- REKLAMA -

Śląsk Wrocław w pierwszym meczu sezonu 2018/2019 wygrał z Cracovią 3:1. Bardzo dobre spotkanie rozegrali Mateusz Cholewiak, Piotr Celeban i Maciej Pałaszewski. Na listę strzelców wpisali się właśnie kapitan zespołu, Augusto i Jakub Kosecki.

Małym zaskoczeniem mogło być wyjście w pierwszej jedenastce Jakuba Koseckiego. Podczas przedmeczowej konferencji trener Tadeusz Pawłowski powiedział, że nie jest pewny, czy zawodnik zostanie w klubie.

Nierówny początek

Na początku spotkania każda z drużyn grała ostrożnie, skupiając się głównie na defensywie. Gra w większości toczyła się w środku pola. Pierwszą dobrą okazję zawodnicy WKS-u stworzyli sobie w 10. minucie. Po ładnym rozegraniu między Michałem Chrapkiem i Mateuszem Cholewiakiem, obrońca Śląska oddał strzał w polu karnym, jednak piłka przeleciała obok słupka. Chwilę później swoją szansę miał Arkadiusz Piech, który uderzał niecelnie główką. Jednak już w 14. minucie dośrodkowanie Chrapka wykorzystał Piotr Celeban. Strącił piłkę główką tak, że Maciej Gostomski pozostał bez szans. Śląsk prowadził 1:0. Chwilę później po groźnym upadku, Adrian Danek na noszach musiał opuścić boisko. Zawodnik najprawdopodobniej złamał rękę. Zmienił go Kamil Pestka. Cracovia nie załamała się stratą bramki i szukała swojej okazji. Ta przyszła po prostopadłym podaniu. Gerald Oliva wyprzedził zbyt wolnego Igorsa Tarasovsa i pokonał Jakuba Słowika. W 30. minucie było 1:1. Słabe spotkanie tego dnia rozgrywał Tarasovs, który niedługo po błędzie, który kosztował WKS utratę bramki, przeszkodził w interwencji Słowikowi i wybił piłkę na rzut rożny. Cracovia, napędzona kiepską defensywą Śląska, budowała swoje akcje i starała się zagrozić bramce Słowika. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem.

Stopniowa dominacja

Przed rozpoczęciem drugiej połowy żaden z selekcjonerów nie zdecydował się na zmianę. Pierwsza groźna sytuacja pojawiła się w 50. minucie. Kamil Dankowski podał prostopadle do Macieja Pałaszewskiego, a ten dogrywał w pole karne. Podanie doszło do Arkadiusza Piecha, który uderzył ponad bramką. Po pierwszej zmianie Śląska, na boisku zadebiutował Damian Gąska. Gra powoli się rozkręcała. Kibice nie musieli długo jednak czekać na bramkę w drugiej połowie. Śląsk w 56. minucie ponownie wyszedł na prowadzenie. Po wrzuceniu piłki z autu przez Dankowskiego, próbie rozegrania w polu karnym, ostatecznie Augusto piętką pokonał bramkarza Cracovii. WKS nabrał skrzydeł i zaczął dominować na boisku. Piłkarze atakowali przede wszystkim skrzydłami. Bardzo dobre spotkanie rozgrywał Mateusz Cholewiak, który brał udział w wielu akcjach ofensywnych Śląska. Oprócz tego bardzo dobrze spisywał się także w obronie. W 83. minucie boisko opuścić musiał Farshad. Na boisku pojawił się debiutujący Mateusz Radecki. Śląsk nie odpuszczał do końca. W 89. minucie na 3:1 podwyższył Jakub Kosecki. Pierwszą asystę zaliczył Damian Gąska. Chwilę później ten sam zawodnik doskonale dograł do Marcina Robaka. Napastnik uderzył na bramkę, lecz tym razem świetną interwencją pokonał się Maciej Gostomski. Robak miał również szansę w następnej akcji, ale oddał strzał ponad bramką. Śląsk Wrocław w meczu inauguracyjnym wygrał z Cracovią 3:1. Na ten moment pozostaje liderem w tabeli LOTTO Ekstraklasy. Sytuacja może ulec zmianie po rozegraniu kolejnych spotkań 1. kolejki.

Następne spotkanie WKS rozegra na wyjeździe z Lechią Gdańsk w piątek 27 lipca o godzinie 18:00.


Michał Probierz: Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie. Mecz zaczął się dla nas najgorzej jak mógł. Kontuzja może oznaczać koniec rundy dla Danka. Śląsk dwie bramki zdobył górą, utrudniając nam sytuację. Oddaliśmy za mało strzałów, widać było, że brakuje nam trochę do przeciwnika. Mieliśmy wszystko zaplanowane inaczej. Teraz trzeba się dobrze przygotować do następnego spotkania.

Tadeusz Pawłowski: Bardzo się cieszę, że wygraliśmy już na początku, bo pierwszy mecz zawsze jest niewiadomą. Trudno było wybrać wyjściową jedenastkę, bo mamy naprawdę dobrych zawodników na poziomie. Jeśli chodzi o mecz to zaczęliśmy dobrze, zdobyliśmy bramkę z wyćwiczonego fragmentu gry. Później oddaliśmy pole i Cracovia wyrównała. W przerwie zespół wyglądał na niepewny, porozmawialiśmy i udało Nam się odmienić obraz gry. Myślę, że wygraliśmy zasłużenie.


Śląsk Wrocław – Cracovia 3:1 (1:1)

14′ Piotr Celeban
30′ Gerald Oliva
56′ Augusto
89′ Jakub Kosecki

Śląsk: Słowik, Dankowski, Tarasovs, Celeban, Cholewiak, Augusto, Pałaszewski, Kosecki, Chrapek (56. Gąska), Ahmadzadeh (83. Radecki), Piech (65. Robak).

Cracovia: Gostomski, Danek (23. Pestka) , Helik, Dytiatjew, Ferraresso, Covilo, Dimun, Zenjov (68. Piszczek), Hernandez, Budziński, Oliva (73. Culina).

Żółte kartki: Ahmadzadeh (Śląsk), Ferraresso, Helik, Hernandez (Cracovia)

Sędzia główny: Tomasz Kwiatkowski

Liczba widów: 10 496


 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ola Sopuch
Galeria: Wojciech Węgiel