O spektaklu dyplomowym „Odyseje 2014” w reżyserii Agaty Dudy-Gracz rozmawiamy z Tomaszem Piotrowskim odtwórcą roli Odyseja Greki.

Czym dla Ciebie jest Odyseja?

TOMASZ PIOTROWSKI (Odysej Greka): – To przede wszystkim podróż przez życie. My podchodzimy do tego pod kątem życia w szkole. Od momentu zdania na studia przez to co się na nich dzieje, aż do ich zakończenia i tego co się może wydarzyć. Zwróćmy uwagę, że już w pierwszej scenie dorywamy króla Kikonów i wyżywamy się na nim strasznie. Gra go nasz dziekan Krzysztof Kuliński. Nie bez kozery, bo jest uosobieniem tego co jest stare, co przemija i tego co po sobie może zostawić. W tym przypadku nas. I ta scena w naszych pierwszych założeniach była taka, że wyżywamy się na dziekanie, bo on nic nam nowego nie dał. Niczego mu nie zawdzięczamy. My po prostu jako Odyseje, ale również jako aktorzy robimy swoje. Tak jak każdy inny człowiek musi robić to co do niego należy. Dlatego właśnie według mnie Odyseja jest taką podróżą przez życie. Każdy inaczej ją przeżywa. Każdy z Odysejów i każdy z widzów odbiera ją bardzo względnie. Przez to, gdzie usiądzie w autobusie i usłyszy czegoś więcej, a innym razem usłyszy czegoś mniej. Jednak finalnie wszystko się prostuje i koniec jest dla każdego bardzo podobny. Nie dla wszystkich oczywiście, ale dla większości. Niektórzy mają inne ścieżki, którymi podążają. Ale to już trzeba zobaczyć całość, żeby zrozumieć.

Dla mnie, to podróż przez życie i zadanie sobie kilku ciekawych, retorycznych pytań między innymi: co będzie później? W trakcie poszczególnych scen można sobie na takie pytania odpowiedzieć, przemyśleć parę rzeczy. Zastanowić się.

piotrowski2

Co było najtrudniejsze? Najbardziej osobiste? Intymne czy bolesne.

– Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo sama praca z Agatą [Dudą-Gracz – dop. red.] jest czymś zupełnie nowym. Wcześniej nie pracowałem z takim reżyserem, który rozpoczynałby pracę z aktorem od naprawdę podstawowych improwizacji. Od zwykłego patrzenia sobie w oczy, poprzez wchodzenie w przeróżne stany. Trudno odpowiedzieć, bo nie ma rzeczy łatwiejszych. Agata jest niesamowita, bo dba o każdy szczegół i przede wszystkim nigdy nie zostawi aktora. Wcześniej podchodziłem bardzo prywatnie do wszystkich ról. Teraz starałem się sobie wyobrazić swoją postać z perspektywy trzeciej osoby i odpowiedzieć na pytania: Jak on wygląda? Co czuje? I to było najcięższe właśnie. Najcięższe, bo zupełnie nowe. Wcześniej polegałem na sobie, na swoich odczuciach. Teraz też, ale mam już tę świadomość, że postać, którą gram, czyli Odysej Greka nie jest Tomaszem Piotrowskim. Tomasz Piotrowski dał warsztatowe rzeczy tej postaci: głos, ciało, wygląd…, ale sam charakter, same myśli, emocje, monolog wewnętrzny należą już tylko do postaci. I to jest chyba najcięższe z czym spotkałem się do tej pory, bo nowe. We wcześniejszej pracy wychodziłem od siebie, od swoich doświadczeń prywatnych. Teraz na początku była wyobraźnia. Wyobrażałem sobie: co ta postać robiła wcześniej, jak podchodziła do życia, jakie ma wartości, jak stara się postępować, co się jej udaje, albo co się jej nie udaje. Musiałem odpowiedzieć sobie na dosłownie każde pytanie, które nasunęło mi się jeśli chodzi o Odyseja Grekę. Agata pokazała mi zupełnie inne spojrzenie na pracę i to mi bardzo dużo dało.

Rozmawiał | Daniel E. Groszewski
Zdjęcia | Daniel E. Groszewski

*

ZOBACZ TAKŻE:
Sabina Misakiewicz: „Odyseje 2014”. Zaczynamy
Skandal na spektaklu Agaty Dudy-Gracz
Galeria zdjęć z próby generalnej
rozmowy
Mariusz Ochociński: Taki projekt zdarza się raz w życiu
Piotr Downar-Zapolski: Przekraczanie tej swojej granicy
Łukasz Kornacki: Smutna prawda
Konrad Wosik: Bez tego nie ma prawdy na scenie
Justyna Ducka: Długo skrywane marzenia
Karol Kadłubiec: Wyjść do całej reszty świata
Waldemar Krawczyk: Mocno wypruwa człowieka
 
*
O SZTUCE

 

ODYSEJE 2014

Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydział Aktorskiego
inspirowany motywami zaczerpniętymi z Odysei Homera

Autor tekstu, reżyseria, scenografia: Agata Duda-Gracz
Ruch sceniczny: Tomasz Wesołowski
Pomoc muzyczna bardzo potrzebna: Łukasz Wójcik
Asystentki reżysera: Agata Schweiger, Dagmara Olewińska, Kinga Maciejewska

Występują: Piotr Downar – Zapolski, Justyna Ducka, Karol Kadłubiec, Waldemar Krawczyk, Łukasz Kornacki, Mariusz Ochociński, Tomasz Piotrowski, Konrad Wosik oraz Krzysztof Kuliński

 

PREMIERA: 25 kwietnia 2014, godz. 18:00
Teatr PWST | Wrocław ul. Braniborska 59

Kolejne spektakle:

26.04 (sobota), godz. 18 – brak biletów
28.04 (poniedziałek), godz. 18 – brak biletów

19.05 (poniedziałek), godz. 18*
20.05 (wtorek), godz. 18
21.05 (środa), godz. 18
22.05 (czwartek), godz. 18

*rezerwacje na majowe spektakle na stronie PWST od 1.05