W minionym tygodniu internet obiegła informacja o dzielnej Telewizji Polskiej, która jest zainteresowana ratowaniem produkcji oryginalnych zamykanego Showmaxa. Piękny gest, niejasnym są tylko intencje stojące za tym zakupem.

Przejęcie przez Telewizje Polską praw do produkcji oryginalnych Showmax wydaje się nieco ironiczne. Po pierwsze głównym przedstawicielem wycofującego się z polski serwisu streamingowego był Patryk Vega który, nie oszukujmy się, robi kino pod określonego odbiorcę. Wiele można napisać o jego filmach, jednak na pewno nie to, że trzymają wysoki poziom. Prosta rozrywka dla mas – prosta telewizja dla prostego człowieka.

Po drugie, Showmax posiada w swojej ofercie prześmiewcze „Ucho prezesa” oraz program rozrywkowy „SNL Polska”, a gdyby założyć, że działały one na przekór obecnej władzy, lub niewystarczająco ją wspierały, bardzo szybko można by to zmienić, a ich kierunek polityczny powoli odbierałby jedyne właściwe tory.

Kolejny aspekt to wzbogacenie oferty TVP o produkcje, które stoją na naprawdę wysokim poziomie. Mam tutaj na myśli „Rojst”, który, gdyby dodać mu koronę i kilku królów, byłby rodzimą odpowiedzią na „Grę o Tron” na miarę oczekiwań. Co nie zmienia faktu, że „Rojst” jest produkcją na światowym poziomie i wielu fanów zamartwia się o ewentualną kontynuację. W tym i ja, choć nie wyobrażam sobie kolejnego sezonu z namaszczenia Telewizji Polskiej. Zapewne można by tutaj mnożyć czarne scenariusze, ale może lepiej zwyczajnie odpuścić, zrezygnować.

Dziennikarz Tomasz Sommer przy okazji premiery kolejnej produkcji Showmax, do której TVP przejęłoby prawa pisał:

A ja im dłużej wymieniam, tym bardziej mam wrażenie, że tutaj nie chodzi o dobrą jakościowo zawartość, a jedynie o pozbycie się tej niewygodnej i przygarnięcie tej popularnej. Jeśli do zakupu dojdzie, na razie to nic pewnego, to z pewnością będę śledził losy poszczególnych produkcji. Możliwe, że część trafi do kosza, a reszta stopniowo będzie korygowana na przestrzeni kolejnych filmów i sezonów. Chciałbym się mylić, jednak jakoś trudno mi uwierzyć, że TVP zamierza promować niewygodne, z punktu widzenia ich odbiorcy, materiały.


Autor: Patryk Wolny