W sobotę 3 lutego Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu po raz setny zagra „Mistrza i Małgorzatę” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Na widzów sobotniego spektaklu czeka kilka niespodzianek.

Musicalowa adaptacja powieści Bułhakowa otwierała wrocławską scenę po przebudowie pięć lat temu, we wrześniu 2013 roku.

W mieście rozpętała się „mistrzomania”. Bilety na kolejne spektakle znikały w ciągu kilkunastu minut od ogłoszenia sprzedaży. Ci, którzy nie zdążyli ich kupić, na zmianę grozili nam strasznymi konsekwencjami i błagali o miejsca, mówiąc, że to „kwestia życia i śmierci”. W Capitolu urywały się telefony, a najbardziej rozzłoszczeni słali skargi do lokalnych mediów, że „Mistrz” grany jest zbyt rzadko.

Do dziś na każdym spektaklu „Mistrza i Małgorzaty” ponad 700-osobowa widownia Capitolu jest pełna do ostatniego miejsca.

Bilety nadal wyprzedają się błyskawicznie.

Tym razem gramy od czwartku, 1 lutego – mamy za sobą 97 spektakli, obejrzało je 68 579 widzów, wpływy z biletów wyniosły nieco ponad 3 mln złotych.

Bardzo chętnie kupowana jest też płyta CD z muzyką Piotra Dziubka i piosenkami ze spektaklu. Wydało ją wrocławskie wydawnictwo Luna Music, jest na niej 21 utworów – piosenki i utwory instrumentalne, od uwertury, nawiązującej do muzycznej awangardy rosyjskiej pierwszej połowy XX wieku po jazzowe szaleństwa literatów i kucharzy w restauracji Gribojedowa. Słowa piosenek napisał Rafał Dziwisz, który w spektaklu gra również rolę Mistrza.  Można ją kupić w sklepiku Capitolu, online lub w teatrze.

Dwóch utworów z płyty można posłuchać tutaj https://soundcloud.com/teatrcapitol/sets/mistrz-i-ma-gorzata

 


Zdjęcie: Łukasz Giza