Związkowcy chcą podwyżek, zarząd MPK mówi: tak, ale pod warunkiem zwiększenia wydajności pracy.

W MPK trwa spór zbiorowy. Związkowcy żądają 7-procentowej podwyżki, czyli dodatkowych 4 milionów złotych na wynagrodzenia. MPK takich pieniędzy w budżecie nie ma. Wszystko wskazuje na to, że ten rok i bez tego wydatku, zakończy się dla spółki stratą.

fot. MPK Wrocław

Dlatego zarząd MPK proponuje, by poszukać pieniędzy na podwyżki w środkach, którymi dysponuje. Ma na to pomysł – zwiększenie wydajności pracy. Ale do tego potrzebne są zmiany wewnątrz firmy, które pozwolą pracodawcy efektywniej zarządzać załogą. A do tego z kolei potrzebna jest zgoda związków zawodowych, bo na drodze do zmian stoją zapisy układu zbiorowego. To one zawężają możliwości pracodawcy w stosunku do tego, na co pozwalają przepisy Kodeksu Pracy czy ustawy o czasie pracy kierujących.

To właśnie ustawa dopuszcza, by kierowca pracował do 12 godzin. Zarząd MPK wyraźnie jednak podkreśla, że to nie oznacza, iż po zmianach w układzie zbiorowym każdy kierujący będzie codziennie pracował po 12 godz. Może to być wykorzystywane na przykład w sytuacji, gdy na danej linii czas pracy wynosi 10 godzin i 20 minut. Obecnie, by to zrealizować, MPK potrzebuje dwóch kierowców zamiast jednego, bo ograniczone jest zapisem układu zbiorowego, zastrzegającego, iż czas pracy kierującego w MPK nie może przekroczyć 10 godzin. W tym kontekście podnoszone są przez związkowców kwestie związane z bezpieczeństwem. Jednak zarząd stanowczo zaznacza, iż zmiany te są planowane z pełną odpowiedzialnością, w oparciu o przepisy, które dotyczą całej grupy zawodowej kierujących. Mówią one na przykład, że kierujący może pracować do 12 godzin dziennie, ale w sumie nie więcej, niż średnio 40 godzin tygodniowo oraz gwarantują stosowne przerwy na wypoczynek. I tego zarząd chce bezwarunkowo przestrzegać. Co więcej, firma poddawana jest regularnym kontrolom Państwowej Inspekcji Pracy, która stoi na straży tych zapisów.

Innymi postulatami zarządu MPK są: zmiana jednomiesięcznego rozliczania czasu pracy na trzymiesięczny, czy też wprowadzenie indywidualnego czasu pracy – mechanizmów które pozwolą efektywniej zarządzać pracownikami; no i w końcu – utrzymania średniorocznego zatrudnienia na obecnym poziomie. Czyli wykonania większej pracy, która niewątpliwie czeka nas w związku z Euro 2012 i otwarciem nowych linii tramwajowych, bez konieczności zatrudniania dodatkowych kierujących.

Związki zawodowe w MPK nie dopuszczają takich zmian. Chcą rozmawiać o podwyżkach bezwarunkowo, a na to Zarząd MPK nie wyraża zgody.

(ak)

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRodzina w formie na Wyspie Słodowej
Następny artykułMVP kontra MP3
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.