4 C
WROCŁAW
czwartek, 14 Gru 2017
REKLAMA
Strona główna KULTURA „Traktat o Androidach”

„Traktat o Androidach” [RECENZJA]

„Traktat o androidach. God hates Poland” duetu Grecas/Nasierowska miał swoją premierę podczas 38. PPA. Spektakl pełen jest teatralnej energii i komiksowych, dobrze skrojonych dramaturgicznie scenek. Choć brak mu jeszcze płynności, z pewnością przykuwa uwagę. 

Grecas kolejny raz reżyseruje podczas PPA. W ubiegłym roku razem z zespołem aktorskim odebrał Tukana za wystawiony w Nurcie Off spektakl „Matka Curage krzyczy”. „Traktat o androidach….” jest spójną opowieścią o świecie przyszłości, w którym zdarzyć się może wszystko. I w którym nie ma Polski. Oby nie była to gorzka przepowiednia i konsekwencja działań kolejnych „grup trzymającej władzę”.

Scenograficznie odczuwa się pewien przesyt. Futurystyczne boksy wyposażone są w wiele sprzętów. Do tego lampy i kamery oświetlane obrazami multimedialnymi aż proszą się o odrobinę minimalizmu. Czasem mniej znaczy więcej.

Przedstawiona historia poniekąd rozgrywa się w głowie pisarza, który próbuje uporać się z prywatnymi sprawami i przy okazji napisać nową powieść. Mamy więc wśród bohaterów, z pewnymi dokonaniami zawodowymi (powiedzmy pokolenie trzydziestoparolatków), ale też niepełnoletnią tajemniczą dziewczynę (w kostiumie wprost z japońskiej mangi), buntowniczkę i porno-blogerki. Światy naszych bohaterów się mieszają, przenikają, można się w nich pogubić, zapędzić i nie umieć wrócić. I nie jest to absolutnie zarzut, ale  docenienie szerokiej wyobraźni reżyserów. Ta wielość sprawia, że każdy widz ma szansę wynieść z tego spektaklu co innego. Postaci są ciekawie napisane, rysowane grubą popkulturową kreską – jak w sitcomach z lat 90. Mimo to aktorzy wyraźnie wierzą w to, co robią. Ze sceny, z większości postaci płynie prawda.

Spektakl został stworzony w ramach grupy Układ Formalny. Obserwuję jej członków i ich rozwój od czasu dyplomu w PWST. Ze spektaklu na spektakl  dostaję od nich coraz więcej, coraz dojrzalej. Doceniam ich ciężką pracę i szczerze gratuluję. Szczególne wyróżnienie mam jednak dla Adama Michała Pietrzaka, za ogromny przeskok w budowaniu roli.

„Traktat…” zdaje się zadawać pytanie o to, jak bardzo jesteśmy samotni ze swoimi tabletami, smatfonami, kamerami i nieskończonym możliwościom technologicznym. Na ile jesteśmy prawdziwi? Dlaczego trudno przyznać się, że czasem tak bardzo pragniemy obecności drugiego człowieka, że jesteśmy w stanie zaprzyjaźnić się z mechanicznymi zamiennikami przyjaciela? Dlaczego nie potrafimy szczerze rozmawiać z bliskimi? Na przykładzie relacji głównego bohatera-pisarza z ojcem bardzo dokładnie wypunktowane są wszelkie braki. Choćby brak tolerancji, zaufania i krótkowzroczność.

Spektakl nie jest łatwym przekazem. Czasem śmieszny, dramatyczny ale też smutny i irytujący. Wyzwala chęć spojrzenia na siebie w inny sposób, bez fałszywego obrazu rzeczywistości. Do odwagi powiedzenia sobie głośno: nie chcę być sam.


Autor: Sabina Misakiewicz

(29.03.2017)

Zdjęcie: Sławek Przerwa / PPA


„TRAKTAT O ANDROIDACH: GOD HATES POLAND”

UKŁAD FORMALNY

SCENARIUSZ I REŻYSERIA: GRZEGORZ GRECAS, AGNIESZKA NASIEROWSKA
ASYSTENT REŻYSERÓW: KATARZYNA HORA
SCENOGRAFIA: ALEX ALEKSIEJCZUK
ASYSTENT SCENOGRAFA: JAN GŁĄB
RUCH SCENICZNY: WERONIKA ŻYLIŃSKA
MUZYKA: TYMEK WITCZAK
PRZYGOTOWANIE WOKALNE: JOANNA KACZMAREK
MULTIMEDIA: JAKUB ŁAWICKI

OBSADA: ANNA ANDRZEJEWSKA, WIKTORIA CZUBASZEK, PRZEMYSŁAW FURDAK, JERZY GÓRSKI, PAULINA MIKUŚKIEWICZ, ADAM MICHAŁ PIETRZAK, MACIEJ RABSKI, MALWINA RUSÓW, OLGA ŻMUDA

KIEROWNIK PRODUKCJI: PIOTR MELCHIOR TORCHAŁA
PRZEKŁAD NA J. ANGIELSKI: PIOTR MELCHIOR TORCHAŁA
PRZEKŁAD NA J. JAPOŃSKI: MAKI SAKATA
PLAKAT: ZIEMOWIT FINCEK