Po długotrwałych spadkach cen, lokale w wielu polskich miastach zaczęły drożeć. Ten trend dotyczy także Wrocławia, gdzie w lutym zaobserwowano ceny średnio o 0,7% wyższe niż rok temu o tej samej porze.

Jak do tej pory, rok 2014 jest zdecydowanie bardziej pomyślny dla sprzedawców nieruchomości niż rok ubiegły. W największych polskich miastach ruch na wtórnych rynkach mieszkaniowych się zwiększył i ceny lokali stopniowo rosną. Według danych ogólnopolskiego portalu nieruchomości Domy.pl ze stycznia na luty bieżącego roku we Wrocławiu średnie stawki ofertowe podskoczyły o 1%. Niewielki wzrost zanotowano też z grudnia na styczeń, gdy ceny wzrosły o 0,1%.

W lutym za metr kwadratowy mieszkania z „drugiej ręki” sprzedawcy chcieli średnio 5836 zł, podczas gdy w styczniu kwota ta wynosiła 5779 zł. Pod względem wysokości cen, Wrocław niewiele różni się od Gdańska, gdzie w lutym za metr kwadratowy trzeba było zapłacić średnio zaledwie o parę złotych mniej, a dokładnie 5773 zł. Nieco tańsze lokale znajdziemy w Poznaniu, gdzie wydamy średnio 5477 zł/m2.

Jakie koszty trzeba przewidzieć, decydując się na kupno jednego z wrocławskich używanych mieszkań? Potrzeba średnio 214,000 zł, aby stać się właścicielem jednej z tutejszych kawalerek. Najtańsze z nich kosztują około 100,000-120,000 zł. Za dwupokojowe M właściciele oczekują średnio 297,000 zł przy minimalnej cenie w wysokości 110,000-130,000 zł. Z kolei na skromne lokum trzypokojowe wystarczy 150,000-170,000 zł, ale większy wybór obiektów zaczyna się dopiero od około 180,000 zł.

Autor | KŻ