W 11. kolejce T-Mobile Ekstraklasy, gdzie Śląsk u siebie podejmował Zagłębie padł wyniki 2:0. Wynik spotkania otworzył w 15. minucie Marco Paixao. Na początku drugiej połowy z rzutu karnego podwyższył Duda Paraiba. 

 

Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin  2:0 (1:0)

Bramki:
1:0 – Marco Paixao (15′)
2:0 – Dudu Paraiba (50′ – karny)

Śląsk: Gikiewicz – Ostrowski, Pawelec, Kokoszka, Socha (46′ Paraiba), Hołota, Kaźmierczak, Patejuk (75′ Stevanovic), Mila, Plaku, Paixao

Zagłębie: Gliwa – Cotra, Banaś, Guldan, Vidanov, Godal (15′ Jeż), Abwo (64′ Oleksy), Przybecki, Kwiek (46′ Papadopulos), Piątek, Piech

Żółte kartki: Plaku, Stevanović – Cotra , Papadopulos
Czerwona kartka: Cotra (za drugą zółtą)
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)

W pierwszym kwadransie gra toczyła się głównie w środku pola, a żaden z zespołów nie był w stanie poważniej zagrozić bramce rywali. W piętnastej minucie Śląsk groźniej zaatakował – po pięknej zespołowej akcji, z ostrego kąta strzelał Sebastian Mila, ale Michał Gliwa sparował piłkę na aut bramkowy, co oznaczało rzut rożny dla WKS-u. Po stałym fragmencie gry i dośrodkowaniu z rzutu rożnego najlepiej w polu karnym odnalazł się Marco Paixao. Piłka po strzale Portugalczyka najpierw trafiła w jednego z obrońców, a po chwili ugrzęzła w siatce. Śląsk prowadził 1:0!

Zespół Oresta Lenczyka oprócz straconego gola musiał także poradzić sobie ze stratą piłkarza. Tuż przed bramką dla WKS-u kontuzji doznał Boris Godal, a jego miejsce zajął Robert Jeż. Wrocławianie kontrolowali wydarzenia na murawie, ale Zagłębie jeszcze przed przerwą stworzyło sobie trzy groźne sytuacje bramkowe. Najpierw uderzenie Aleksandra Kwieka zostało zablokowane, a następnie Arkadiusz Piech i Pavel Vidanov nieznacznie się pomylili. Szczególnie dobrą okazję miał Piech, który otrzymał świetne podanie z prawego skrzydła od Vidanova w 37. minucie, ale nie trafił do siatki z kilku metrów.

Po zmianie stron Zagłębie chciało ruszyć do ataków, ale właściwie pierwsza sytuacja Śląska skończyła się kolejną bramką. Po zagraniu z lewej strony boiska piłkę ręką w polu karnym zagrał Djordje Cotra. Arbiter pokazał zawodnikowi żółtą kartkę i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola pewnie zamienił Dudu Paraiba.

W 57. minucie doszło do spięcia między Sebino Plaku i Djordje Cotrą. Zawodnicy zostali ukarani żółtymi kartkami, a jako że było to już drugie napomnienie piłkarza Zagłębia, został on odesłany do szatni. Śląsk grał w przewadze jednego zawodnika.

Wrocławianie już do końca spotkania prowadzili grę, choć Miedziowi próbowali jeszcze zdobyć kontraktowego gola. W 80. minucie na potężny strzał z dystansu zdecydował się Robert Jeż, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Podopieczni Stanislava Levego również mieli swoje sytuacje do zdobycia gola, jednak brakowało ostatniego podania i dokładności. Do końcowego gwizdka sędziego wynik już się nie zmienił – Śląsk wygrał w derbach z Zagłębiem Lubin 2:0.

 

Autor: Wojciech Węgiel