Udało się pozbyć Kiełba. Plaku dostanie milion!

Stało się to, na co w Śląsku czekano od kilku tygodni. Korona Kielce zdecydowała się na transfer definitywny Jacka Kiełba, którego przed rokiem sprzedała do Śląska. We Wrocławiu zmienił się jednak trener, a Mariuszowi Rumakowi od początku nie było po drodze z Jackiem Kiełbem.

„Ryba” w Śląsku rozegrał 32 spotkania, w których zdobył 4 bramki. Od początku tego sezonu podobnie jak Kamil Biliński był w odstawce, z tym, że Kiełb nie trafiał nawet do meczowej osiemnastki. Gra w rezerwach nie usatysfakcjonowała zawodnika i zgodnie z oczekiwaniem chciał wrócić do Korony.

– Po odejściu Jacka Kiełba potrzebujemy trzech, czterech transferów – powiedział trener Mariusz Rumak.

Nie z wszystkimi Śląskowi idzie jednak tak dobrze. Niektórzy po prostu nie chcą odejść. Tak było z Sebino Plaku, który podpisał 3-letni kontrakt, według którego miał zarabiać 15 tysięcy euro miesięcznie. Wysokie wynagrodzenie stało się niebawem punktem zapalnym. Klub chciał się pozbyć zawodnika, ale ten nie chciał odejść. Ostatecznie sprawa trafiła do trybunału, który rozwiązał kontrakt bez orzekania o winie (tym samym piłkarz był w tej sytuacji poszkodowanym). Sprawa trafiła do CAS, a ta dzisiaj uznała, że należy się Plaku wynagrodzenie. To oznacza, że do zapłaty będzie ponad milion złotych. Zważywszy, że Śląsk płaci piłkarzom z opóźnieniem, to ta kara może stworzyć i zapewne stworzy kolejne problemy.

Zastanawia tylko, czy w należącym do miasta klubie ktoś zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Nie są to przecież tylko pieniądze klubu, ale też nas wszystkich – płacących podatki we Wrocławiu! Chyba należałoby zażądać wyjaśnień i ukarać winnych. W końcu nie chodzi o drobne. To zresztą kolejny raz, gdy Śląsk zostaje postawiony w złym świetle. W kuluarach często słychać, że w sprawie rozliczeń z klubem ciężko jest z komunikacją, bo prezes Paweł Żelem nie zwykł odbierać od agentów telefonów. To jednak mogą być oczywiście jedynie pomówienia. Stratę ponad miliona należałoby jednak wytłumaczyć. Czekamy na oświadczenie i dotkliwe ukaranie winnych.

Autor | Daniel E. Groszewski

  • Zdjęcie | Krystyna Pączkowska / SlaskWroclaw.pl