Ku pokrzepieniu serc donoszę, że w zwariowanym i niebezpiecznym świecie nadal potrafimy się dzielić, pomagać i… wzruszać! W porównaniu do wielkich plenerowych akcji charytatywnych, koncert i aukcja organizowane co roku w styczniu na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu, to kameralna impreza, ale udało nam się podczas jednego magicznego piątkowego wieczoru zdobyć dla nieuleczalnie chorych dzieci prawie 140 tysięcy złotych!!! Artyści, dziennikarze, profesorowie, urzędnicy, biznesmeni i politycy… ile osób nas w tym wsparło! Warto o tym opowiadać i z radością to robię – pisze Jolanta Cianciara.

Na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu już po raz ósmy odbył się charytatywny Koncert Noworoczny połączony z aukcją dzieł sztuki pozyskanych od darczyńców. Zebrane w ten sposób pieniądze trafiają do instytucji opiekujących się chorymi dziećmi. Tym razem (po raz kolejny) do Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. W ciągu ostatniego roku fundacja opiekowała się ponad 310 nieuleczalnie i przewlekle chorymi dziećmi z całego Dolnego Śląska, którym zapewniała pomoc lekarską, pielęgniarską, rehabilitację, czasem specjalistyczny sprzęt medyczny czy żywienie dostosowywane do szczególnych potrzeb każdego z podopiecznych. Bez pomocy ludzi dobrej woli takie wsparcie rodzin chorych dzieci nie byłyby możliwe.

Po piątkowym Koncercie Noworocznym na UPWr Hospicjum zyskało na swoją działalność dodatkowo ponad 137 600 złotych (to kwota uzyskana w trakcie licytacji, która zostanie powiększona o pieniądze ze sprzedaży katalogów aukcyjnych i datków wrzucanych do puszek).

Wśród darczyńców przedmiotów licytowanych u Przyrodników  był m.in. prezydent Andrzej Duda, który ofiarował litografię Henryka Opałki – została na samym początku aukcji sprzedana za  3 tysiące. Z każdym kolejnym licytowanym przedmiotem rosły emocje: pióro od premier Beaty Szydło kupił za 7 tysięcy złotych pewien kolekcjoner, który ma już w swoim zbiorze m.in. pióro Jana Pawła II. Ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz przekazał Uczelni statuetkę Honorowego Obywatela Wrocławia, którą otrzymał w 1996 roku – przyniosła na aukcji 35 tysięcy złotych, czyli kwotę, za którą można kupić dla chorych dzieci dziesięć koncentratorów tlenu(!). 3,2 tysiące zapłacił jeden z darczyńców za  olejny obraz duńskiego artysty Knuda Due „Krajobraz z widokiem na morze”, podarowany na koncert przez  metropolitę wrocławskiego Józefa Kupnego, kolejny 8, 5 tysiąca za rzeźbę Grzegorza Niemyjskiego „Zamyślona”…

Przeszło 130 tysięcy zyskanych w ciągu godziny licytacji (prowadzonej społecznie przez redaktora Marka Obszarnego z Radia Wrocław) – to rekord w historii Koncertów Noworocznych na wrocławskim Uniwersytecie Przyrodniczym. –  Jestem dumny i szczęśliwy z tego wyniku – mówił rektor UPWr prof. Tadeusz Trziszkato dzięki takim inicjatywom, dzięki takim ludziom, jak ci którzy przyjęli zaproszenie na nasz Koncert, świat staje się lepszy.

Tradycją Koncertów Noworocznych na UPWr jest występ specjalnie zapraszanej gwiazdy. Jej recital to rodzaj podziękowania darczyńcom. W tym roku gwiazdą była Magda Umer, która – jak zwykle – zaczarowała, wzruszyła i porwała publiczność. Dwa przeboje: „Oczy tej małej” i „Stacyjkę Zdrój” zaśpiewała z towarzyszeniem Chóru Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, pod dyrekcją profesora Alana Urbanka. Zarówno recital kolęd poprzedzający aukcję, jak i przeboje wyśpiewane z Magdaleną Umer, potwierdzają dobre opinie o chórzystach – przyrodnikach, którzy po niedawnym tournée we Francji zostali już zaproszeni na  międzynarodowy festiwal chórów w Chinach.

Magda Umer śpiewa o miłości, tęsknocie i nadziei tak, że wszyscy czujemy się wtedy lepsi i staramy się być lepsi – mówi inicjator charytatywnych Koncertów Noworocznych na Uniwersytecie Przyrodniczym, prof. Roman Kołacz, a sama piosenkarka dodaje: – Ilekroć dostaję zaproszenie do wzięcia udziału w takim koncercie, staram się je przyjmować i pomagać, chociaż wiem, że to jest kropla w morzu potrzeb chorych  i nieszczęśliwych ludzi. Ale przecież morze to nic innego tylko tryliony takich kropel.

Zdjęcie: Maciej Kłoś / wikipedia