożenie Jakuba Płaczka po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Kamil Ruta)

 

Mecz obejrzało 400 widzów.