Krzysztof Kopka został pełnomocnikiem dyrektora do spraw artystycznych we wrocławskim Teatrze Polskim. Kopka będzie odpowiedzialny za kwestie artystyczne w teatrze. Konkurs na nowego dyrektora teatru rozpisany ma zostać na początku stycznia.

 

Zgodnie z ustawą o działalności kulturalnej, aby powołać dyrektora artystycznego dopełniona musi zostać cała procedura, dotycząca wszystkich uzgodnień oraz wymagana jest zgoda ministra. W związku z obecną sytuacją Teatru Polskiego we Wrocławiu, Kazimierz Budzanowski, pełniący obowiązki dyrektora, zadecydował, że powołany zostanie pełnomocnik do spraw artystycznych. Został nim Krzysztof Kopka – historyk teatru, reżyser oraz dramaturg. Odpowiedzialny będzie on za sferę artystyczną teatru. Dzięki temu, jak mówi Kazimierz Budzanowski, on sam będzie mógł zająć się kwestiami organizacyjnymi. Dla Krzysztofa Kopki na chwilę obecną priorytetem jest scalenie zespołu, a także próba przywrócenia do repertuaru najwybitniejszych spektakli, w tym m.in. „Dziadów”.

– Najważniejszy jest konkurs, który powinien odbyć się szybko i zakończyć tak, aby nowy kierownik artystyczny Teatru Polskiego mógł przygotować nowy sezon. Moją rolę w tym widzę dwojako. Po pierwsze to jest sprawa zaproszenia do udziału w tym konkursie twórców odpowiedniego dla Teatru Polskiego kalibru. Chcę zadbać również o to, żeby „zespół” Teatru Polskiego był w tym konkursie reprezentowany, żeby mógł zaakceptować wybór nowego kierownika artystycznego i uznał, że jest możliwa z nim współpraca – mówił Krzysztof Kopka. – Drugą, najbardziej skomplikowaną i najtrudniejszą częścią tego, czym się będzie zajmował, będzie próba rozpoczęcia szczerej, spokojnej, trwającej tyle, ile potrzeba rozmowy ze wszystkimi, którzy kiedyś tworzyli zespół Teatru Polskiego a dziś nie chcą czy nie potrafią ze sobą rozmawiać, grać i pracować.

Obecna sytuacja Teatru Polskiego we Wrocławiu nie prezentuje się najlepiej. Cezary Morawski, pełniący funkcję dyrektora, odwołany został przez Zarząd Województwa po tym, jak na jaw wyszły nieprawidłowości w działaniu teatru, m.in. bezpodstawne zwalnianie aktorów.

– Odkąd zostałem powołany odbyłem naprawdę wiele rozmów i wychodzi mi obraz nieprawdopodobnie podzielonego teatru. Jestem zaskoczony,  że ten podział jest aż tak duży. To jest bardzo trudne zadanie, ale absolutnie i pan dyrektor Budzanowski i pan Krzysztof Kopka mają pełne wsparcie zarządu, żeby tak pokierować sprawami teatru, aby spróbować zasypać te podziały, aby z szacunkiem do każdej ze stron spróbować odbudować prestiż Teatru Polskiego – mówił Michał Bobowiec, członek Zarządu Województwa.

Nadzieję na poprawę sytuacji teatru wyraża również Krzysztof Kopka.

– Spotykamy się w dosyć szczególnym dla mnie dniu – 13 grudnia. Chciałbym, aby ten dzień, i wierzę, że tak będzie, zaczął być początkiem odwoływania stanu wojennego, stanu wojny w Teatrze Polskim – powiedział Kopka.

Znana jest także sytuacja Cezarego Morawskiego w Teatrze Polskim. Były dyrektor, odwołany pod koniec listopada, obecnie przebywa na okresie wypowiedzenia, a do końca roku wykorzystuje urlop. Od przyszłego roku będzie pracował jako aktor, realizator w ramach tego wynagrodzenia. Cezary Morawski przyjął warunki zaproponowane mu przez Budzanowskiego.

– Jestem na etapie konstruowania i zakończenia procesu związanego z porozumieniem, dotyczącym rozliczania kwestii mieszkaniowych i tych elementów, których Cezary Morawski nie miał rozliczonych w ramach swojej poprzedniej działalności, a z których mógł mieć wynagrodzenie z tego tytułu – mówił Kazimierz Budzanowski. – Jeżeli nowy szef do spraw artystycznych dojdzie do wniosku, że będzie miał miejsce dla aktora Cezarego Morawskiego, to po prostu będzie on grał.

Krzysztof Kopka i Kazimierz Budzanowski swoje stanowiska objęli jedynie do czasu wyłonienia przez Zarząd Województwa nowego dyrektora Teatru Polskiego.

– Chciałbym bardzo, aby już na początku stycznia taki konkurs ogłosić. Oceniam, że do końca kwietnia jesteśmy w stanie wyłonić nowego dyrektora – mówił Michał Bobowiec.

Na chwilę obecną zarówno Kazimierz Budzanowski, jak i Krzysztof Kopka nie mają zamiaru startować w tym konkursie.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcie: Ola Sopuch