W niedzielę 2 czerwca o godzinie 16:00, na stadionie OSiR Będzin, przy ul. Sportowej 4 w Będzinie zostanie rozegrany mecz ósmej kolejki Topligi. Zagłębie Steelers Interpromex podejmie przed własną publicznością Giants Wrocław.

 

mat. Giants

Gospodarz: Zagłębie Steelers Interpromex (2-5)

Gość: Giants Wrocław (5-1)
Data i godzina: 2 czerwca o 16:00

Stadion: OSiR Będzin, ul. Sportowa 4 w Będzinie
Liga: Topliga

 

Po sromotnej klęsce z Devils Wrocław 0:61 Zagłębie Steelers Interpromex chciałoby pokazać się z lepszej strony. O zwycięski scenariusz będzie jednak bardzo trudno, bo maraton z wrocławskimi przeciwnikami trwa dalej. Steelers ugoszczą w niedzielę Giants Wrocław. Jednego z czterech faworytów do gry w VIII SuperFinale. – Termin naszego ostatniego meczu nie był znany od początku, dlatego wszyscy futboliści nie mogli wystąpić przeciwko Diabłom. Musieliśmy poprosić o pomoc zawodników z PLFA 8. Ci poradzili sobie całkiem nieźle, ale z Gigantami zagra już znacznie więcej graczy podstawowego składu – wyjaśnia sytuację kadrową Szymon Widera, prezes Zagłębie Steelers Interpromex.

 

Po likwidacji The Crew i powstaniu Gigantów Wrocław obie drużyny jeszcze nie grały ze sobą. Nagrania wideo z ich meczów są jednak dostępne dla pozostałych zespołów Topligi, więc Steelers mieli okazję przyjrzeć się swojemu najbliższemu rywalowi. – Pamiętamy grę The Crew. Uważam, że od tamtego czasu nie zmieniło się zbyt wiele i Giants są podobną drużyną. Widzieliśmy ich mecze w tym sezonie i twierdzę, że to jedna z najlepszych ekip w kraju. Co ważne, posiadają potencjał nie tylko w zagranicznych zawodnikach – dodaje Widera.
Zagłębianie uważają, że ich niedzielny rywal gra podobnie do Devils, więc doświadczenie zdobyte w ostatnim ligowym starciu może bardzo szybko się przydać. Po tak okazałej porażce na pewno jest co analizować i nad czym się zastanawiać. Podobieństwo, przede wszystkim poziomu sportowego, jest zauważalne gołym okiem. Chociażby po sąsiednich miejscach w tabeli, które zajmują obaj przedstawiciele Topligi z Dolnego Śląska. Problemem Steelers jest nie tylko kolejny wymagający rywal, ale i grafik. Grają bowiem już ósmy tydzień z rzędu i jak sami mówią, nie ma zbyt wiele czasu na porządne treningi. Muszą poświęcić więcej czasu na regenerację, by być w pełni sił na kolejne mecze.

 

Dodatkowym smaczkiem dla obu ekip będzie obecność Michała Krzelowskiego. Byłego futbolisty Steelers, który występuje teraz w barwach Giants. Co prawda jego obecność na boisku nie jest pewna, bo podstawowym rozgrywającym wrocławian jest Bartosz Dziedzic, ale nigdy nic nie wiadomo.

 

Giganci nie zamierzają dawać taryfy ulgowej, mimo iż zagrają z beniaminkiem. Uważają, że każdy mecz jest ważny i z każdego można wynieść coś pozytywnego. – Trener Gaymon nie pozwala do żadnego spotkania podchodzić na luzie. Nawet kiedy gramy ze słabszym przeciwnikiem zachowujemy pełne skupienie, aby uniknąć kontuzji i przygotować taktykę na najważniejsze pojedynki. W tym przypadku na derby Wrocławia, które będą najważniejszym starciem dla układu tabeli – mówi Jakub Głogowski, manager Giants.

 

Wrocławianie będą mieli trochę ułatwione zadanie. Najgroźniejszy zawodnik Steelers, Mariusz Ostapowicz już nie zagra w tym sezonie. Są jednak inni, którzy na pewno spróbują napsuć gościom sporo krwi. Za takiego uważa się rozgrywającego Steelers. – Mimo nieobecności Mariusza, dokładnie analizujemy nagrania i szykujemy odpowiedzi na to, co u nich zobaczyliśmy. Testujemy też nowe rozwiązania przed derbami – tłumaczy Głogowski.

 

W obu zespołach zabraknie kilku postaci. Oprócz wspomnianego Ostapowicza, w ekipie z Zagłębia nie pojawi się także Jason Blasko. Giganci będą musieli sobie radzić bez Macieja Włodarczyka zawieszonego po meczu z Warsaw Spartans. – Prawdopodobnie nie zagra też Michał Górniak, więc na linii ofensywnej będą mogli sprawdzić się nasi debiutanci – wyjaśnia manager Gigantów. Do gry wróci natomiast Krzysztof Tomczak.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDzień Dziecka w Renomie
Następny artykułSkłady awizowane na niedzielny mecz Betardu Sparty Wrocław
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.